# Olsztyński sąd uznał roszczenia „frankowiczki”. Bank ma zwrócić ponad 42 tys. zł

- Link: https://tko.pl/35006,2019,08,09,olsztynski-sad-uznal-roszczenia-frankowiczki-bank-ma-zwrocic-ponad-42-tys-zl1
- Published: 2019-08-09T12:00:23+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał za uzasadnione roszczenie „frankowiczki” w sprawie
dotyczącej kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Zgodnie z prawomocnym
wyrokiem bank ma zwrócić kobiecie ponad 42 tys. zł pobranego nienależnego świadczenia.**

O wyroku, który zapadł 30 lipca przed Sądem Okręgowym w Olsztynie, poinformowała
w czwartek w komunikacie rzecznik prasowa tego sądu Agnieszka Żegarska.

Olsztyński SO uznał prawomocnie za uzasadnione roszczenie Eweliny K. (sąd podał 
tylko inicjał nazwiska) wobec Santander Banku Polska w Warszawie w sprawie dotyczącej
kredytu indeksowanego [kursem franka](https://tko.pl/246591,2024,08,26,jakie-wydarzenia-geopolityczne-maja-najwiekszy-wplyw-na-kurs-euro-do-franka)
szwajcarskiego. W rezultacie bank ma jej zwrócić ponad 42 tys. zł pobranego nienależnego
świadczenia.

Ewelina K. w marcu 2007 r. zawarła z olsztyńskim oddziałem Kredyt Banku SA umowę
kredytu na cele mieszkaniowe w kwocie ponad 192,3 tys. zł indeksowanego (waloryzowanego)
kursem franka szwajcarskiego na okres 360 miesięcy.

W 2017 r. kredytobiorczyni skierowała do sądu pozew przeciwko następcy prawnemu 
tego banku – Bankowi Zachodniemu WBK SA we Wrocławiu o zapłatę. W uzasadnieniu wskazała
m.in. na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia dotyczące indeksowania kredytu
kursami franka szwajcarskiego, ustalanymi jednostronnie przez bank w tabeli kursów.

W jej ocenie, pozwany bank w sposób niedozwolony, nieuprawniony i nieskuteczny dokonał
przeliczenia salda kredytu udzielonego i wypłaconego w złotych na kwotę wyrażoną
we frankach szwajcarskich. W ten sam niedozwolony sposób przeliczał i wyliczał również
raty kredytu, wskazując ich kwotę do zapłaty we frankach szwajcarskich. Żądanie 
pozwu powódka określiła ostatecznie na ponad 42,5 tys. zł. Pozwany bank wniósł o
oddalenie powództwa w całości.

Sąd Rejonowy w Olsztynie w grudniu 2018 r. wydał wyrok, w którym zasądził od pozwanego
na rzecz Eweliny K. ponad 5,9 tys. zł z ustawowymi odsetkami. Powództwo co do pozostałej
kwoty, tj. niemal 36,6 tys. zł, zostało oddalone.

Sąd Rejonowy w pisemnym uzasadnieniu wyroku wskazał wówczas, że zastosowana przez
bank klauzula waloryzacyjna była sprzeczna z naturą kredytu bankowego, istotą waloryzacji,
a ponadto naruszała zasady współżycia społecznego jako nie dająca się pogodzić ze
społecznym poczuciem sprawiedliwości.

Jednocześnie jednak – w ocenie sądu – roszczenie Eweliny K. tylko w części zasługiwało
na uwzględnienie. Od zawarcia umowy do marca 2017 r. na pokrycie rat kapitałowo-
odsetkowych wpłaciła w sumie 124,5 tys. zł (około 37,4 tys. CHF). Tymczasem suma
uiszczonych w tym samym okresie rat, które byłyby pobrane od niej – przy założeniu,
że indeksacja kredytu i raty byłyby przeliczane według kursu franka szwajcarskiego
średniego NBP – wynosiłaby ponad 118,5 tys. zł. Sąd I instancji uznał, że pozwany
bank pobrał od powódki bez podstawy prawnej raty w wysokości różnicy między wysokością
raty obliczoną według średniego kursu NBP na dzień spłaty raty, a wysokością obliczoną
na podstawie wewnętrznych regulacji banku, czyli ponad 5,9 tys. zł i właśnie taką
kwotę zasądził.

Od tego rozstrzygnięcia apelacje złożyły obie strony procesu.

Sąd Okręgowy w Olsztynie zmienił wyrok sądu I instancji, zasądzając dodatkowo od
Santander Banku Polska SA w Warszawie (wcześniej BZ WBK SA) na rzecz Eweliny K. 
ponad 36,5 tys. zł, a apelację pozwanego oddalił.

„Sąd Okręgowy w pisemnym uzasadnieniu wyroku wskazał, że przewidziane w zawartej
przez strony umowie zapisy przewidujące indeksację kredytu do franka szwajcarskiego
stanowią niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. 
W szczególności dotyczy to tych klauzul umowy w zakresie, w jakim upoważniały bank
do przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na walutę CHF według kursów ustalanych
wyłącznie i jednostronnie przez bank w tabeli kursów oraz w zakresie, w jakim upoważniały
bank do przeliczania kwoty kredytu w chwili wypłaty według kursu kupna waluty, zaś
w momencie spłaty raty kredytu według kursu sprzedaży tej waluty. Ta różnica, tzw.
spread walutowy stanowiła w istocie dodatkowy, niczym nieuzasadniony zarobek banku,
niebędący ekwiwalentem żadnej dodatkowej usługi” – poinformowała sędzia Żegarska.

Według niej, skutkiem abuzywności (niedozwolonego charakteru) klauzul umownych było
ustalenie przez sąd II instancji, że Ewelina K. od dnia zawarcia umowy była zobowiązana
jedynie do zapłaty udzielonej jej kwoty pożyczki w złotówkach, powiększonej o odsetki
i koszty, bez niedozwolonej indeksacji.

Sąd Okręgowy w Olsztynie ustalił na podstawie opinii biegłego, że po wyeliminowaniu
niedozwolonych klauzul indeksacyjnych Ewelina K. była zobowiązana do zapłaty bankowi
tytułem spłaty kredytu ponad 81,9 tys. zł, a faktycznie zapłaciła ponad 124,5 tys.
zł. Sąd uznał, że różnica między tymi kwotami – wynosząca ponad 42,5 tys. zł – stanowi
nienależne świadczenie, które Ewelina K. uiściła, nie będąc do tego zobowiązana.

Wyrok jest prawomocny.
