# Pod Grunwald zjechali archeolodzy i poszukiwacze, by ustalić miejsce bitwy

- Link: https://tko.pl/36457,2019,09,16,pod-grunwald-zjechali-archeolodzy-i-poszukiwacze-by-ustalic-miejsce-bitwy
- Published: 2019-09-16T09:33:07+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Archeolodzy i poszukiwacze amatorzy, którzy w sobotę zjechali na grunwaldzkie 
pola, będą prowadzić badania mające ustalić dokładne miejsce bitwy z 1410 r. Planują
przeszukać około 80 hektarów w pobliżu wsi Grunwald.**

Dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku dr Szymon Drej powiedział w sobotę,
że tegoroczne badania archeologiczne będą prowadzone szósty raz.

„Po raz kolejny spotykamy się podczas badań archeologicznych, +gonimy legendę grunwaldzką
+ i zdajemy sobie sprawę, że to nie jest praca na rok czy dwa, ale na lata. Specyfika
archeologii pól bitewnych, zwłaszcza średniowiecznych jest taka, że artefaktów jest
bardzo mało i są one rozproszone. Zdarza się często i tak, że tereny, które wydaje
się że już były przebadane przez nas, po latach pokazują nowe zabytki” – wyjaśnił
dr Drej.

Pytany o planowany obszar tegorocznych badań odpowiedział, że w poszukiwaniach będzie
brać udział ok. 50 osób, które chcą przeszukać detektorami od 70 do 80 ha.

„Detektoryści przesuwają się przez teren tyralierą, a za nimi postępują archeolodzy
z uprawnieniami, którzy odbierają od poszukiwaczy zabytki i je katalogują. Zapisują
także na bieżąco dokładne miejsce znalezienia artefaktu. Zależy nam na artefaktach,
ale także na uzyskaniu kontekstu, bo bez tego znaleziska są bezwartościowe naukowo.
Na podstawie nagromadzenia pewnych artefaktów możemy wysunąć pewne wnioski w przyszłości”–
podkreślił.

Znaleziska są pozyskiwane z głębokości od 1 m do 1,5 metra. Przez ostatnie 5 lat
podczas badań uzyskano ponad tysiąc znalezisk, przy czym około 300 z nich można 
bezpośrednio powiązać ze starciem z 15 lipca 1410 r.

„Najcenniejsze są eksponowane w gablotach naszego sezonowego muzeum. Wszystkie są
bezcenne. Natomiast najbardziej interesujące są groty, których jest duże nagromadzenie.
Znalezienie kilkunastu grotów w jednym miejscu świadczy o tym, że tam musiała się
odbyć jakaś większa potyczka czy starcie. Moim ulubionym znaleziskiem jest tłok 
pieczętny odnaleziony przy kaplicy pobitewnej. To wizerunek pelikana, który karmi
swoje młode. Jesteśmy przekonani na podstawie kwerend, że jest to XV-wieczny tłok
proweniencji krzyżackiej” – zaznaczył Drej. Wskazał, że wszystkie znaleziska będą
eksponowane w powstającym nowym Muzeum Grunwaldzkim. Otwarcie nowej placówki planowane
jest na listopad 2020 r.

Pytany czy możliwe jest odnalezienie grobów uczestników bitwy grunwaldzkiej, odpowiedział,
że badacze chcieliby je znaleźć, ale jest to trudne.

„Choć technologia jest bardzo nowoczesna, to nie daje ona spojrzenia w głąb. Ponadto
detektory wykrywają metal. Natomiast wiadomo, że w średniowieczu przed złożeniem
do grobu odzierano zmarłego ze wszystkiego. Byli chowani nago. Ciężko jest zatem
dotrzeć do miejsca, gdzie są masowe groby, bo są to wyłącznie kości. Ale nie wykluczam,
że w końcu je znajdziemy. Mamy przed sobą kilka lat” – dodał.

Badania pod Grunwaldem zakończą się w następną sobotę. A w niedzielę 22 września
na Polach Grunwaldzkich odbędzie się impreza pod nazwą Jesień Średniowiecza.
