# Konflikt na osiedlu w Olsztynie. Do sprawy wkracza prokuratura

- Link: https://tko.pl/382926,2026,08,06,konflikt-na-osiedlu-w-olsztynie-do-sprawy-wkracza-prokuratura
- Published: 2026-08-06T09:46:25+02:00
- Author: wred

**Mieli mieć nowe domy i spokojne życie. Tymczasem zamiast spokoju jest… walka z
wodą. Mają wodę w piwnicach, zalane posesje i poczucie, że kiedy próbują znaleźć
odpowiedzialnego za problem, słyszą tylko, że „to nie my”. Teraz ich sytuacji zaczęła
przyglądać się Prokuratura Regionalna w Białymstoku.**

Mieszkańcy ul. Piwnika od miesięcy żyją w napięciu, bo nigdy nie wiedzą, jak duże
będą skutki kolejnych intensywnych opadów. „Kupiliśmy nowe domy, a zamiast normalnie
w nich mieszkać, [musimy cały czas pilnować pogody](https://tko.pl/339644,2026,02,23,mieszkania-pod-woda-i-parking-bez-legalnego-dojazdu-spor-mieszkancow-z-deweloperem-w-olsztynie)
i zastanawiać się, co znowu zostanie zalane” – mówi jeden z mieszkańców. I właśnie
dlatego nie zamierzają odpuszczać.

## Miasto mówi: inwestor. Inwestor odpowiada: miasto

Największy problem polega dziś na tym, że mieszkańcy nie potrafią uzyskać jednoznacznej
odpowiedzi **– **kto powinien doprowadzić do tego, żeby mogli „po ludzku” mieszkać.
Miasto wskazuje na „inwestora od ul. Piwnika” i odpowiedzialność związaną z realizacją
inwestycji. Inwestor przedstawia natomiast odmienne stanowisko.

„Inwestycja była realizowana za zgodą miasta, a następnie została przez miejskie
służby odebrana. Skoro zatem inwestycja została dopuszczona do realizacji, a później
zaakceptowana, pojawia się pytanie, dlaczego dziś cała odpowiedzialność miałaby 
zostać przerzucona na tylko na mnie” – oświadcza w rozmowach z mieszkańcmi.

A mieszkańcy? Zostają pośrodku. I za każdym razem, kiedy pada większy deszcz, to
oni mierzą się z konsekwencjami sporu. „Nagrałam film, jak woda podchodzi do okna.
Film wysłałam do dewelopera, prosząc o pomoc. Na próżno.” – opowiada jedna z mieszkanek.

Mieszkańcy wielokrotnie próbowali doprowadzić do rozmów i polubownego rozwiązania
problemu. Bez skutku.

## Sprawa wypłynęła poza Olsztyn

Kiedy kolejne próby rozwiązania problemu nie przynosiły efektu, mieszkańcy zdecydowali
się na pomoc prawną. Ich reprezentacji podjęła się kancelaria prawna mec. Lecha 
Obary z Olsztyna. Sprawa została nagłośniona. Zainteresowały się nią media lokalne,
[w tym nasz portal](https://tko.pl/382461,2026,08,02,osiem-rodzin-zmaga-sie-z-powaznym-problemem-na-nowym-osiedlu-na-obrzezach-olsztyna),
a także media ogólnopolskie oraz wiodące stacje radiowe i telewizyjne. Materiałów,
publikacji i zainteresowania opinii publicznej zatem nie brakowało. Tyle że – jak
mówią mieszkańcy – ich sytuacja się nie zmieniła. Nadal są zalewani. Nie pomogło
nawet osobiste zaangażowanie i interwencja senator Ewy Kaliszuk skierowana do prezydenta
Olsztyna.

Rozgłos nie wystarczył. Interwencje nie wystarczyły. Problem pozostał.

## Teraz do gry wkracza prokuratura

W całej tej historii pojawił się jednak promyk nadziei. Sprawie zaczęła bacznie 
przyglądać się Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Dla mieszkańców może to oznaczać
zupełnie nowy etap walki.

[Mecenas Lech Obara](https://tko.pl/243060,2024,07,18,70-letni-pan-jerzy-chcial-splacic-byla-zone-stracil-dorobek-zycia)
mówi wprost, że jest zbudowany postawą prokuratury. „Wyczuwamy wielką życzliwość
prokuratora regionalnego. Z nadzieją czekamy na… pozew prokuratorski!”** **– mówi
mec. L. Obara. „Bo nie chodzi tylko o to, że każdy z mieszkańców nie poniesie 5-
procentowego kosztu wpisu od wartości sporu. Przede wszystkim pokazuje to „proludzki”
wymiar prokuratury” – podkreśla prawnik. „To byłby ważny sygnał nie tylko dla mieszkańców,
ale i dla „inwestora od ul. Piwnika”” – podsumowuje.

Mec. Obara podkreśla również, że jego kancelaria miała już doświadczenia z Prokuraturą
Regionalną w Białymstoku. „Na tę prokuraturę zawsze mogliśmy liczyć” – mówi.

Jako przykład wskazuje m.in. głośną sprawę Pana Jerzego z Pisza, którego podstępem
[pozbawiono dachu nad głową](https://tko.pl/379416,2026,07,10,przez-lata-nie-mogl-wejsc-do-wlasnego-domu-zapadl-przelomowy-wyrok)
i kilka innych. Jak zaznacza mecenas, sprawy w które angażowała się ta prokuratura,
kończyły się sukcesem.

Jest jednak także druga strona tej historii. „W sądzie na finał procesu będziemy
czekali nawet kilka lat” – ocenia r. pr. Olga Malinowska z kancelarii mec. Obary.„
Prokuratura zaś może skłoni inwestora do wcześniejszej ugody. Bo dla mieszkańców
perspektywa batalii sądowej to kolejne lata życia z problemem, który pojawia się
po każdym większym deszczu” – dodaje.

Sąd będzie potrzebował czasu na analizę dokumentów, opinie biegłych, przesłuchania
i ustalenie odpowiedzialności. Woda nie będzie jednak czekała na prawomocny wyrok.

Aneta Markowska, sekretarz Centrum Praw Wykluczonych Stowarzyszenia Patria Nostra
zauważa, że konflikty pomiędzy mieszkańcami a inwestorami niestety nie są czymś 
wyjątkowym.

„Często osoba kupująca mieszkanie lub dom dopiero po czasie odkrywa problemy, których
wcześniej nie była świadoma. Być może zainteresowanie sprawą prokuratury uchroni
mieszkańców ul. Piwnika przed koszmarem, jakiego obecnie doświadczają. No i – co
ważne – będzie „nauczką” dla innych deweloperów, którzy sądzą, że perspektywa sądów„
wystraszy” ich klientów” – podsumowuje Markowska.

Jak oceniasz sytuację mieszkańców ul. Piwnika w Olsztynie?

 *   Nie mam zdania
 *   Potrzebują szybkiej pomocy
 *   To problem inwestora
 *   To problem miasta

 [Zobacz wyniki](https://tko.pl/382926,2026,08,06,konflikt-na-osiedlu-w-olsztynie-do-sprawy-wkracza-prokuratura#ViewPollResults)

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

 Wczytuję wyniki…
