# Odnaleziono XVI w. piec kaflowy z pałacu w Sztynorcie

- Link: https://tko.pl/38533,2019,11,14,odnaleziono-xvi-w-piec-kaflowy-z-palacu-w-sztynorcie
- Published: 2019-11-14T16:54:32+01:00
- Author: Redakcja TKO

**W budynkach gospodarczych, wchodzących w skład kompleksu pałacowego w Sztynorcie
na Mazurach, podczas prac porządkowych odnaleziono XVI w. piec kaflowy, który pochodzi
z pałacu, a także portyk i kominek – poinformował prezes Polsko-Niemieckiej Fundacji
Ochrony Zabytków Kultury.**

Port w Sztynorcie i budynki gospodarcze należące do kompleksu pałacowego od roku
mają nowego właściciela – firmę z branży handlowej. „Podczas prac porządkowych w
jednym z budynków gospodarczych zatrudnieni przez tę firmę pracownicy znaleźli rozebrany
na kafle piec. W ocenie konserwatorki, która prowadziła w pałacu konserwację polichromowanych
belek stropowych piec może pochodzić z XVI W.! To dla nas wielka niespodzianka, 
jesteśmy bardzo wdzięczni, że kafle przekazano pałacowi, a nie zrobiono z nich innego
użytku” – powiedział Wojciech Wrzecionkowski, przewodniczący Polsko-Niemieckiej 
Fundacji Ochrony Zabytków Kultury, która zarządza pałacem.

Konserwatorzy na kaflach dostrzegli m.in. herby rodzin Doenhoffów i Lehndorffów,
czyli rodzin, do których należał sztynorcki majątek. Według wstępnej oceny kafle
pochodzą z pieca, który ogrzewał pałacowe wnętrza jeszcze przed gruntowną przebudową
gmachu. „Oprócz pieca podczas prac porządkowych znaleziono także portyk i obudowę
kominka. Te rzeczy także trafiły do pałacu. Cieszymy się, że mimo wielu lat spustoszeń
przetrwały tak cenne dla tego miejsca przedmioty. To z pewnością pomoże w odtworzeniu
pałacowych wnętrz” – powiedział Wrzecionkowski.

Pałac w Sztynorcie na Mazurach jest najbardziej znanym wschodniopruskim pałacem.
Przez wiele lat pałac popadał w ruinę. Od 2009 roku zarządza nim Polsko-Niemiecka
Fundacja Ochrony Zabytków Kultury, która stara się przywrócić pałac do życia. W 
ostatnich dniach w pałacu zakończono konserwację polichromowanych belek stropowych.
Pieniądze na te prace pochodziły z dotacji ministerstwa kultury (150 tys. zł) i 
wojewódzkiego konserwatora zabytków w Olsztynie (20 tys. zł). W czasie tych prac
konserwatorzy odkryli m.in. alegoryczne malowidło z XVII w. i przedstawia m.in. 
herby Lehndorffów i Doenhoffów. Konserwatorzy odtworzyli m.in. oryginalne kolory
polichromii. „Belki są teraz zabezpieczone, ponieważ pałac musi być poddawany dalszym
pracom remontowym” – dodał Wrzecionkowski.

Podczas rekonesansu pałacu konserwatorzy ustalili, że wiele pałacowych ścian pokrywały
malowidła, znaleziono je nawet na poręczach schodów. „Niestety, w okresie PRL poręcze
pomalowano farbą olejną” – powiedział Wrzecionkowski. Dodał, że odkrycia konserwatorów
napawają go z jednej strony radością, z drugiej – przerażeniem. „Wiemy, że pałac
jest unikatowy, że był perełką wśród wschodniopruskich pałaców. Niestety z tego 
powodu jest tu ogrom prac do wykonania, a wszystkie te prace są bardzo kosztowne”–
przyznał Wrzecionkowski.

W pałacu zachowało się część oryginalnych okien, czy drzwi (na jednym odnaleziono
oryginalne barokowe okucia).

Obecnie w pałacu w Sztynorcie prowadzona jest budowa punktu informacyjnego na temat
tego obiektu i jego niezwykłej historii. Te roboty są sfinansowane ze środków przekazanych
przez niemiecki Bundestag (500 tys. euro). „Potrzeba utworzenia takiego punktu jest
ogromna. Minionego lata przez pałac i tereny przyległe przewinęło się bardzo wiele
osób. Pałac zaczyna żyć, ludzie chętnie to miejsce odwiedzają” – powiedział Wrzecionkowski.

Opiekująca się pałacem Fundacja już złożyła do ministerstwa kultury wniosek o przyznanie
dotacji na wykonanie remontu elewacji i naprawę pałacowych okien.

Pałac w Sztynorcie jest najważniejszym wschodniopruskim pałacem. Leżący na półwyspie
oddzielającym jeziora Mamry, Kirsajty i Dargin pałac od XV wieku aż do zimy 1945
roku był główną siedzibą rodową Lehndorffów – jednego z najznamienitszych i najbardziej
znanych rodów szlachty pruskiej. Z tej rodziny wywodził się m.in. jeden z warmińskich
biskupów, wielu jej członków służyło w armii i pracowało w dyplomacji – zarówno 
po stronie polskiej, jak i niemieckiej. Ostatni z rodu, Henrich, 20 lipca 1944 roku
w Wilczym Szańcu w Gierłoży brał udział w nieudanym zamachu na Hitlera.

W 1941 r. pałac zajęło ministerstwo spraw zagranicznych Rzeszy Niemieckiej. Bywał
tu minister Joachim von Ribbentrop. Podczas działań wojennych w 1945 r. Sztynort
uniknął zniszczenia. Do 1947 r. w pałacu miała siedzibę kwatera wojsk radzieckich.

W PRL-u w sztynorckim pałacu rezydowała administracja PGR-u, w latach 90. pałac 
popadł w ruinę. Od 2009 roku w pałacu Fundacja m.in. wyremontowała dach i wzmocniła
stropy, osuszono fundamenty. Pieniądze na te prace pochodziły m.in. z Bundestagu
oraz od rodziny Lehndorffów, która na ten cel na aukcjach sprzedała część rodzinnych
pamiątek; w ten sposób zebrano 50 tys. euro.

Fundacja chce, by po remoncie całego pałacu w Sztynorcie znalazło się m.in. muzeum
szlachty wschodniopruskiej – rodzina Lehndorffów zamierza przekazać muzeum oryginalne
wyposażenie z dawnego pałacu. Część obiektu będzie przeznaczona na cele hotelowe.

Wśród dzieci Henricha von Lehndorffa, ostatniego dziedzica sztynorckiego pałacu,
najbardziej znana jest Vera, która była top modelką i aktorką. Występowała pod pseudonimem
Veruschka.
