# Przyznała się do zabójstwa, bo gryzło ją sumienie

- Link: https://tko.pl/37380,2019,10,12,przyznala-sie-do-zabojstwa-bo-gryzlo-ja-sumienie
- Published: 2019-10-12T20:01:41+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Sumienie wygrało z 24-letnią zabójczynią. Kobieta po blisko roku od zbrodni jakiej
dokonała, wyznała swojej przyjaciółce okrutną prawdę. Wypchnęła swojego kochanka
z okna, a policji wmówiła, że…. wyskoczył sam! Bestia już siedzi w więziennej celi,
gdzie czeka na swój proces. Grozi jej dożywocie!**

Po sprawie Gabrysia, nazywanego przez media „chłopcem z wersalki”, ta sprawa znowu
wstrząśnie Morągiem.
 Cofnijmy się do nocy sylwestrowej z 31 grudnia ubiegłego roku.
W jednym z mieszkań w Morągu doszło do awantury pomiędzy 24-latką i jej 28-letnim
partnerem. W trakcie wymiany zdań pomiędzy obojga, 28-latek miał usiąść na parapet
otwartego okna i zapalić tam papierosa. Wtedy doszło do dramatu. Młody mężczyzna
po chwili wypadł z okna. – _Otrzymaliśmy zgłoszenie w poniedziałek 31 grudnia o 
godzinie 22.45 o tym, że 28-letni mężczyzna wyskoczył z czwartego piętra_ — informowała
media oficer prasowa miejscowej policji. Na miejscu rutynowo zjawili się policyjni
technicy i prokurator. A, że była to ostatnia noc 2018 roku, wszyscy nadzwyczaj 
sprawnie zabrali się do pracy. Po kilku godzinach posprzątano miejsce tragedii, 
zwłoki zabrała firma pogrzebowa i wszyscy rozjechali się. Po kilku miesiącach, prokuratura
uznała, że to było samobójstwo dając wiarę… 24-latce. I pewnie byłoby tak do dziś,
gdyby nie wspólny wieczór dwóch przyjaciółek. Kobiety przy drinku wspominały dawne
czasy. W pewnym momencie, 24-latka rozpłakała się i wyznała, że jej ukochany, wcale
nie popełnił samobójstwa, a został zamordowany – _Wypchnęłam go z okna jak siedział
na parapecie, rozumiesz! Nie mogę z tym żyć! –_ miała wysyczeć zabójczyni przez 
łzy. Po tym sprawy potoczyły się błyskawicznie. Przyjaciółka prawdopodobnie o wszystkim
zawiadomiła policję, a ta zatrzymała 24-latkę. Po przesłuchaniu młoda kobieta została
odwieziona do aresztu, gdzie w izolacji będzie czekała na swój proces. – K_to by
się spodziewał, taka miła, chodziła tu jeszcze niedawno ze swoimi dziećmi_– mówiła
naszemu reporterowi sąsiadka. Grozi jej dożywocie.
