# Olsztyński sąd rozpoznaje sprawę porwania Polaka przez Rosjanina

- Link: https://tko.pl/33649,2019,07,02,olsztynski-sad-rozpoznaje-sprawe-porwania-polaka-przez-rosjanina
- Published: 2019-07-02T17:06:22+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Sąd Okręgowy w Olsztynie pod nieobecność Rosjanina przesłuchiwał we wtorek Polaka,
który miał być przez oskarżonego porwany. Obaj mężczyźni często przekraczali polsko-
rosyjską granicę, byli karani za ściąganie haraczy od przemytników.**

Oskarżonym w tej sprawie jest Rosjanin Karena V. Prokuratura zarzuciła mu wzięcie
i przetrzymywanie zakładnika oraz grożenie śmiercią i porwaniem dziecka świadkowi
po to, by ów świadek zmienił obciążające Rosjanina zeznania. W sumie na Karenie 
V. ciąży 5 zarzutów, on sam do sądu został doprowadzony skuty w kajdany na rękach
i nogach i w pomarańczowym kombinezonie przeznaczonym dla więźniów tzw. „niebezpiecznych”.

Sąd zdecydował, że przesłuchanie głównego pokrzywdzonego w sprawie będzie się odbywało
pod nieobecność Rosjanina. Prokuratura wnioskowała także o wyłączenie jawności rozprawy
i wyproszenie z sali rozpraw mediów argumentując, że relacjonowanie sprawy może 
wpłynąć na zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa świadków. Prokurator argumentowała
też, że w mediach nie powinna być relacjonowana linia obrony oskarżonego.

Sąd nie przychylił się do tego wniosku podkreślając, że nie zachodzą w tej sprawie
okoliczności przemawiające za niejawnością procesu. Sąd podkreślił, że regułą jest
jawność postępowania sądowego, a wyłączenie owej jawności odbywa się tylko w określonych
sytuacjach.

Zeznający we wtorek przed sądem Artur K., który miał zostać porwany przez Rosjanina
opowiadał, że do porwania doszło w obwodzie kaliningradzkim. Oskarżony miał mu wiele
razy grozić śmiercią, zabrać dokumenty, telefony komórkowe, samochód BMW. Za uwolnienie
Polaka Rosjanin domagał się 30 tys. euro. Rosjanin chciał też, by znajomi Polaka
wycofali obciążające Karena V. zeznania w innym procesie. Polaka po kilku dniach
przetrzymywania w kaliningradzkich hotelach odbiły rosyjskie służby.

Karen V. i Artur K. w przeszłości byli karani za swoją „działalność na granicy”,
mieli m.in. wymuszać haracze od osób przemycających z Rosji do Polski papierosy.
K. mówił sądowi, że do dziś ma podpisany kontrakt z rosyjską firmą ale nie chciał
ujawnić, na czym polega jego praca i dla kogo w Rosji pracuje. Argumentował, że 
oskarżony z pewnością zemściłby się na tych osobach.

Karen V. nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych mu czynów. Twierdzi, że obciążający
go świadkowie złożyli fałszywe zeznania motywowane zemstą i chęcią wyeliminowania
go z granicy polsko-rosyjskiej, ponieważ stanowił „przeszkodę w nielegalnym procederze,
który uprawiali” na granicy.

Sąd będzie kontynuował proces 5 lipca.
