# Państwo chce wyburzyć ich dom. Wszystko przez decyzję sprzed 33 lat

- Link: https://tko.pl/378229,2026,07,03,panstwo-chce-wyburzyc-ich-dom-wszystko-przez-decyzje-sprzed-33-lat
- Published: 2026-07-03T09:40:28+02:00
- Author: wred

**Choć od wydania decyzji minęły ponad trzy dekady, sprawa wciąż nie znalazła finału.
Rodzina z Mazowsza walczy o zatrzymanie nakazu rozbiórki domu, argumentując, że 
okoliczności, które były podstawą decyzji z początku lat 90., od dawna uległy zmianie.**

Wszystkiemu winien jest rurociąg „Przyjaźń”… Nie jego główna magistrala, lecz podziemna,
awaryjna nitka. Zapasowa, ukryta przed potencjalnym wrogiem. Jak twierdzi właściciel
nieruchomości, była ukryta także przed zwykłym rolnikiem.

To właśnie ten rolnik miał pecha. Na działce otrzymanej od rodziców wybudował dom
dla swojej rodziny. Nie przypuszczał, że pod ziemią przebiega infrastruktura, która
po latach stanie się argumentem za wyburzeniem budynku. Choć od wydania decyzji 
minęły już 33 lata, państwo nadal może doprowadzić do jej wykonania.

## Nakaz rozbiórki sprzed 33 lat

W centrum sporu znajduje się dom pana Józefa w Plecewicach pod Brochowem. Nakaz 
jego rozbiórki został wydany jeszcze w 1992 roku i – mimo upływu ponad trzech dekad–
wciąż pozostaje w obrocie prawnym. Dziś zasadnicze pytanie nie brzmi już jednak,
czy inwestycja była zgodna z przepisami obowiązującymi na początku lat 90., lecz
czy po tak długim czasie, przy zmienionych realiach prawnych, planistycznych i technicznych,
wykonanie tej decyzji nadal jest konieczne i uzasadnione.

„To sprawa, która wykracza daleko poza kwestie budowlane. Mamy decyzję wydaną na
początku lat 90., a po drugiej stronie człowieka i rodzinę, którzy od ponad trzech
dekad żyją w tym domu. Państwo powinno odpowiedzieć sobie na pytanie, czy celem 
prawa jest dziś rzeczywiście wyburzenie tego budynku, czy też sprawiedliwe i proporcjonalne
rozstrzygnięcie całej sprawy” – mówi pełnomocnik właściciela nieruchomości, [mec. Lech Obara](https://tko.pl/187521,2023,03,07,walka-o-sprawiedliwosc-mecenas-obara-pomogl-pokrzywdzonej-pani-hannie).

## Dom budowany z myślą o rodzinie

Ta historia sięga 1991 roku. Jak wynika z dokumentów, pan Józef rozpoczął budowę
domu na działce otrzymanej od rodziców. Nie była to inwestycja komercyjna ani przedsięwzięcie
nastawione na zysk.

Rodzina znajdowała się w trudnej sytuacji mieszkaniowej. Znajdowało się w niej troje
dzieci. Jedno z nich cierpiało na porażenie mózgowe i wymagało szczególnej opieki.
Wspólne zamieszkiwanie z rodzicami i bratem pana Józefa stawało się coraz bardziej
uciążliwe.

Według przedstawianych przez rodzinę dokumentów już wcześniej zwracano się do gminy
o zmianę przeznaczenia działki pod budownictwo mieszkaniowe. Miały pojawiać się 
sygnały, że taka zmiana jest możliwa, a podczas konsultacji dotyczących planu zagospodarowania
przestrzennego wniosek został pozytywnie zaopiniowany.

W takich okolicznościach rozpoczęła się budowa domu, który miał rozwiązać problemy
mieszkaniowe rodziny.

## Nakaz rozbiórki wydano w 1992 roku

Rok później rozpoczęły się problemy. W 1992 roku Wójt Gminy Tułowice wydał nakaz
przymusowej rozbiórki budynku. W 1993 roku decyzję utrzymał w mocy wojewoda. Organy
wskazywały wówczas dwie podstawowe przesłanki.

Pierwszą była niezgodność inwestycji z obowiązującym wówczas przeznaczeniem terenu.
Drugą – budowa domu na nitce rurociągu „Przyjaźń”, co według organów miało stwarzać
zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Od tamtego czasu minęły jednak ponad trzy dekady.

## Czy po 33 latach rozbiórka nadal ma uzasadnienie?

Według rodziny okoliczności, które legły u podstaw nakazu rozbiórki, uległy zasadniczej
zmianie. Jak wynika z dokumentów, nieruchomość nie jest obecnie objęta miejscowym
planem zagospodarowania zakazującym zabudowy mieszkaniowej. Co więcej, w 2017 roku
Wójt Gminy Brochów wydał [decyzję o warunkach zabudowy](https://tko.pl/344162,2026,03,17,czy-plan-ogolny-olsztyna-jest-zbyt-ogolny-w-warszawie-maja-podobne-problemy)
dotyczącą legalizacji istniejącego budynku mieszkalnego.

Równie istotna jest kwestia rurociągu. Właściciel nieruchomości wskazuje, że awaryjna
nitka, która była jedną z głównych podstaw nakazu rozbiórki, została wyłączona z
użytkowania. Dodatkowo w dokumentach znajdują się informacje, że infrastruktura 
ta nie była prawidłowo ujawniona na mapach, z których inwestor korzystał przed rozpoczęciem
budowy.

Zdaniem pełnomocników oznacza to, że państwo powinno dziś ponownie ocenić aktualny
stan sprawy, zamiast automatycznie wykonywać decyzję sprzed kilkudziesięciu lat.

„Nie można abstrahować od faktu, że od wydania nakazu minęły 33 lata. Zmieniły się
przepisy, zmieniły się warunki planistyczne, zmieniły się również okoliczności techniczne
wskazywane kiedyś jako zagrożenie. W takiej sytuacji organ powinien odpowiedzieć
na podstawowe pytanie: jaki konkretnie interes publiczny realizowałaby dziś rozbiórka
tego domu?” – podkreśla [mec. Lech Obara](https://tko.pl/356274,2026,06,01,pierwszy-taki-wyrok-w-sprawie-czystego-powietrza-urzednicy-przegrali-przed-sadem-w-olsztynie).

## Organ nie zmienia stanowiska

Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego nie podzielił jednak tej argumentacji.
W decyzji z 26 maja 2026 roku odmówił uchylenia historycznego nakazu rozbiórki. 
Organ uznał, że przepisy nie pozwalają na zmianę ostatecznej decyzji w trybie wskazywanym
przez stronę.

W ocenie pełnomocników takie podejście prowadzi jednak do sytuacji, w której formalna
trwałość decyzji administracyjnej staje się ważniejsza niż analiza aktualnych realiów
i skutków społecznych. Konsekwencją wykonania nakazu nie byłoby dziś usunięcie nowo
powstającego obiektu budowlanego. Chodziłoby o likwidację domu, który od ponad trzech
dekad pełni funkcję rodzinnego miejsca zamieszkania.

## Sprawa trafiła do GINB i Rzecznika Praw Obywatelskich

Po decyzji MWINB pełnomocnicy Pana Józefa złożyli odwołanie do Głównego Inspektora
Nadzoru Budowlanego. Równocześnie skierowali wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich
o przystąpienie do sprawy.

W ocenie rodziny postępowanie dotyczy dziś nie tylko prawa budowlanego, ale także
konstytucyjnych wartości: ochrony własności, prawa do poszanowania mieszkania, życia
rodzinnego oraz zasady zaufania obywatela do państwa. Dlatego sprawa pana Józefa
może mieć znaczenie wykraczające daleko poza granice jednej nieruchomości w Plecewicach.
Dotyczy bowiem pytania, które może zainteresować każdego obywatela: czy państwo 
powinno bezrefleksyjnie wykonywać decyzję administracyjną wydaną ponad trzydzieści
lat temu, jeśli okoliczności będące podstawą tej decyzji mogły już dawno przestać
istnieć?

O tym, czy nakaz rozbiórki sprzed ponad 30 lat powinien zostać wykonany mimo zmiany
okoliczności, rozstrzygną teraz kolejne instytucje.

Jakie powinno być podejście państwa do starych decyzji budowlanych?

 *   Inne podejście
 *   Utrzymać decyzje bez zmian
 *   Wprowadzić nowe regulacje prawne
 *   Zrewidować decyzje w świetle nowych okoliczności

 [Zobacz wyniki](https://tko.pl/378229,2026,07,03,panstwo-chce-wyburzyc-ich-dom-wszystko-przez-decyzje-sprzed-33-lat#ViewPollResults)

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

 Wczytuję wyniki…
