# „Gość powinien wyjść w lepszym nastroju, niż przyszedł”. Tak rodzina Lot stworzyła restaurację Da Andrea

- Link: https://tko.pl/386606,2026,09,11,gosc-powinien-wyjsc-w-lepszym-nastroju-niz-przyszedl-tak-rodzina-lot-stworzyla-restauracje-da-andrea
- Published: 2026-09-11T10:57:30+02:00
- Author: Jakub Starowieyski

**Zaczęło się od tęsknoty za smakami, atmosferą i gościnnością znanymi z rodzinnego
domu. Gabriele i Alessandro Lot postanowili stworzyć w Olsztynie miejsce, które 
będzie opowiadało o ich włoskich korzeniach. Do współpracy zaprosili Andreę Marsurę,
a wnętrze powierzyli architektowi z Włoch. Osiem lat później Da Andrea Casa del 
Prosecco otrzymała wyróżnienie Bib Gourmand przewodnika Michelin. Za tym sukcesem
stoi jednak coś więcej niż dobre jedzenie. To historia rodziny, wspólnej wizji i
kultury, którą udało się przenieść z weneckich wzgórz nad Łynę.**

## Z Veneto do Olsztyna

Rodzinne strony Gabriele i Alessandro Lot znajdują się w Veneto, w prowincji Treviso,
pomiędzy Conegliano a Valdobbiadene. To kraina łagodnych wzgórz, niewielkich winnic
i tradycji winiarskich rozwijanych przez kolejne pokolenia. Od 2019 roku Wzgórza
Prosecco znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

W tym regionie jedzenie nigdy nie ograniczało się wyłącznie do tego, co znajduje
się na talerzu. Równie ważne są wspólnie spędzony czas, rozmowa, wino i sposób przyjęcia
gościa. Stół stanowi centrum rodzinnego życia, a gościnność nie jest wyuczonym zestawem
zasad, lecz czymś naturalnym.

Kiedy Gabriele i Alessandro [zaczęli tworzyć Da Andrea](https://tko.pl/356310,2026,06,01,olsztyn-z-prestizowym-wyroznieniem-michelin-jedyny-taki-lokal-w-regionie),
nie chcieli kopiować popularnego wyobrażenia o włoskiej restauracji. Zależało im
na przywiezieniu do Polski prawdziwych produktów, jakości składników oraz atmosfery
domu, z którego sami pochodzą.

Jak mówią, są rzeczy, których nie da się spakować do walizki. Można jednak próbować
odtworzyć je poprzez smaki, gesty i wspólnie przeżywane chwile.

## Restauracja zrodzona z prawdziwej potrzeby

Historia Da Andrea rozpoczęła się w miejscu, w którym wcześniej działał inny lokal
gastronomiczny. Gabriele pomagał jego właścicielom, ale mimo tego działalność została
zamknięta. Wówczas pojawiła się decyzja, aby przejąć lokal i stworzyć w nim zupełnie
nową restaurację.

W Olsztynie działały już wtedy lokale serwujące włoskie potrawy. Rodzina Lot nie
znajdowała jednak miejsca przedstawiającego Włochy tak, jak sama je znała: poprzez
regionalne tradycje, wysokiej jakości produkty i naturalną gościnność.

[[

Zamiast więc dalej szukać, Gabriele i Alessandro postanowili takie miejsce stworzyć.

Do współpracy zaprosili Andreę Marsurę, profesjonalistę od lat związanego z gastronomią
na Wzgórzach Prosecco. Znali go dzięki jego pracy i wiedzieli, że posiada doświadczenie
potrzebne do przełożenia ich pomysłu na codzienne funkcjonowanie restauracji.

Andrea przyjął propozycję jako nowe wyzwanie. Początkowo zakładał, że przyjedzie
do Olsztyna tylko na kilka miesięcy, pomoże w przygotowaniach i wróci do Włoch.

– W głowie miałem miesiąc, może dwa albo trzy. Trzeba było zrobić remont, zaprojektować
wnętrze i przygotować całą restaurację. Potem minęły trzy miesiące, sześć, dziewięć
i w końcu zostałem – wspominał.

Kulinarna przygoda, która miała być krótkim zawodowym epizodem, trwa do dziś.

## Każdy wniósł do Da Andrea własną część historii

Powstanie restauracji było wspólnym przedsięwzięciem, ale każdy z jej twórców odpowiadał
za inny obszar.

Alessandro zajął się projektem lokalu. Do współpracy wybrał włoskiego architekta
Francesco Dal Colę, który miał nadać wnętrzu charakter typowy dla Veneto. Nie chodziło
o powierzchowne dekoracje, lecz o stworzenie przestrzeni mającej prawdziwy związek
z miejscem pochodzenia właścicieli.

Jednym z jej najważniejszych elementów stał się kominek, na którym zimą grillowane
są mięso i ryby. Wykonał go lokalny rzemieślnik ze Wzgórz Prosecco, wykorzystując
kafle charakterystyczne dla tradycyjnych weneckich palenisk.

W Da Andrea znalazły się również obrazy i dzieła włoskich artystów. Szczególne miejsce
zajmuje praca z kutego żelaza autorstwa Valentino Moro. Dzięki takim detalom restauracja
nie tylko serwuje włoskie dania, ale też otacza gości przedmiotami posiadającymi
własne pochodzenie i historię.

Andrea odpowiadał za dobór personelu. Do dziś szkoli zespół i zajmuje się bieżącym
zarządzaniem operacyjnym. Gabriele, Alessandro i Andrea wspólnie ustalają natomiast
kierunki rozwoju, cele oraz najważniejsze projekty.

Siłą Da Andrea nie jest więc jedna osoba. Restauracja powstała ze spotkania rodzinnego
pomysłu, włoskiej wrażliwości, gastronomicznego doświadczenia i konsekwencji całego
zespołu.

## Gość powinien poczuć się jak w domu

Włoska gościnność, którą rodzina Lot chciała przenieść do Olsztyna, składa się z
drobnych gestów. Czasami jest to kieliszek prosecco zaproponowany, zanim gość zdąży
o niego poprosić. Innym razem zapamiętanie ulubionego stolika, potrawy albo niewielkiego
przyzwyczajenia osoby, która regularnie odwiedza restaurację.

– Gościnność to umiejętność sprawienia, aby ktoś czuł się dobrze, czasem nawet za
pomocą bardzo prostych rzeczy. To wejść do restauracji i od razu poczuć się swobodnie–
tłumaczą właściciele.

Tego podejścia nie można w pełni opisać procedurą ani nauczyć się z podręcznika.
We Włoszech jest przekazywane w rodzinach i obecne w codziennym życiu. Najpierw 
trzeba samemu go doświadczyć, aby później móc podzielić się nim z innymi.

Dlatego w Da Andrea wizyta nie musi ograniczać się do zamówienia dania i opuszczenia
lokalu. Wieczór może zacząć się od aperitivo przy barze, a zakończyć długą rozmową
przy stole. Stali goście wracają nie tylko dla konkretnych smaków, lecz także dla
ludzi i atmosfery.

– Do prawdziwej restauracji nie przychodzi się tylko dlatego, że jest się głodnym.
Przychodzi się, bo ma się ochotę na całe doświadczenie: jedzenie, atmosferę i spotkanie
z ludźmi. Gość powinien wyjść od nas w lepszym nastroju, niż przyszedł – podkreśla
Andrea.

Zdarza się, że w niedzielę goście pojawiają się bez wcześniejszego umawiania. Wiedzą,
że spotkają znajome osoby, wypiją wspólnie prosecco i porozmawiają. Właśnie w takich
chwilach restauracja najbardziej przypomina włoski dom.

## Prosecco łączące dwa miejsca

Jednym z najważniejszych symboli tej historii jest Prosecco Da Andrea. Powstaje 
ono we współpracy z winiarnią Perlage, w rodzinnych stronach właścicieli.

Gabriele, Alessandro i Andrea chcieli stworzyć wino odpowiadające preferencjom olsztyńskich
gości, ale jednocześnie zachowujące tradycję i charakter prawdziwego Prosecco Conegliano
Valdobbiadene DOCG. Liczyły się jego delikatność, smak oraz harmonia z potrawami
serwowanymi w restauracji.

Na etykiecie pojawiła się nazwa Olsztyna. Jedna butelka połączyła więc dwa miejsca:
włoskie wzgórza, z których pochodzą twórcy Da Andrea, oraz miasto, w którym postanowili
rozwinąć swój pomysł.

Prosecco nie jest tutaj wyłącznie elementem karty. Stało się materialnym fragmentem
rodzinnej opowieści i symbolem drogi przebytej z Veneto na Warmię.

## Oliwa i oliwki wybrane dla konkretnej kuchni

Własną historię mają również oliwa oraz oliwki sygnowane marką Da Andrea. Pochodzą
z Umbrii, regionu znanego z produktów wysokiej jakości. Restauracja współpracuje
w tym zakresie z firmą Grechi Perticari.

Właściciele nie szukali produktu, który miałby jedynie dobrze wyglądać na półce.
Zależało im na oliwie pasującej do charakteru ich kuchni. Wybrali odmianę delikatną,
ale wyrazistą, która nie dominuje nad potrawą, lecz towarzyszy jej i podkreśla jej
smak.

Oliwki są bardziej intensywne i pełne. W obu przypadkach najważniejsza pozostaje
jednak harmonia, czyli jedna z podstawowych zasad przyświecających całej restauracji.

[[

W kuchni opartej na prostych kompozycjach jakość składników szczególnie trudno ukryć.
Dobra ryba, mięso czy warzywa nie potrzebują wielu dodatków. Potrzebują natomiast
produktu, który nie przykryje ich charakteru.

Właśnie dlatego tworzenie własnej oliwy, wybór oliwek czy współpraca z włoską winiarnią
nie są dla Da Andrea jedynie rozszerzaniem marki. To kolejny sposób dbania o spójność
całego doświadczenia.

## Rodzinną drogę zauważył Michelin

Kiedy Da Andrea rozpoczynała działalność, jej twórcy chcieli przede wszystkim stworzyć
coś pięknego, dobrego i wykonanego z największą starannością. Nie zakładali, że 
po latach [restauracja znajdzie się w przewodniku Michelin](https://tko.pl/379318,2026,07,14,da-andrea-wloski-adres-olsztyna-doceniony-przez-michelin).

Przyznanie wyróżnienia Bib Gourmand było dla nich ogromnym zaskoczeniem i powodem
do wspólnego toastu.

– To osiągnięcie, którego nie mogliśmy sobie nawet wyobrazić, kiedy otwieraliśmy
restaurację. Bib Gourmand był dla nas wspaniałą niespodzianką i jednocześnie potwierdzeniem
naszego pragnienia, aby zawsze dawać z siebie maksimum, a nawet trochę więcej – 
przyznają właściciele.

Wyróżnienie nie stało się jednak metą. Rodzina Lot i Andrea traktują je jako zobowiązanie
do dalszego rozwoju, szukania nowych produktów i doskonalenia tego, co budowali 
przez osiem lat.

Michelin zauważył efekt ich pracy, ale fundament restauracji pozostał ten sam: włoski
charakter, jakość jedzenia i obsługi oraz autentyczne podejście do gościa.

## Nowa karta win jest już gotowa

Po otrzymaniu Bib Gourmand Da Andrea nie zamierza zmieniać swojej tożsamości. Właściciele
chcą rozwijać restaurację bez odcinania się od drogi, która przyniosła jej uznanie
gości i inspektorów przewodnika.

Nowa karta win jest już gotowa i została wyraźnie poszerzona. Równocześnie rozpoczęło
się tworzenie niewielkiej kolekcji wyjątkowych butelek z wybranych roczników, które
są szczególnie trudne do zdobycia.

Każde wino ma opowiadać o konkretnym regionie, klimacie i sposobie pracy producenta.
Dzięki temu karta staje się kolejną podróżą po Italii, podobnie jak dania, produkty
oraz wnętrze restauracji.

W połowie września ma pojawić się także nowe menu. Pozostaną w nim najmocniejsze
pozycje i styl, dzięki któremu Da Andrea zdobyła swoją pozycję. Obok nich znajdą
się nowe propozycje pokazujące, że przywiązanie do tradycji nie musi oznaczać zatrzymania
się w miejscu.

## Kawałek rodzinnego domu, który zapuścił korzenie nad Łyną

Historia Da Andrea nie rozpoczęła się od biznesowego planu stworzenia kolejnej restauracji.
Jej początkiem była rodzinna potrzeba odnalezienia w Olsztynie smaków, emocji i 
atmosfery znanych z Veneto.

Gabriele i Alessandro Lot stworzyli wizję miejsca, które miało przedstawiać ich 
Włochy. Andrea Marsura nadał jej gastronomiczny i operacyjny wymiar. Włoski architekt,
rzemieślnicy, artyści, winiarze i producenci dołożyli do niej kolejne fragmenty 
rodzinnego regionu.

Przez osiem lat ten włoski dom stopniowo stawał się częścią Olsztyna. Pojawili się
stali goście, wspólne niedziele, ulubione stoliki i historie opowiadane przy kieliszku
prosecco.

Dziś Da Andrea rozwija nowe menu, kolekcję win i własne produkty. Michelin potwierdził
jakość obranej drogi, ale najważniejsza pozostała idea obecna od początku: gość 
ma nie tylko dobrze zjeść. Ma poczuć, że został przyjęty jak w domu.

**Restauracja Da Andrea Casa del Proseccoul. Hugona Kołłątaja 15, Olsztyn
tel. 507
800 333www.daandrea.pl

Co jest dla Ciebie najważniejsze podczas wizyty w restauracji?

 *   atmosfera
 *   jakość obsługi
 *   smak potraw
 *   wspólnie spędzony czas

 [Zobacz wyniki](https://tko.pl/386606,2026,09,11,gosc-powinien-wyjsc-w-lepszym-nastroju-niz-przyszedl-tak-rodzina-lot-stworzyla-restauracje-da-andrea#ViewPollResults)

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

 Wczytuję wyniki…

[[

[[

[[

[[

[[

[[

[[
