# Byli bez skrupułów. Znaleźli zaginionego psa, ale zażądali pieniędzy za oddanie go właścicielce

- Link: https://tko.pl/32192,2019,06,07,byli-bez-skrupulow-znalezli-zaginionego-psa-ale-zazadali-pieniedzy-za-oddanie-go-wlascicielce
- Published: 2019-06-07T14:44:50+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Policyjni wywiadowcy zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o żądanie pieniędzy
za oddanie znalezionego dzień wcześniej psa. Mieszkańcy województwa podlaskiego 
najpierw przez jedną dobę przetrzymywali zwierzę w wynajmowanej stancji, a gdy okazało
się, że pies jest poszukiwany przez właścicielkę, negocjowali z nią kwotę wykupu
zwierzęcia. Sugerowali jednocześnie, że wszystko z troski o to, by zwierzęciu nie
stało się nic złego. Policjanci namierzyli i zatrzymali sprawców próby oszustwa 
w chwili, gdy miało dojść do przekazania psa. Teraz sprawą 20 i 30 latka zajmie 
się sąd. Może grozić im kara nawet do 8 lat więzienia.**

Historia rozpoczęła się w środę (05.06) w chwili, gdy z jednej z posesji znajdującej
się w okolicy osiedla Jaroty zniknął labrador, który samodzielnie opuścił posesję
przez niezamkniętą bramkę. Roztrzęsieni właściciele natychmiast na własną rękę rozpoczęli
poszukiwania swojego pupila. O pomoc zwrócili się do sąsiadów, jak również poinformowali
o tym fakcie na jednym z portali społecznościowych, licząc na szybkie odnalezienie
czworonoga.

Już następnego dnia do właścicieli psa odezwali się ludzie, którzy poinformowali
właścicielkę o tym, że jej pupil jest cały i zdrowy. Bez skrupułów jednak od razu
przystąpili do negocjowania kwoty „wykupu” zwierzęcia. I choć kobieta za odnalezienie
swojego czworonoga była w stanie odwdzięczyć się kwotą kilkuset złotych, dla mężczyzn
było to za mało. „Opiekunowie” pod których dachem przebywał labrador, żądali za 
oddanie psa równej kwoty w wysokości tysiąca złotych.

Sprawcy grając na emocjach właścicielki, poinformowali ją o tym, że w przypadku 
niewpłacenia żądanej kwoty nie są w stanie zagwarantować, że bez ich opieki psu 
nie stanie się coś złego. Na szczęście, mimo trudnej sytuacji w jakiej znalazła 
się kobieta, nie straciła głowy i o wszystkim powiadomiła olsztyńską policję. Na
miejsce natychmiast pojechali policyjni wywiadowcy, aby wspólnie z kobietą odebrać
od podejrzanych mężczyzn należące do niej zwierzę. Umówiła się z nimi na jednym 
z parkingów w okolicy ul. Sielskiej. Po dotarciu na umówiony parking, policjanci
zauważyli zaparkowanego citroena berlingo, z którego przez okno wyglądał zaginiony
pies.

Funkcjonariusze natychmiast podbiegli do podejrzanego pojazdu i obezwładnili mężczyzn.
Labrador szczęśliwie trafił w ręce swojej właścicielki. Zatrzymani mężczyźni to 
dwaj mieszkańcy województwa podlaskiego w wieku 20 i 30 lat. Obaj usłyszeli zarzut
oszustwa. Zgodnie z art 286 kodeksu karnego, każdy kto w celu osiągnięcia korzyści
majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym
mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności
do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności
od 6 miesięcy do lat 8. Tej samej karze podlega ten, kto żąda korzyści majątkowej
w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

Teraz decyzję o dalszym losie podejrzanych podejmie sąd.
