# Po jeziorze dryfowały plecaki i wiosła – ciało znaleziono dopiero po dwóch dniach

- Link: https://tko.pl/296977,2025,07,28,po-jeziorze-dryfowaly-plecaki-i-wiosla-cialo-znaleziono-dopiero-po-dwoch-dniach
- Published: 2025-07-28T08:31:51+02:00
- Author: Dorotab

**To już kolejna tragiczna historia znad jeziora tego lata. Choć wakacje kojarzą
się z odpoczynkiem i beztroską, służby ratownicze w regionie nie mają chwili wytchnienia.
Tym razem dramat rozegrał się nad malowniczym jeziorem Omulew.**

## Tajemnicze znalezisko na wodzie wywołało alarm

W piątkowe popołudnie, 25 lipca, nad jeziorem Omulew zapadła niepokojąca cisza. 
Około godziny 18:00 do Komendy Powiatowej PSP w Nidzicy wpłynęło zgłoszenie o dryfujących
na wodzie przedmiotach – wiosłach i plecakach. Widok ten zaniepokoił świadków, którzy
natychmiast poinformowali służby.

Wysłano dwa zastępy z JRG Nidzica oraz jednostkę OSP w Łynie. Już po chwili na miejscu
zaczęto łączyć fakty – znaleziono kartę wędkarską, która należała do mężczyzny z
gminy Nidzica. Tego samego dnia miał samotnie wyruszyć nad jezioro. Gdy nie udało
się z nim nawiązać kontaktu, rozpoczęto poszukiwania.

## Kolejne godziny przyniosły dramatyczne działania służb

Na pomoc wezwano dodatkową łódź ratowniczą, druhów z OSP Janowiec Kościelny z dronem
oraz wyspecjalizowaną grupę ratownictwa wodno-nurkowego z Olsztyna. W ruch poszedł
sonar, dron i latarki. Jedna z łodzi przeszukiwała płycizny, druga opłynęła całe
jezioro, rozpytywano wędkarzy i spacerowiczów.

Służby przeczesywały brzegi i trzcinowiska do późnych godzin wieczornych. Mimo intensywnych
działań – żadnego śladu. Noc nie przyniosła odpowiedzi, tylko jeszcze więcej pytań.

## Sobota – druga doba poszukiwań i nadzieja na odnalezienie

Kolejny dzień nie oznaczał przerwy. W sobotę 26 lipca od rana znów ruszyła akcja.
O godzinie 9:05 do działań dołączyła OSP Napiwoda. Ramię w ramię z innymi jednostkami–
JRG Nidzica, OSP Janowiec Kościelny, SGRW-N Olsztyn oraz funkcjonariuszami Policji
z Nidzicy i Olsztyna – przeszukiwali brzegi, trzcinowiska i dno jeziora.

W ruch poszły zaawansowane technologie – sonar i podwodny dron lokalizowały punkty
do dalszego sprawdzenia. Wszyscy mieli nadzieję, że uda się odnaleźć mężczyznę żywego.

## Tragiczny finał akcji nad Omulewem

Około godziny 20:00 ratownicy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego
z Olsztyna odnaleźli ciało zaginionego. Znajdowało się około 30 [metrów od brzegu](https://tko.pl/244208,2024,08,06,woda-znow-zabrala-zycie-utonal-mezczyzna),
ukryte pod taflą wody.

W dwudniowej akcji brało udział około 65 osób – w tym 40 strażaków. Obecni byli 
także policjanci z KPP w Nidzicy i KMP w Olsztynie, a także wolontariusze Polskiego
Czerwonego Krzyża. Na miejscu działał również prokurator, który nadzorował procedury
po odnalezieniu ciała.

Tragedia nad Omulewem to kolejny dramatyczny przykład, jak niebezpieczne mogą być
letnie wypady nad wodę – nawet te z pozoru niewinne i samotne.

źródło: KPP Nidzica, KPSPP w Nidzicy
