# Akt oskarżenia po śmiertelnym wypadku strażaka

- Link: https://tko.pl/31635,2019,06,01,akt-oskarzenia-po-smiertelnym-wypadku-strazaka
- Published: 2019-06-01T11:47:41+02:00
- Author: Redakcja TKO

**O niedopełnienie obowiązków i nieumyślne spowodowanie śmierci, a także składanie
fałszywych zeznań i podżeganie do nich oskarżyła Prokuratura Rejonowa w Mrągowie(
woj. warmińsko-mazurskie) byłego funkcjonariusza kętrzyńskiej straży pożarnej Marcina
L.**

Akt oskarżenia zostanie skierowany w piątek do Sądu Rejonowego w Kętrzynie – poinformował
rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto po wypadku, do którego doszło w czerwcu 2018 r. 
na terenie Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w [Kętrzynie](https://tko.pl/ketrzyn),
gdzie odbywały się zajęcia z zakresu ratownictwa wysokościowego, a dokładnie z obsługi
i zastosowania skokochronu.

Według prokuratury kierujący zajęciami mł. kpt. Marcin L. – wbrew wyraźnym przepisom
zakazującym oddawania ćwiczebnych skoków na skokochron – dopuścił, żeby ćwiczący
strażacy oddawali takie skoki. Przy wykonywaniu skoku z dachu garażu jeden ze strażaków,
po upadku na skokochron, doznał poważnych urazów głowy. Z powodu tych obrażeń miesiąc
później zmarł.

Ustalono też, że zaraz po zdarzeniu Marcin L. nakłonił innych uczestników zajęć 
do ustalenia jednolitej wersji, z której wynikało, że skoki nie były oddawane. W
toku śledztwa takie zeznania złożyło pięciu strażaków.

Prokuratura przedstawiła Marcinowi L. trzy zarzuty. Pierwszy dotyczy umyślnego niedopełnienia
obowiązku przez funkcjonariusza publicznego odpowiedzialnego za BHP, poprzez dopuszczenie
do prowadzenia szkolenia na wysokości wbrew przepisom i bez zapewnienia bezpieczeństwa
strażakom biorącym udział w szkoleniu.

Drugi zarzut dotyczy podżegania przez Marcina L. pięciu podległych strażaków do 
składania fałszywych zeznań, co do rzeczywistych okoliczności wypadku. Zarzucono
mu również złożenie fałszywych zeznań na policji w Kętrzynie, pomimo uprzedzenia
o odpowiedzialności karnej i z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością.

„Marcin L. przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do dokonania
zarzucanych mu przestępstw, kwestionując ustalenia śledztwa” – dodał prokurator 
Stodolny.
