# Kto ukradł 3 miliony zł z kantoru? Czy tak doszło do włamania? Ujawniamy nowe informacje

- Link: https://tko.pl/37214,2019,10,04,kto-ukradl-3-miliony-zl-z-kantoru-czy-tak-doszlo-do-wlamania-ujawniamy-nowe-informacje
- Published: 2019-10-04T14:54:02+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Policjanci z Olsztyna szukają sprawców napadu na kantor w centrum miasta. Do zdarzenia
doszło 21 września. Nieoficjalnie wiadomo, że skradziono 3 mln zł w gotówce.**

– D_o napadu na kantor przy ul. Dąbrowszczaków doszło w ubiegłą sobotę ok. godz.
23. O zdarzeniu poinformował policję właściciel kantoru_ – powiedział rzecznik prasowy
olsztyńskiej policji sierżant Andrzej Jurkun. Dodał, że na miejsce udała się ekipa
dochodzeniowo-śledcza i technicy, którzy zabezpieczyli ślady oraz pies tropiący.
Policja podała, że łupem włamywaczy padła „gotówka w walucie polskiej i obcej”.

Wiemy też, że Prokuratura Okręgowa w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) wszczęła
śledztwo. – _Z uwagi na wstępną fazę śledztwa oraz na dobro postępowania, nie jest
możliwe podanie żadnych szczegółów_ — poinformował rzecznik Krzysztof Stodolny.

Według nieoficjalnych doniesień podczas włamania został wyłączony monitoring kantoru,
nie zadziałał też żaden z systemów alarmowych w lokalu. Rodzina właściciela zaprzecza
temu jednak. Pisaliśmy o tym w artykule: [Tylko u nas! Napad na kantor w Olsztynie. Nowe informacje](https://tko.pl/37134,2019,10,01,tylko-u-nas-napad-na-kantor-w-olsztynie-nowe-informacje)

Z naszą redakcją skontaktowała się osoba, która chce pozostać anonimowa,  ale wiemy,
że była na miejscu zdarzenia jako jedna z pierwszych. Przedstawiła nam prawdopodobny
scenariusz wydarzeń: – _Napad na kantor wyglądał tak, że firma ochroniarska dostała
sygnał napadu, ale został odwołany. Złodziej zadzwonił do przedsiębiorstwa z branży
ochrony i zawiesił alarm na 15 minut. Załoga została odwołana po 15 minutach. Stacja
monitorowania zadzwoniła do właściciela z zapytaniem, czy nadal zawiesić sygnał.
Klient nic nie wiedział i kazał natychmiast wysłać załogę. Na miejscu okazało się,
że wszystko jest zamknięte. Przyjechał właściciel z policją. Drzwi były jednak zamknięte
na zamek. Właściciel wszedł do środka, a tam rejestratory otwarte, system rozbrojony
przez złodzieja, a pamięć z monitoringu skradziona. Morał z tego taki, że złodziej
miał klucze, kody i hasła. Tak więc albo zrobił to były pracownik albo sam właściciel._

Jednak to nie koniec wstrząsających szczegółów. Nasz rozmówca dodatkowo poinformował
nas, że złodziej miał zadzwonić do firmy ochroniarskiej na telefon komórkowy, który
nie jest nagrywany oraz  jest niedostępny dla klientów, posługują się nim tylko 
załogi.  Skąd mógł mieć numer? Tego nie wiadomo.  – _Operator nie miał prawa zawiesić
monitorowania obiektu. Nie wiadomo, czy ktoś ze stacji monitorowania nie udostępnił
dla złodzieja hasła i numeru telefonu_ – dodaje nasz informator.

Zapewne prokurator prowadzący śledztwo bada już te wątki, a krąg podejrzanych zawęża
się.

Więcej:

[Napad na kantor w centrum Olsztyna. Skradziono 3 mln zł w gotówce](https://tko.pl/36855,2019,09,27,napad-na-kantor-w-centrum-olsztyna-skradziono-3-mln-zl-w-gotowce)

[Włamanie do olsztyńskiego lombardu. Zniknęło 60 tys. zł](https://tko.pl/37158,2019,10,02,wlamanie-do-olsztynskiego-lombardu-zniknelo-60-tys-zl)
