# Wójt odpowiada na materiał TVP, mieszkańcy pytają o jedno: co dalej z uczniem z niepełnosprawnością?

- Link: https://tko.pl/328045,2025,12,19,wojt-odpowiada-na-material-tvp-mieszkancy-pytaja-o-jedno-co-dalej-z-uczniem-z-niepelnosprawnoscia
- Published: 2025-12-19T09:45:29+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Po emisji reportażu TVP „Reporterzy” dotyczącego dowozu ucznia z niepełnosprawnością
do szkoły w Nidzicy, wójt Gminy Rybno Tomasz Węgrzynowski opublikował własny materiał
wideo. Występuje w nim z radcą prawnym gminy Zbigniewem Drzystkiem. Przekonują, 
że przekaz telewizji publicznej był niepełny, a sytuacja dziecka przedstawiona w
sposób jednostronny. W nagraniu pojawiają się również mocne zarzuty wobec mediów**.

## Gmina odpowiada na reportaż TVP

W opublikowanym materiale wideo wójt gminy Rybno Tomasz Węgrzynowski stwierdza, 
że [reportaż telewizji publicznej](https://tko.pl/325742,2025,12,08,wojt-odmowil-dowozu-chorego-dziecka-do-szkoly-specjalnej-twierdzi-ze-zwykla-wystarczy)
został – jego zdaniem – zmanipulowany i oparty na fragmentach wypowiedzi wyrwanych
z dłuższej rozmowy. Zarzuca mediom skupienie się na emocjach zamiast na pełnym obrazie
działań samorządu.

„Materiał został w znacznej części zmanipulowany. Najważniejsza rzecz uciekła, czyli
samo dziecko” – mówi Tomasz Węgrzynowski.

W innym fragmencie nagrania komentuje sposób budowania przekazu: „Ponad godzinne
nagranie ze mną, wyrwane pewne fragmenty, wygodne dla treści, że im bardziej krwawi,
tym bardziej zaciekawi”.

W tej odpowiedzi wójt koncentruje się na ocenie reportażu i intencjach twórców. 
Przyznaje, że możliwe, że ktoś chce zbić na sprawie kapitał polityczny.

Tymczasem w centrum debaty od początku pozostaje nie to, jak zmontowano materiał,
tylko co w praktyce ma się stać z uczniem i jego edukacją w najbliższych miesiącach.

## „Dziecko ani jednego dnia nie opuściło szkoły”

Wójt wielokrotnie podkreśla w nagraniu, że uczeń, którego dotyczył reportaż, przez
cały czas uczęszczał do szkoły w Nidzicy, a gmina – według jego relacji – miała 
doprowadzić do tego, by dojazd był możliwy.

„Chcę jednoznacznie stwierdzić, że dziecko ani jednego dnia nie opuściło w nauczaniu
w tej szkole w Nidzicy. I to dzięki organizacji, którą zapewnia gmina” – mówi Tomasz
Węgrzynowski.

Jednocześnie zaznacza, że samorząd nie finansuje dowozu bezpośrednio, ponieważ –
jak podkreśla – nie ma do tego obowiązku ustawowego: „My nie mamy obowiązku płacenia
za dowóz” – stwierdza wójt.

To ważne doprecyzowanie, ale nie rozstrzyga kluczowej wątpliwości, która wraca w
komentarzach mieszkańców: czy w przypadku [dziecka z niepełnosprawnością](https://tko.pl/136718,2022,02,11,kolejny-protest-w-miescie-tym-razem-szkoly-dla-niepelnosprawnych-co-tym-razem-przeszkadza-ratuszowi)
wystarczy, że „jakoś dojedzie”, czy też potrzebuje rozwiązania formalnego i stabilnego–
zwłaszcza gdy do końca nauki pozostało półtora roku.

## Szkoła branżowa w Rybnie jako alternatywa. Tak samo dobra jak specjalna placówka?

Wójt przedstawia szkołę branżową w Rybnie jako [alternatywę dla szkoły](https://tko.pl/136860,2022,02,15,czy-prezydent-grzymowicz-nie-chce-pomagac-niepelnosprawnym-dzieciom)
w Nidzicy. Podkreśla, że placówka dysponuje specjalistami i doświadczeniem w pracy
z uczniami z niepełnosprawnościami, a w reportażu TVP zabrakło – jego zdaniem – 
głosu jej dyrekcji i nauczycieli.

Wójt buduje przekaz wokół tezy, że Rybno zapewniłoby „to samo”, co Nidzica. Spór
dotyczy jednak także tego, że uczeń nie zaczyna edukacji od zera, tylko jest w konkretnym
miejscu procesu – a zmiana środowiska pod koniec nauki może być dla niego szczególnie
obciążająca. To ten wątek mieszkańcy podnoszą najczęściej, niezależnie od tego, 
jak długą listę specjalistów przedstawia gmina.

## Argumenty prawne gminy

Radca prawny gminy Rybno Zbigniew Drzystek tłumaczy, że po ukończeniu szkoły podstawowej
sytuacja prawna ucznia ulega zmianie. Jak wskazuje, obowiązek dowozu dotyczy wyłącznie
określonych kategorii niepełnosprawności oraz dowozu do najbliższej szkoły.

„Ten chłopiec w pewnym sensie padł ofiarą przepisów, które określają zadania gminy
w zakresie obowiązku dowożenia dzieci niepełnosprawnych do szkół” – mówi Zbigniew
Drzystek.

## Liczby i koszty kontra pytania o konkretną rodzinę

W materiale wideo szeroko przedstawiono dane dotyczące skali wsparcia dla osób z
niepełnosprawnościami. Mowa jest o zatrudnianiu kilkudziesięciu specjalistów, wydatkach
przekraczających 1,5 mln zł rocznie oraz kosztach dowozów sięgających ponad 200 
tys. zł. Wójt i radca prawny podkreślają, że gmina organizuje transport również 
tam, gdzie – według ich interpretacji – nie ma takiego obowiązku ustawowego.

Tyle że w komentarzach pod nagraniem wraca inny wątek: ile z tego systemu wsparcia
realnie „dotyka” konkretnej rodziny i czy w tej sprawie nie uciekł element podstawowy–
indywidualne podejście do dziecka, które chce tylko dokończyć naukę w miejscu, gdzie
dobrze funkcjonuje.

## Mieszkańcy: „To tylko 1,5 roku”

Część komentarzy mieszkańców wyraża sprzeciw wobec narracji o „ogóle”. Domagają 
się oni skupienia na jednym uczniu. Jedna z mieszkanek pisze: „Na litość boską podejdźmy
indywidualnie do tego dziecka… mówimy o dziecku, które chce Pan nagle wyrwać na 
koniec edukacji (bo zostało 1,5 roku nauki do końca) ze środowiska, w którym dziecko
dobrze się czuje”.

Padają także pytania o odpowiedzialność za skutki ewentualnej zmiany: „Czy jest 
Pan w stanie zagwarantować matce, że to dziecko dobrze zniesie zmianę?”.

Inni mieszkańcy komentują krócej, ale równie dosadnie: „Temu chłopcu w szkole w 
Nidzicy jest dobrze. To po co robić (…) burze. Zrobić co należy, aby tę szkołę skończył”.

Pojawiają się też pytania praktyczne dotyczące dostępu do specjalistów, o których
mówi gmina: „Chciałabym zasięgnąć informacji odnośnie tych specjalistów. Terapi 
ręki oraz terapi behawioralnej. Czy są oni dostępni ogólnie dla każdego dziecka 
z trudnościami czy też przyjmują prywatnie?”.

Opublikowane przez wójta wideo miało zamknąć dyskusję argumentami prawnymi i liczbami.
Tymczasem komentarze pokazują, że dla wielu mieszkańców kluczowe są kwestie prostsze:
stabilność, przewidywalność i dokończenie nauki przez dziecko bez wstrząsu, gdy 
do końca zostało już niewiele czasu.

## Kto ma rację?

Ostatecznie spór nie sprowadza się wyłącznie do interpretacji przepisów ani do wyliczeń
finansowych. W centrum pozostaje jedno dziecko, które jest na finiszu edukacji i
którego dalsza przyszłość zależy od stabilności i przewidywalności podejmowanych
decyzji.

Materiał z wyjaśnieniami wójta i radcy prawnego został zrealizowany przy udziale
mediów komercyjnych, w formie wyraźnej polemiki z reportażem telewizji publicznej.
Czy przesądza o tym, kto ma rację?

źródło: Facebook Tomasz Węgrzynowski

Jak oceniasz sposób przedstawienia sytuacji ucznia w mediach?

 *   Był rzetelny
 *   Nie mam zdania
 *   Zawierał manipulacje

 [Zobacz wyniki](https://tko.pl/328045,2025,12,19,wojt-odpowiada-na-material-tvp-mieszkancy-pytaja-o-jedno-co-dalej-z-uczniem-z-niepelnosprawnoscia#ViewPollResults)

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

 Wczytuję wyniki…
