# Kryzys w Jemenie: Czy spór między Arabią Saudyjską a jej południowym sojusznikiem wchodzi w nową fazę?

- Odnośnik: https://tko.pl/382865,2026,08,05,kryzys-w-jemenie-czy-spor-miedzy-arabia-saudyjska-a-jej-poludniowym-sojusznikiem-wchodzi-w-nowa-faze
- Opublikowano: 2026-08-05T12:14:46+02:00
- Autor: Redakcja TKO

**Ostatnie wydarzenia w południowym Jemenie wskazują, że spór między Arabią Saudyjską
a Południową Radą Przejściową (STC) przechodzi z fazy niejawnych rozbieżności w 
bardziej otwarty konflikt na poziomie politycznym i wojskowym. Ta zmiana może na
nowo nakreślić układ sił w obozie przeciwnym Huti.**

Równolegle z demonstracjami poparcia dla STC w Adenie i innych miastach południa,
w poniedziałek 28 lipca przewodniczący Rady, Ajdarus az-Zubajdi, przewodniczył rozszerzonemu
spotkaniu Prezydium. Było to pierwsze takie posiedzenie od czasu jego rekonstrukcji
na początku roku. Obserwatorzy uznali ten krok za sygnał potwierdzający spójność
instytucji Rady i jej gotowość na nowy etap polityczny.

Oficjalny rzecznik Rady, Anwar al-Tamimi, stwierdził, że spotkanie odbyło się w 
ramach bezpośredniego nadzoru az-Zubajdiego nad pracą polityczną i organizacyjną.
Podkreślił również, że kierownictwo Rady kontynuuje zarządzanie swoimi instytucjami,
pomimo – jak to określił – „politycznej i medialnej kampanii” wymierzonej w nią 
w ostatnich miesiącach.

Podczas spotkania az-Zubajdi zaznaczył, że **ochrona Południa pozostanie priorytetem
Rady**. Wezwał do zwiększenia gotowości bojowej oraz rozwoju relacji regionalnych
i międzynarodowych, potwierdzając jednocześnie zaangażowanie w realizację dokumentów
politycznych ogłoszonych przez Radę na początku stycznia.

### **Napięcia po saudyjskich nalotach**

Działania te nabierają szczególnego znaczenia, ponieważ następują po miesiącach 
rosnącego napięcia między Południową Radą Przejściową a Rijadem. Eskalacja ta jest
wynikiem serii saudyjskich nalotów, których celem były pozycje i siły podległe Radzie
w kilku południowych prowincjach, a także cywilne lotniska w Hadramaucie, największej
prowincji Jemenu.

STC uważa, że operacje te stanowią fundamentalną zmianę w naturze relacji z Arabią
Saudyjską, która przez lata dominowała w kwestii jemeńskiej, narzucając lokalnym
stronom rozwiązania odpowiadające jej własnym interesom.

Według kierownictwa Rady, skutki nalotów nie ograniczyły się jedynie do celów wojskowych,
ale wpłynęły również na ogólną sytuację bezpieczeństwa. Doprowadziły one do osłabienia
sił prowadzących operacje przeciwko grupom ekstremistycznym, co Rada uznała za drastyczną
zmianę priorytetów konfliktu na Południu.

W tym samym kontekście Komitet Wykonawczy STC w Adenie ogłosił poparcie dla decyzji
o restrukturyzacji dowództwa, podkreślając znaczenie zjednoczenia południowych instytucji
i wzmocnienia koordynacji między organami wykonawczymi. Jest to wyraźny wskaźnik
dążeń Rady do zaprezentowania **bardziej spójnego frontu wewnętrznego w obliczu 
saudyjskiej dominacji**.

### **Rosnące żądania niezależnych śledztw**

Równocześnie w ostatnich miesiącach nasiliły się lokalne wezwania do dokumentowania
skutków nalotów w południowych prowincjach, zwłaszcza w Hadramaucie, Ad-Dali i Al-
Mahrze. Towarzyszą temu żądania przeprowadzenia niezależnych śledztw w sprawie rosnącej
liczby ofiar cywilnych.

Były jemeński urzędnik, Ali Abdullah, powiedział w oświadczeniach dla prasy, że 
wielu cywilów zginęło w miejscach niemających żadnego charakteru wojskowego. Zaznaczył,
że atakowanie obiektów cywilnych wymaga niezależnego dochodzenia i pociągnięcia 
winnych do odpowiedzialności zgodnie z przepisami międzynarodowego prawa humanitarnego.

### **Przetasowania w obozie anty-Huti**

Obserwatorzy zauważają, że znaczenie tych wydarzeń polega nie tylko na reorganizacji
instytucji STC, ale także na tym, że odzwierciedlają one **pogłębiającą się przepaść
w obozie sprzeciwiającym się Huti**. Dzieje się to w czasie, gdy wojna w Jemenie
wciąż tkwi w martwym punkcie, po 11 latach niepowodzeń Arabii Saudyjskiej w próbach
ograniczenia kontroli i wpływów wspieranych przez Iran rebeliantów.

Jednocześnie rosną obawy, że utrzymujące się podziały między dawnymi sojusznikami
skomplikują wszelkie wysiłki na rzecz pokojowego uregulowania konfliktu i na nowo
ukształtują polityczną i militarną równowagę w południowym Jemenie.
