# Wywiad z Dyrektorem szkoły Artos, która od 28 lat wyróżnia się na olsztyńskim rynku

- Link: https://tko.pl/37170,2019,10,02,wywiad-z-dyrektorem-szkoly-artos-ktora-od-28-lat-wyroznia-sie-na-olsztynskim-rynku
- Published: 2019-10-02T15:29:38+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Wywiad Andrzejem Matysiakiem Dyrektorem Szkoły Językowej ARTOS.**

Q: Pańska szkoła w tym roku skończyła 28 lat. To już długa historia.
 A: Czas szybko
biegnie. To prawda. Szczególnie widać to w sytuacjach, gdy osoby, które ponad 20
lat temu były dziećmi przychodzą do nas by zapisać na kurs językowy własne dzieci.

Q: Udaje się Panu ich rozpoznać po latach?
 A: Nie zawsze, ale oni zazwyczaj rozpoznają
mnie.

Q: Czy jest coś, czym ARTOS się wyróżnia spośród innych szkół?
 A: Wyróżnia nas 
głównie jedna rzecz. Pod innymi względami jesteśmy podobni do większości szkół językowych.

Q: A ta jedna rzecz to …?
 A: Sposób nauczania języka.

Q: A więc jaką metodą uczycie?
 A: Zachowujemy równowagę pomiędzy świadomą percepcją
języka i spontaniczną ekspresją w tym języku.

Q: Co mam rozumieć przez świadomą percepcję?
 A: W pełni uświadomione rozumienie
funkcjonowania języka jako spójnego systemu rządzącego się pewnymi prawami zarówno
na płaszczyźnie gramatycznej jak i leksykalnej. Innymi słowy, uczeń musi rozumieć
jak działa język. Musi praktycznie rozumieć prawa, które nim żądzą w sensie np. 
kolejności słów, czyli tzw. szyku wyrazów w zdaniu, albo np. w sensie dobierania
słów w taki sposób, aby tworzyły one naturalne zwroty, czyli połączenia słów tworzące
tzw. kolokacje.

Q: Czy to oznacza, że trzeba się uczyć reguł gramatycznych?
 A: Nie. Biegła znajomość
języka nie wymaga zapamiętywania żadnych reguł gramatycznych. Nie mówimy o uczeniu
się reguł. Mówimy o rozumieniu funkcjonowania języka, które następnie musi zostać
przekształcone w spontaniczną umiejętność wyrażania własnych myśli w tym języku.

Q: Brzmi trochę tajemniczo.
 A: Nie ma w tym żadnej tajemnicy. Czy mówiąc „Brzmi
trochę tajemniczo?’ zastanawiała się Pani, że zastosowała Pani elipsę, czyli pominęła
Pani słowo 'to’ przed słowem 'brzmi’ i że użyła Pani przysłówka 'tajemniczo’ określającego
sposób w jaki słowo 'brzmi’ opisuje to, co Pani ma na myśli oraz drugiego przysłówka'
trochę’ opisującego intensywność przysłówka 'tajemniczo’?

Q: Skądże.
 A: No właśnie. Robi to Pani spontanicznie. Jest to jeden z tysięcy schematów
użycia języka polskiego, który został przez Panią zapamiętany i Pani umysł automatycznie
wyszukuje takie wyrażenie w bazie zapamiętanych słów i zwrotów i stosuje je adekwatnie
do Pani intencji. Podobnie jest z biegłą znajomością języka obcego, gdzie musimy
osiągnąć etap spontanicznej ekspresji, czyli wyrażamy nasze myśli szybko, precyzyjnie
i zgodnie z zasadami rządzącymi językiem, które zrozumieliśmy a następnie opanowaliśmy
je w sposób wręcz automatyczny.

Q: A więc świadoma percepcja to inaczej rozumienie języka a spontaniczna ekspresja…?

A: To zautomatyzowany sposób wyrażania swoich myśli w języku obcym.

Q: Jasne. Czyli, żeby np. myśleć po angielsku …
 A: Żeby myśleć po angielsku trzeba
zrozumieć prawa rządzące językiem a następnie, poprzez wiele praktycznych ćwiczeń
nauczyć się stosować te prawa w praktyce aż do momentu osiągnięcia pełnej automatyzacji.
To trochę tak jak uczyć się jazdy samochodem. Początkujący kierowca zwraca uwagę
na to, kiedy wrzuca jaki bieg. A kiedy włącza kierunkowskaz, hamuje lub wciska klakson,
najpierw musi podjąć taką decyzję. Jest to całkowicie świadome.

Q: Czyli coś co Pan nazywa świadomą percepcją.
 A: Dokładnie. Doświadczony zaś kierowca
nie zastanawia się jaki bieg ma wrzucić, nie analizuje kiedy włączyć kierunkowskaz
albo kiedy ma zahamować. Robi to spontanicznie i jego reakcje są znacznie szybsze
niż reakcje początkującego kierowcy.

Q: Poza tym początkujący kierowca często popełnia błędy …
 A: … które z czasem zostaną
wyeliminowane poprzez godziny spędzone za kierownicą.

Q: Oczywiście. A gdyby Pan miał streścić stosowaną w ARTOS-ie metodykę w kilku słowach…

A: Wyrażę to w trzech słowach: rozumienie, ćwiczenie, automatyzacja.

Q: To wydaje się być oczywiste. Ale wydaje mi się, że wszyscy tak uczą języków. 
Na czym więc polega wyjątkowość waszego sposobu nauczania?
 A: Po pierwsze, wszyscy
tak nie uczą języka. Po drugie, tajemnica tkwi w proporcjach.

Q: To znaczy?
 A: Zilustruję to w następujący sposób: spotkałem już tysiące osób,
które wcześniej uczyły się języka angielskiego w różnych miejscach i często po kilku
latach nauki w ogóle nie rozumieją funkcji przedimków w języku angielskim. Po prostu
nie wiedzą, do czego one służą.

Q: Dlaczego Pańskim zdaniem tak się dzieje?
 A: Zapewne ich nauczyciele mieli problemy
z wyjaśnieniem im tego w sposób dla nich przystępny i nic w tym dziwnego, bo jest
to bardzo trudne. Ale to jest tylko czubek góry lodowej. Okazuje się, że jest cała
masa zjawisk językowych, których w ogóle nie rozumieją a ich nauczyciele wymagają
od nich ich stosowania. To ostatecznie prowadzi do bardzo powszechnego zjawiska 
w nauce języka angielskiego …

Q: Mianowicie?
 A: Uczniowie myślą po polsku i budują swoje myśli po polsku, podstawiając
do tego angielskie wyrazy.

Q: W porządku. A co z ćwiczeniami? Jak dużo trzeba ćwiczeń aby opanować język?
 
A: Powiem krótko: więcej niż się komukolwiek wydaje.

Q: Rozumiem więc dlaczego w ARTOS-ie stosujecie zasadę 'więcej ćwiczeń’. Taką informację
znalazłam na waszej stronie internetowej.
 A: Zgadza się. Aby myśleć po angielsku
i osiągnąć etap spontanicznej ekspresji potrzeba jest bardzo dużo ćwiczeń.

Q: Jakie to są ćwiczenia?
 A: Jest tylko jeden sposób, aby się tego dowiedzieć.

Q: To znaczy?
 A: Zapisać się na kurs w ARTOS-ie. Nie mogę przecież zdradzać wszystkich
naszych tajemnic.

Q: Oczywiście. Dziękuję za rozmowę.
 A: Dziękuję.
