# Niemal 120 tys. zł miesięcznie na członków rad nadzorczych miejskich spółek w Olsztynie

- Link: https://tko.pl/385816,2026,08,26,niemal-120-tys-zl-miesiecznie-na-czlonkow-rad-nadzorczych-miejskich-spolek-w-olsztynie
- Published: 2026-08-26T06:30:00+02:00
- Author: Jakub Starowieyski

**Miejsce w radzie nadzorczej miejskiej spółki oznacza kilka tysięcy złotych miesięcznie,
często obok pensji z podstawowego miejsca pracy. W Olsztynie takie funkcje pełnią
zastępcy prezydenta, wysocy urzędnicy, samorządowcy, prawnicy i ekonomiści. Ratusz
mówi o kwalifikacjach i doświadczeniu, ale przyznaje, że nie ma sformalizowanego
katalogu dodatkowych kryteriów. Sprawdziliśmy, kto dostał miejsce przy stole i jak
długo przy nim siedzi.**

## Spółki od wody, ciepła i autobusów

Miejskie spółki odpowiadają za znaczną część usług, bez których trudno wyobrazić
sobie funkcjonowanie Olsztyna. Chodzi między innymi o komunikację, ciepło, wodę 
i ścieki, gospodarkę odpadami, mieszkalnictwo oraz [zarządzanie miejskim majątkiem](https://tko.pl/340595,2026,02,26,powstanie-biurowiec-dla-urzednikow-i-specjalny-parking-ratusz-powoluje-spolke-olsztynskie-mienie-miejskie).

Wśród nich są MPK, MPEC, PWiK, OTBS, ZGOK, [Zakład Budynków Komunalnych, Hala Olsztyn](https://tko.pl/67415,2020,11,27,wiceprezydent-olsztyna-nowym-prezesem-zakladu-budynkow-komunalnych)
i Olsztyńskie Mienie Miejskie. W większości miasto jest jedynym właścicielem albo
ma dominujący udział.

Za nadzór nad tymi przedsiębiorstwami trzeba zapłacić. Wynagrodzenia członków ich
rad wynoszą obecnie łącznie 116 716,07 zł brutto miesięcznie, czyli ponad 1,4 [mln zł rocznie](https://tko.pl/377575,2026,06,29,setki-urzednikow-dostana-podwyzki-wladze-olsztyna-podaja-konkretne-kwoty)
przy obecnych składach i stawkach.

[[

## Za co płaci się członkom rad?

Rada nadzorcza nie prowadzi spółki, ale ma patrzeć zarządowi na ręce. Kontroluje
działalność przedsiębiorstwa, ocenia sprawozdania finansowe, bada dokumenty i majątek
oraz może żądać informacji potrzebnych do sprawowania nadzoru.

W spółkach z większościowym udziałem samorządu kadencja członka rady trwa trzy lata.
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by tę samą osobę powoływać ponownie. I ponownie.
Czasem przez kilkanaście lat.

## Kto może dostać miejsce?

Przepisy stawiają kandydatom konkretne wymagania. Trzeba mieć wyższe wykształcenie,
co najmniej pięcioletnie doświadczenie zawodowe i spełnić dodatkowy warunek potwierdzający
przygotowanie do pracy w radzie, na przykład posiadać określone uprawnienia, stopień
naukowy albo zdany egzamin dla kandydatów do organów nadzorczych. Dochodzą do tego
wymogi dotyczące niekaralności i konfliktów interesów.

To jednak odpowiada tylko na pytanie, kto może zostać powołany. Nie wyjaśnia, dlaczego
spośród osób spełniających warunki miasto wybiera właśnie konkretną.

– Przy wyborze kandydatów reprezentujących gminę Olsztyn w radach nadzorczych brane
są pod uwagę przede wszystkim ich kwalifikacje, wykształcenie i doświadczenie zawodowe,
w tym wiedza i doświadczenie przydatne z punktu widzenia przedmiotu działalności
danej spółki – mówi Patryk Pulikowski, rzecznik ratusza.

Na tym jednak formalna selekcja się kończy. Nie ma miejskiego rankingu kandydatów,
punktacji ani dodatkowego katalogu pozwalającego porównać osoby ubiegające się o
funkcję.

– Nie jest stosowany odrębny, sformalizowany katalog dodatkowych kryteriów oceny
kandydatów – przyznaje rzecznik.

## Niemal ćwierć wieku w jednej radzie

Rekordzistą jest Edward Tomczyk, przewodniczący rady nadzorczej PWiK. W KRS figuruje
jako członek organu nadzoru od 27 sierpnia 2002 roku. To niemal 24 lata. Obecnie
otrzymuje 4 tys. zł miesięcznie.

Paweł Godlewski zasiada w radzie MPK od 2 lipca 2009 roku, czyli od ponad 17 lat.
Otrzymuje 3 tys. zł miesięcznie.

Podobny staż ma Mirosław Kowalewski, przewodniczący rady MPEC. Został powołany na
tę funkcję 26 listopada 2009 roku i nadal stoi na czele rady.

Trzyletnia kadencja nie oznacza więc w praktyce częstej wymiany składu. W niektórych
przypadkach kolejne powołania liczy się już nie w kadencjach, ale w dekadach.

## Wiceprezydenci, urzędnicy i politycy

W radach nie brakuje ludzi z samego szczytu miejskiej administracji.

Sylwia Rembiszewska-Piątek, III [zastępca prezydenta Olsztyna, przewodniczy radzie MPK](https://tko.pl/345849,2026,03,25,bogaty-jak-urzednik-w-olsztynskim-ratuszu-kadra-kierownicza-dostala-nawet-20-podwyzki)
i otrzymuje za to 4 tys. zł miesięcznie. Justyna Sarna-Pezowicz, I zastępca prezydenta,
zasiada w radzie PWiK za 3 [tys](https://tko.pl/137663,2022,02,25,pelnomocnik-prezydenta-olsztyna-zarabia-ponad-100-tys-zlotych-nie-wiadomo-za-co).
zł miesięcznie.

Anna Staśkiewicz, skarbnik miasta, przewodniczy radzie OTBS i również otrzymuje 
3 tys. zł. Joanna Lubomirska-Siemieńczuk, sekretarz miasta, zasiada w radzie ZGOK,
gdzie jej miesięczne wynagrodzenie wynosi 3038,61 zł.

W radzie OTBS jest także Jarosław Słoma, radny województwa z klubu Koalicji Obywatelskiej.
Za tę funkcję otrzymuje 2 tys. zł miesięcznie. Jednocześnie jest wiceprezesem miejskiego
PWiK.

Sama funkcja polityczna czy urzędnicza nie wyklucza z rady. Pytanie brzmi raczej,
co w konkretnym przypadku przesądziło o wyborze właśnie tej osoby. Tego z miejskich
zasad już nie wyczytamy.

## Fachowców też nie brakuje

Nie wszystkie nazwiska da się sprowadzić do polityki czy urzędu. W radach zasiadają
także osoby z mocnym przygotowaniem zawodowym.

Mirosław Kowalewski, przewodniczący rady MPEC, jest doktorem nauk ekonomicznych 
w zakresie zarządzania. Zajmował się rachunkowością zarządczą, rachunkiem kosztów
i analizą finansową.

Mirosław Gornowicz, zastępca przewodniczącej rady MPK, jest doktorem habilitowanym
nauk ekonomicznych. Był dziekanem Wydziału Nauk Ekonomicznych UWM, a w latach 2012–
2024 prorektorem uczelni. Zajmował się między innymi mikroekonomią, kosztami i rentownością
przedsiębiorstw.

W radzie MPK zasiada także adwokat Magdalena Wilczek, która pełni tę funkcję od 
2021 roku.

[[

## Zarzuty o „swoich” nie są nowe

Obsada rad miejskich spółek już wcześniej wywoływała pytania o polityczne i towarzyskie
powiązania. Portal „Debata” w 2022 roku opisywał skład rady PWiK, pytając wprost
o „klucz partyjno-towarzyski”. Wskazywano między innymi na Marcina Politewicza, 
syna samorządowca PO Tadeusza Politewicza, oraz Mateusza Ryńskiego, syna byłego 
marszałka Andrzeja Ryńskiego. W przypadku Ryńskiego później doprecyzowano, że został
wybrany do rady przez pracowników PWiK, a nie wskazany przez miasto.

W 2025 roku pojawiły się sugestie dotyczące Magdaleny Wilczek i jej zawodowych relacji
z żoną przewodniczącego rady miasta Łukasza Łukaszewskiego. Zainteresowani zaprzeczyli,
aby funkcja została jej w ten sposób załatwiona. Ratusz wskazywał, że Wilczek była
w radzie MPK już od 2021 roku.

W 2015 roku kontrowersje wzbudziło z kolei łączenie przez ówczesnego [dyrektora TVP Olsztyn Jarosława Kowalskiego](https://tko.pl/22916,2017,03,08,zatrzymany-byly-dyrektor-tvp-w-olsztynie-i-biznesmen)
stanowiska w telewizji publicznej z funkcją wiceprzewodniczącego rady OTBS. Po nagłośnieniu
sprawy z rady zrezygnował.

## Kto może, a kto ostatecznie zostaje?

I tu wracamy do sedna. Przepisy jasno opisują, kto może wejść do rady. Ratusz dodaje
do tego kwalifikacje, wykształcenie i doświadczenie. Nie ma jednak sformalizowanego
mechanizmu pokazującego, dlaczego spośród kilku odpowiednich kandydatów wygrywa 
właśnie ten konkretny.

A stawka nie jest symboliczna. Miejsce w radzie daje regularny dodatek w wysokości
kilku tysięcy złotych miesięcznie i może być odnawiane przez kolejne kadencje. Jak
pokazują przypadki Tomczyka, Godlewskiego czy Kowalewskiego, czasem przez kilkanaście
albo ponad 20 lat.

Wiadomo więc, jakie warunki trzeba spełnić, żeby znaleźć się w grze. Znacznie mniej
wiadomo o tym, co decyduje o tym, kto ostatecznie dostaje miejsce.

Jak oceniasz wynagrodzenia członków rad nadzorczych miejskich spółek?

 *   Nie mam zdania
 *   Powinny być niższe
 *   Są adekwatne do obowiązków
 *   Są zbyt wysokie

 [Zobacz wyniki](https://tko.pl/385816,2026,08,26,niemal-120-tys-zl-miesiecznie-na-czlonkow-rad-nadzorczych-miejskich-spolek-w-olsztynie#ViewPollResults)

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

 Wczytuję wyniki…
