# 80 ciężarówek dziennie i 6 tysięcy zwierząt. Wraca temat budowy, która przeraża mieszkańców

- Link: https://tko.pl/329011,2025,12,29,80-ciezarowek-dziennie-i-6-tysiecy-zwierzat-wraca-temat-budowy-ktora-przeraza-mieszkancow
- Published: 2025-12-29T11:50:45+01:00
- Author: wred

**Niepokój, złość i poczucie bezsilności – tak część mieszkańców opisuje powrót 
planów budowy dużej fermy mlecznej połączonej z biometanownią w gminie na Mazurach.
Po wcześniejszym wycofaniu się inwestora temat wrócił wraz z nowym wnioskiem, a 
protesty znów nabrały tempa. Inwestor przekonuje, że ograniczył skalę projektu i„
zamknął” uciążliwości w szczelnej technologii, ale lokalna społeczność nie daje 
wiary tym zapewnieniom.**

## Protesty w gminie Małdyty wróciły, bo inwestor złożył nowy wniosek o budowę fermy i biometanowni

Mieszkańcy kilku wsi w gminie Małdyty (powiat ostródzki) ponownie wyszli z protestem
przeciwko planowanej [inwestycji: fermie bydła mlecznego](https://tko.pl/256234,2024,11,13,ponad-400-ha-do-kupienia-w-warminsko-mazurskim-obcokrajowcy-wyprzedaja-ziemie)
i biometanowni w miejscowości Kadzie. Sprawa wraca po wcześniejszym wycofaniu się
inwestora. Do urzędu trafił skorygowany wniosek dotyczący przedsięwzięcia o podobnym
charakterze.

Wcześniej projekt wzbudzał sprzeciw m.in. ze względu na skalę hodowli i możliwy 
wpływ na środowisko. Inwestor miał wycofać się po negatywnych sygnałach z części
instytucji opiniujących, jednak teraz próbuje ponownie, przedstawiając zmienioną
dokumentację.

## Mieszkańcy obawiają się zapachów i wzmożonego ruchu ciężarówek

[Protestujący mieszkańcy](https://tko.pl/209245,2023,08,01,mieszkancy-protestuja-przeciwko-krematorium-w-poblizu-domow)
Wielkiego Dworu, Połowit, Krek i Koszajn podkreślają, że ich sprzeciw nie jest „
na pokaz”, tylko wynika z doświadczeń z podobnymi instalacjami w regionie. W rozmowie
z farmer.pl jeden z liderów protestu wskazuje, że problemem może być nie tylko sama
ferma, ale też zapachy związane z obsługą instalacji i wywozem pofermentu.

„O kolejnych zabiegach inwestorów dowiedzieliśmy się w końcu września. Sprzeciwiamy
się tej inwestycji, bo dokładnie wiemy czym to pachnie. W okolicy jest już jedna
biogazownia, której właściciele szybko się wyprowadzili, ale inni sąsiedzi muszą
wąchać jej zapachy” – mówił jeden z mieszkańców w rozmowie z dziennikarzami portalu
farmer.pl.

W tej samej relacji pojawia się też argument o odległości inwestycji od domów oraz
o sąsiedztwie infrastruktury publicznej.

„Ta ferma z biometanownią stanęłaby ledwie pół kilometra od najbliższych zabudowań
mieszkalnych, a niedaleko jest także szkoła” – podkreślają mieszkańcy w rozmowie
z portalem.

## Petycja i obawy o środowisko oraz wizerunek regionu

Pod petycją przeciwko inwestycji podpisało się już ponad 800 osób. [Mieszkańcy mają obawy](https://tko.pl/200668,2023,05,25,wojciech-cejrowski-protestuje-przeciwko-inwestycji-pod-olsztynem-mowi-o-diable)
nie tylko o zapach, ale też o wodę i przyrodę – szczególnie że w pobliżu znajduje
się Kanał Elbląski, który dla wielu jest symbolem regionu i elementem lokalnej turystyki.

Wypowiedź organizatora protestu dotyka również kwestii transportu i codziennego 
obciążenia dróg.

„Jak można twierdzić, że inwestycja nie będzie miała wpływu na [środowisko i mieszkańców, jeśli do planowanego zakładu](https://tko.pl/315538,2025,10,20,mieszkancy-miasta-na-mazurach-dusza-sie-od-smrodu-nie-da-sie-otworzyc-okna)
codziennie dojeżdżałoby ponad 80 ciężarówek?” – pyta społecznik cytowany przez farmer.
pl.

Protestujący sygnalizują też obawy o plagę insektów i potencjalny spadek wartości
nieruchomości ze względu na „uciążliwe sąsiedztwo”.

## Pojawiają się pytania o bezpieczeństwo inwestycji i reakcję służb

Równolegle do [protestów mieszkańców pojawił się także wątek bezpieczeństwa](https://tko.pl/246486,2024,08,26,mieszkancy-pieczewa-protestuja-przeciwko-zamknieciu-drogi)
planowanej inwestycji. Z informacji opublikowanych przez Ruch Społeczny „Mieszkańcy
Gminy Małdyty” wynika, że planowana biometanownia w Kadziach może zostać zakwalifikowana
jako zakład o dużym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.

Oznaczałoby to konieczność spełnienia dodatkowych wymogów bezpieczeństwa oraz przygotowania
szczegółowych procedur reagowania kryzysowego. Z przekazanych odpowiedzi instytucji
publicznych wynika jednocześnie, że w przypadku ewentualnego zdarzenia na terenie
jednej gminy odpowiedzialność za pierwsze działania spoczywałaby na wójcie gminy,
przy wsparciu lokalnych jednostek straży pożarnej.

Społecznicy zwracają uwagę, że dojazd specjalistycznych służb ratowniczych spoza
gminy może zająć kilkadziesiąt minut, co – ich zdaniem – ma kluczowe znaczenie dla
bezpieczeństwa mieszkańców.

## Inwestor: będzie mniejsza obsada i wymagana odległość od zabudowań

Inwestorem jest BIOLNG Farm Sp. z o.o. Spółka wskazuje, że obecny wniosek różni 
się od wcześniejszego m.in. mniejszą liczbą zwierząt i spełnieniem minimalnej odległości
od zabudowy.

„Łącznie przewiduje się hodowlę około 6600 szt. zwierząt (4744,2 DJP). (…) Dodatkowo,
w nowym raporcie spełniono minimalną odległość ponad 500 metrów od zabudowy, zgodną
z wytycznymi Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz założeniami projektowanej,
jeszcze nieobowiązującej tzw. ustawy odorowej” – podał inwestor pytany o inwestycję
przez farmer.pl.

To kluczowy element sporu: mieszkańcy oceniają zmiany jako niewystarczające, a inwestor
argumentuje, że to istotna korekta i odpowiedź na wcześniejsze zastrzeżenia.

## „Odory będą pod stałą kontrolą” – odpowiedź spółki na zarzuty

Najmocniejsze emocje wywołuje kwestia zapachów. Spółka podkreśla, że ferma i biometanownia
mają działać jako jeden, zintegrowany system w technologii hermetycznej, z rozwiązaniami
ograniczającymi emisje i z modelowaniem rozprzestrzeniania zapachów. Zastosowane
technologie mają zasadniczo różnić się od starszych, otwartych instalacji, które
kojarzone są z uciążliwościami zapachowymi.

Inwestor podkreśla, że w dokumentacji środowiskowej uwzględniono m.in. zamknięte
zbiorniki fermentacyjne, brak otwartych pryzm substratów i pofermentu oraz transport
gnojowicy w szczelnym systemie rurociągów. Wykonane modelowanie rozprzestrzeniania
zapachów ma wskazywać, że oddziaływanie odorowe nie wykracza poza teren inwestycji.

Inwestor deklaruje również uruchomienie stałego monitoringu związków zapachowych.
Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez farmer.pl, dane z monitoringu mają być publicznie
dostępne, a w przypadku ewentualnych przekroczeń przewidziano konkretne procedury
naprawcze i korygujące, które – według spółki – musiałyby zostać wdrożone.

## Wójt opublikował oświadczenie. „Stoję po stronie mieszkańców”

Wójt gminy Małdyty Marcin Krajewski odniósł się do narastających emocji wokół planowanej
biometanowni w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym przez urząd gminy. Podkreślił
w nim, że rozumie niepokój mieszkańców i uznaje go za naturalny w sytuacji, gdy 
w grę wchodzi potencjalnie uciążliwa inwestycja w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań.

Wójt zadeklarował, że stoi po stronie mieszkańców i jego rolą jest prowadzenie postępowania
w sposób zgodny z prawem, przejrzysty i bezstronny. Zaznaczył również, że sprawa
znajduje się obecnie na wczesnym etapie – do urzędu wpłynął wniosek inwestora, który
został przekazany do właściwych instytucji w celu uzyskania opinii i uzgodnień. 
Dopiero po ich otrzymaniu możliwe będzie podjęcie jakichkolwiek decyzji administracyjnych.

Wójt zwrócił jednocześnie uwagę, że w debacie wokół inwestycji pojawiają się personalne
ataki, które – jak zaznaczył – nie dotyczą samego przedsięwzięcia, lecz osoby wykonującej
ustawowe obowiązki. W swoim oświadczeniu zapewnił, że na obecnym etapie nie zapadły
żadne rozstrzygnięcia, a jego stanowisko pozostaje niezmienne: decyzje będą podejmowane
wyłącznie w oparciu o rzetelne opinie instytucji odpowiedzialnych za kwestie środowiskowe
i bezpieczeństwo.

Na zakończenie zaapelował do mieszkańców o zachowanie spokoju, cierpliwości oraz
opieranie się na faktach, a nie emocjach czy – jak zaznaczył – nieprawdziwych oskarżeniach.

## Terminy z urzędów: styczeń i luty 2026 jako kluczowe daty

W sprawie pojawiają się konkretne terminy, które mogą przesądzić o kolejnych etapach
postępowania. Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Ostródzie ma czas na wydanie opinii
do 30 stycznia 2026 r., a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie ma 
rozpatrzyć sprawę do 27 lutego 2026 r.

Dla mieszkańców oznacza to kolejne tygodnie napięcia i mobilizacji, a dla inwestora–
próbę wykazania, że nowa wersja projektu spełnia wymogi środowiskowe i społeczne.

źródło: Farmer.pl/Urząd Gminy Małdyty/Komitet Protestacyjny „Okolica bez odoru”

Jakie są Twoje odczucia wobec planowanej budowy fermy mlecznej?

 *   Jestem przeciwny
 *   Nie mam zdania
 *   Popieram inwestycję

 [Zobacz wyniki](https://tko.pl/329011,2025,12,29,80-ciezarowek-dziennie-i-6-tysiecy-zwierzat-wraca-temat-budowy-ktora-przeraza-mieszkancow#ViewPollResults)

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

 Wczytuję wyniki…
