# Prezes nie chce ujawnić zarobków, choć nakazał mu to sąd

- Link: https://tko.pl/36723,2019,09,24,prezes-nie-chce-ujawnic-zarobkow-choc-nakazal-mu-to-sad
- Published: 2019-09-24T14:35:37+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej „Pojezierze” w Olsztynie nie wiedzą, ile 
zarabia ich prezes. Nie pomaga nawet, że tak naprawdę są jej właścicielami. Od kilku
lat pytają się o jego pensję, ale odpowiedzi nadal nie ma. Sąd Rejonowy w Olsztynie
skazał w 2011 roku prezesa Wiesława Barańskiego na karę grzywny, ponieważ nie udostępnił
on uchwał rady nadzorczej spółdzielni członkowi spółdzielni. Po wyroku spółdzielnia
udostępniła uchwały, ale nic z nich nie wynikało.**

Sąd Rejonowy chciał mieć wgląd w PIT z poprzedniego roku. W 2011 roku wystąpił do
urzędu skarbowego o jego ujawnienie. Zarobki porażały! Już wtedy sięgały kwoty prawie
360 tys. zł rocznie!

Obecnie podobno są jeszcze wyższe! –_ Z tego, co wyliczyłem ze sprawozdań finansowych
spółdzielni, to prezes Barański może otrzymywać około 60 tys. złotych miesięcznie,
plus premia kwartalna w wysokości do 60 procent pensji – _mówi gazecie „Fakt” Wiesław
Szmidt, członek spółdzielni, który od lat stara się o ujawnienie zarobków prezesa._–
Majątek spółdzielni jest naszą własnością, a nie prezesa Barańskiego. To my, płacąc
za mieszkanie, płacimy mu pensję. Rada nadzorcza ustala regulamin, na podstawie 
którego wylicza się pensję prezesa, ale jej uchwały, które powinny być jawne, są
utajnione._

– _Spółdzielnia „Pojezierze” jest jedną z największych w Olsztynie, liczy 140 budynków,
11 tys. mieszkań i około 33 tys. mieszkańców, którzy nie mogą się dowiedzieć, jaki
procent z ich comiesięcznych opłat idzie na konto prezesa_ – oburza się pan Wiesław.

Na pytanie dziennikarza „Faktu” o wysokość pensji prezesa pracownicy spółdzielni
odmówili odpowiedzi, zasłaniając się Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego o 
ochronie danych, paragrafami Kodeksu cywilnego oraz artykułem 47 Konstytucji Rzeczpospolitej
Polskiej. Nie może się z tym pogodzić Szmidt w rozmowie z gazetą „Fakt”: – _Przecież
prezes Barański nie jest zwykłym Kowalskim z bloku, tylko jest osobą publiczną. 
On tylko administruje naszym majątkiem. Nawet sąd powiedział, że to niemoralne, 
ale widocznie prezes ma moralność nieużywaną. Nie powiem wam, ile zarabiam, i co
mi zrobicie?_

Wiesław Barański w Olsztynie ma dwa domy. Jeden w ekskluzywnej dzielnicy [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn).
Jego niedalekim sąsiadem jest m.in. prezydent Piotr Grzymowicz. Do pracy dojeżdża
luksusowym lexusem.

Barański ma też żyłkę biznesmena. Według Wiesława Szmidta w nowym bloku przy ulicy
Piłsudskiego nabył wielkie lokale usługowe. Inni członkowie spółdzielni mieli nie
być poinformowani o tym zakupie. Lokale zostały wybudowane za pieniądze spółdzielni,
potem odkupione. Ma to być pierwszy przypadek na Pojezierzu. Wcześniej lokale usługowe
w blokach należały do spółdzielni.

Artykuł w ogólnopolskiej prasie o zarobkach prezesa wzburzył wiele osób. Sprawę 
skomentował Marian Mońka, przewodniczący komisji rewizyjnej spółdzielni „Torwar”
w Warszawie: – _U nas wszystkie finanse spółdzielni są jawne. Spółdzielnia żyje 
z finansów, na które składają się jej członkowie – _wyjaśnia przewodniczący. _– 
Co miesiąc mamy informację, jaka kwota pieniędzy jest do dyspozycji. Pensje prezesa
ustala rada nadzorcza i jego wynagrodzenie jest kwotą adekwatną do wyników finansowych
spółdzielni. Obecnie wynosi 5,5-krotność średniej krajowej, czyli ok. 28 tys. zł._

![Prezes nie chce ujawnić zarobków, choć nakazał mu to sąd](https://tko.pl/wp-content/
uploads/2015/10/sm-pojezierze.jpg)
