# Takiej afery nie było od lat? Prezydent milczy, a kolejna instytucja żąda dokumentów od ratusza

- Link: https://tko.pl/324317,2025,12,01,takiej-afery-nie-bylo-od-lat-prezydent-milczy-a-kolejna-instytucja-zada-dokumentow-od-ratusza
- Published: 2025-12-01T18:04:14+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Sprawa Przedszkola Miejskiego nr 37 zaczęła się niepozornie, od kilku pytań rodziców,
którzy nie potrafili zrozumieć, dlaczego placówkę zamknięto z dnia na dzień, powołując
się na zagrożenie życia i zdrowia dzieci. Z czasem historia zaczęła się jednak rozrastać,
a im więcej dokumentów ujawniano, tym więcej pojawiało się znaków zapytania. Dziś
nie ma już wątpliwości – to nie jest zwykły lokalny spór, który da się wyjaśnić 
kilkoma zdaniami ze strony magistratu. To sprawa, w której działania władz Olsztyna
badają już instytucje państwowe, a lista tych instytucji wydłuża się z tygodnia 
na tydzień.**

## RPO potwierdza: wątpliwości mieszkańców są zasadne

Do postępowania dołączył właśnie [Rzecznik Praw Obywatelskich](https://bip.brpo.gov.pl/pl).
W piśmie przesłanym do mieszkanki Olsztyna i do redakcji potwierdzono, że zgłoszone
wątpliwości są na tyle istotne, iż zasługują na interwencję. RPO nie tylko zapoznał
się z materiałem, ale uznał, że sprawa może dotyczyć naruszeń procedur oraz praw
obywatelskich. To bardzo poważna diagnoza, bo Rzecznik nie zajmuje się błahostkami–
trafiają do niego sprawy, w których istnieje realne ryzyko, że instytucje publiczne
zawiodły lub przekroczyły swoje uprawnienia.

## Sprzeczne wersje władz i brak podstaw do likwidacji

Z pisma wynika, że RPO przyjrzał się szczególnie rozbieżnościom w informacjach przekazywanych
przez władze miasta. Wiceprezydent Sylwia Rembiszewska-Piątek tłumaczyła [likwidację przedszkola](https://tko.pl/254551,2024,10,28,olsztyn-zamyka-dwa-przedszkola)
złym stanem technicznym, ryzykiem związanym z azbestem i koniecznością dbania o 
bezpieczeństwo dzieci. Tymczasem kilka miesięcy później ten sam budynek otwarto 
ponownie, tym razem jako siedzibę zastępczą dla innego przedszkola.

Rzecznik zwraca uwagę, że miasto nie przedstawiło opinii sanepidu ani nadzoru budowlanego,
choć oba urzędy potwierdziły, że żadnej analizy nie przeprowadzały. Oficjalną podstawą
decyzji okazała się jedynie prywatna ekspertyza techniczna, zamówiona przez dyrektorkę
placówki. Dokument ten, co RPO stwierdza wprost, nie ma żadnej mocy urzędowej, a
mimo to posłużył jako argument do likwidacji przedszkola.

## Budynek najpierw „zagrażał życiu”, a potem znów przyjął dzieci

W tej układance jest jednak jeszcze jeden element, który od początku budził zdumienie
rodziców. Władze miasta mówiły o „zagrożeniu życia i zdrowia dzieci”, a następnie
bez wahania umieściły w tym samym miejscu inne dzieci. Dla RPO to sygnał, że coś
w argumentacji ratusza się nie spina i że należy sprawdzić, czy mieszkańcy nie byli
wprowadzani w błąd.

Rzecznik analizuje również brak publikacji nagrań z sesji Rady Miasta. Od czerwca
2025 roku w BIP nie pojawiło się ani jedno nagranie — mimo że publikowanie obrad
jest standardem wymaganym przez prawo. Dla RPO to poważny problem, bo utrudnia obywatelom
kontrolę nad działaniami samorządu.

## Cztery instytucje państwa badają tę samą sprawę

Do sprawy dołączył już szereg instytucji. [Prokuratura bada, czy prezydent Robert Szewczyk ](https://tko.pl/321044,2025,11,16,prokuratura-na-tropie-prezydenta-olsztyna-sprawa-jest-bardzo-powazna)
mógł przekroczyć uprawnienia, podejmując decyzję o likwidacji na podstawie dokumentów,
które nie miały charakteru urzędowego. [Wojewoda przygląda się legalności](https://tko.pl/319174,2025,11,05,wojewoda-ma-zbadac-decyzje-czy-wladze-olsztyna-zlamaly-prawo-likwidujac-przedszkole)
uchwały likwidacyjnej i temu, czy radni otrzymali pełną, a nie wybiórczą wiedzę 
o stanie budynku. [Najwyższa Izba Kontroli analizuje zawiadomienie dotyczące](https://tko.pl/310573,2025,09,30,mieszkancy-zlozyli-zawiadomienie-do-nik-na-prezydenta-olsztyna-bardzo-powazne-zarzuty)
nadzoru nad przedszkolami publicznymi i niepublicznymi. Teraz Rzecznik Praw Obywatelskich
prowadzi własne działania i czeka na odpowiedź prezydenta.

Olsztyn jeszcze nigdy nie znalazł się w sytuacji, w której cztery instytucje państwowe
jednocześnie badają decyzje dotyczące jednego obiektu oświatowego. To bez precedensu.

## Prezydent od miesiąca milczy. Czy ratusz coś ukrywa?

W tej historii coraz bardziej uderza nie to, co mówi ratusz, lecz to, czego nie 
mówi. Od ponad miesiąca prezydent Robert Szewczyk nie odpowiedział na pytania zadane
przez redakcję TKO. Nie reaguje na wnioski, nie komentuje nowych ustaleń na swoim
Facebooku, ignoruje prośby o wyjaśnienia. Taka cisza, w sytuacji, gdy sprawę badają
kolejne organy państwa, budzi pytania, których trudno już nie zadawać głośno.

Co właściwie wydarzyło się w Przedszkolu Miejskim nr 37? Dlaczego budynek był „zagrożeniem”,
a kilka miesięcy później przestał nim być? Dlaczego nie ma opinii sanepidu ani nadzoru
budowlanego? I najważniejsze: dlaczego prezydent, odpowiedzialny za podjęcie tych
decyzji, nie chce o nich rozmawiać?

Czy ratusz coś ukrywa? Mieszkańcy zasługują na jasną odpowiedź. Jeśli jej nie otrzymają
od władz miasta, być może udzielą jej cztery instytucje państwowe, które już prowadzą
swoje postępowania.
