# Odwołany sędzia z Olsztyna: sędzia nie może bać się polityków

- Link: https://tko.pl/39005,2019,11,26,odwolany-sedzia-z-olsztyna-sedzia-nie-moze-bac-sie-politykow
- Published: 2019-11-26T11:24:17+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Sędzia Paweł Juszczyszyn odwołany z delegacji do Sądu Okręgowego po tym, jak zażądał
od Kancelarii Sejmu list poparcia do nowej KRS wygłosił oświadczenie, w którym powiedział,
że „sędzia nie może bać się polityków” i zaapelował do sędziów, by orzekali „niezawiśle
i odważnie”.**

Sędzia wygłosił krótkie oświadczenie w Sądzie Rejonowym w Olsztynie.

„Nazywam się Paweł Juszczyszyn, jestem sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie do wczoraj
delegowanym do orzekania w Sądzie Okręgowym. W związku z odwołaniem mnie z delegacji
do Sądu Okręgowego chcę podkreślić, że prawo stron do rzetelnego procesu jest dla
mnie ważniejsze od mojej sytuacji zawodowej. Sędzia nie może bać się polityków, 
nawet jeśli mają wpływ na jego karierę. Apeluję do koleżanek i kolegów sędziów, 
aby zawsze pamiętali o rocie ślubowania sędziowskiego, orzekali niezawiśle i odważnie”–
powiedział Juszczyszyn.

Sędzia nie odpowiadał na pytania mediów, po wygłoszeniu oświadczenia wyszedł z sali
rozpraw. Sędzia w klapie marynarki miał wpięty znaczek z napisem „Konstytucja”.

Juszczyszyn był na delegacji do Sądu Okręgowego od początku września, miał orzekać
w sądzie wyższej instancji do końca lutego 2020. Ministerstwo Sprawiedliwości odwołało
go z tej delegacji po tym, jak Juszczyszyn zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia
do nowej KRS. Juszczyszyn zakreślił 7-dniowy termin nadesłania tych list do sądu
pod groźbą grzywny. Resort nie uzasadnił powodów cofnięcia delegacji Juszczyszyna,
podał jedynie podstawę prawną swojej decyzji (art. 70 Ustawy o ustroju sądów powszechnych,
który mówi o tym, że MS w każdej chwili może cofnąć sędziemu delegację).

Sędzia Juszczyszyn zażądał list poparcia do nowej KRS rozpoznając sprawę w IX Wydziale
Cywilnym Odwoławczym Sądu Okręgowego w Olsztynie. Spór, który rozstrzygał, dotyczył
zapłaty z powództwa jednego z funduszy sekurytyzacyjnych (rodzaj zamkniętego funduszu
inwestycyjnego ) przeciwko Joannie S. Wyrok w tej sprawie w pierwszej instancji 
wydał sąd w [Lidzbarku Warmińskim](https://tko.pl/lidzbark-warminski), a orzekał
tam sędzia, którego kandydatura przekazana prezydentowi została wyłoniona przez 
nową KRS.

W toku tego postępowania apelacyjnego sędzia delegowany – mając na uwadze wyrok 
TSUE z 19 listopada br. – uznał, że zaszła konieczność zbadania z urzędu nieważności
tego postępowania w zakresie składu orzekającego w pierwszej instancji.

„Sędzia, który wyrokował w tej sprawie w pierwszej instancji, otrzymał nominację
sędziowską na podstawie uchwały podjętej przez nową KRS. W ocenie sądu odwoławczego,
w świetle przywołanego wyżej wyroku TSUE, taka sytuacja może budzić wątpliwości,
czy zapadłe w sprawie orzeczenie zostało wydane przez osobę do tego uprawnioną” –
informowała w sobotę rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Olsztynie Agnieszka Żegarska.

Decyzja Juszczyszyna oburzyła resort sprawiedliwości. Jak powiedział w poniedziałek
wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik „kwestia wyroku TSUE jest jednoznaczna”.„
Nie podważono w nim ani legalności Krajowej Rady Sądownictwa, ani legalności Izby
Dyscyplinarnej. Było to konkretne stanowisko Trybunału w konkretnej sprawie i nie
miało powszechnego charakteru. Jeśli sędzia decyduje się w postanowieniu przywołać
wyrok TSUE i ma wątpliwości co do niedawno powołanego innego sędziego, to robi coś
niedopuszczalnego” – podkreślił wiceminister.

„Nie można podważać statusu sędziego. Przy powołaniach sędziów w ostatnich miesiącach
nie było żadnych uchybień, ale niezależnie od tego prezydencki akt powołania przecina
wszelkie wątpliwości. Inna interpretacja tej kwestii oznaczałaby chaos, bo każda
ze stron procesów mogłaby podważać status sędziów. Takie zachowanie sędziego można
oceniać co najmniej w kontekście deliktu dyscyplinarnego” – dodał Wójcik.

W ubiegły wtorek TSUE w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy
Sądu Najwyższego orzekł, że to SN ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej,
by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów SN w stan
spoczynku. Zdaniem TSUE, jeśli SN uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności
i bezstronności, mógłby – zgodnie z wyrokiem TSUE – przestać stosować przepisy, 
na mocy których to właśnie do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia
w stan spoczynku sędziów SN.

TSUE zaznaczył, że KRS, która składa wnioski z rekomendacją do prezydenta o powołanie
na stanowisko sędziego, może robić to w sposób obiektywny, jednak tylko pod warunkiem,
że będzie wystarczająco niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz od
samego prezydenta. Sędziowie w Luksemburgu wskazali w tym kontekście, że należy 
mieć na uwadze okoliczności wybrania członków Rady oraz sposób, w jaki KRS konkretnie
wypełnia wyznaczone jej zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości
sędziów.
