# Strajkujący nauczyciele w maju z mniejszymi wynagrodzeniami

- Link: https://tko.pl/29358,2019,05,06,strajkujacy-nauczyciele-w-maju-z-mniejszymi-wynagrodzeniami
- Published: 2019-05-06T17:43:24+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Nauczyciele, którzy uczestniczyli w strajku zorganizowanym przez ZNP i FZZ, otrzymają
niższe wynagrodzenie. Pensje pomniejszane są odpowiednio do dni strajku. W wielu
miastach prezydenci i burmistrzowie pozostawiają dyrektorom szkół decyzje dotyczące„
rekompensat” za strajk.**

Strajk nauczycieli, zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum
Związków Zawodowych, trwał od 8 do 27 kwietnia do godz. 6.00 rano. Polegał na całkowitym
powstrzymywaniu się przez nauczycieli od pracy. Zgodnie z prawem strajkujący nie
mogą otrzymać wynagrodzenia za czas, w którym nie wykonywali czynności zawodowych.

Nauczyciele dostają wynagrodzenie „z góry”, czyli na początku kwietnia na ich konta
wpłynęły pieniądze za cały miesiąc. Dlatego z początkiem maja otrzymują wynagrodzenie
pomniejszone odpowiednio do dni, w których uczestniczyli w strajku.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że pozostawi w budżecie placówek
oświatowych 100 proc. środków przewidzianych na tegoroczne wypłaty.

„Dyrektorzy szkół nie mają możliwości prawnych wypłaty wynagrodzenia za dni strajku
nauczycieli, to oczywiste. Pozostawię jednak w budżecie placówek oświatowych 100
proc. środków przewidzianych na tegoroczne wypłaty” – zadeklarował Trzaskowski na
Twitterze jeszcze przed rozpoczęciem strajku. Później jednak tłumaczył, że decyzja
w sprawie wypłaty wynagrodzeń należy do dyrektorów szkół, którzy będą mogli wyrównać
nauczycielom potrącenia z pensji poprzez wypłatę dodatków.

„To jest zgodne z prawem, zresztą taką decyzję podjęła większość miast w Unii Metropolii
Polskich. Te pieniądze zostaną w szkołach i dyrektorzy będą mogli je wypłacić w 
przeciągu kilku miesięcy” – wyjaśnił. Zapewnił też, że będą to takie same kwoty,
które nauczyciele dostaliby, gdyby pracowali.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk już przed strajkiem w specjalnym piśmie do dyrektorów
placówek oświatowych zapewnił, że ich budżety nie będą ograniczone z powodu protestu.
Takie stanowisko zajęła też rada miejska. Wiceprezydent Lublina Mariusz Banach mówił,
że zgodnie z prawem za czas strajku nauczyciele nie mogą otrzymać wynagrodzenia,
ale dyrektor może na przykład zaproponować im poprowadzenie dodatkowych zajęć, na
które w budżecie szkoły nie było wcześniej pieniędzy.

Wiceprezydent Olsztyna Ewa Kaliszuk wyjaśniła – podobnie, jak inni włodarze – że
pieniądze niewypłacone za strajk nauczycielom, pozostaną w dyspozycji dyrektorów
szkół. Jak podkreśliła, samorząd, wspierając nauczycieli, zaproponował kilka rozwiązań,
dzięki którym nauczyciele mogliby jak najmniej stracić finansowo. Wśród nich jest
wcześniejsze uruchomienie dla nauczycieli tak zwanego świadczenia urlopowego (pieniądze
na wczasy pod gruszą w czasie urlopu – red.). Nauczyciele mogą otrzymać pomoc z 
Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych w formie pożyczek i zapomóg. Dyrektorzy
szkół mogą także rozłożyć na raty potrącenie wynagrodzenia dla nauczycieli za czas
strajku albo zaproponować nauczycielom, by dla uczniów zorganizowali zajęcia dodatkowe
za wynagrodzeniem.

Z kolei burmistrz Giżycka (warmińsko-mazurskie) Wojciech Iwaszkiewicz powiedział,
że pieniądze za czas strajku zgodnie z prawem nie mogą być wypłacone nauczycielom.

„Regionalna Izba Obrachunkowa jednoznacznie to określiła. Pozostawiliśmy niewypłacone
pieniądze do dyspozycji dyrektorów szkół. Mamy nadzieję, że dojdzie do porozumienia
na szczeblu krajowym między rządem a związkami zawodowymi, które by pozwoliło uruchomić
pieniądze” – dodał burmistrz.

Wskazał, że w [Giżycku](https://tko.pl/gizycko) są nauczyciele, którzy nie dostaną
ani złotówki. To przypadki, gdy nauczyciel spłaca np. pożyczkę. Wówczas wynagrodzenie
jest obniżone o kwotę za czas strajku oraz ratę pożyczki.

Podobnie samorząd Jeleniej Góry postanowił, że pieniądze przyznane poszczególnym
szkołom pozostaną w budżetach placówek, ale z zastrzeżeniem, że nie mogą być wykorzystane
na wynagrodzenia za okres strajku, bo to niezgodne z prawem.

„Nie jesteśmy pracodawcami nauczycieli. Dyrektorzy szkół mają obowiązek potrącić
wynagrodzenie za okres strajku. To oni zdecydują, jak zgodnie z prawem zagospodarować
te pieniądze, które pozostają w budżetach szkół” – powiedział rzecznik jeleniogórskiego
magistratu Cezary Wiklik.

Podobnie sytuacja przedstawia się we Wrocławiu. Dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej
wrocławskiego magistratu Przemysław Gałecki powiedział, że zgodnie z decyzją prezydenta
Jacka Sutryka budżety jednostek oświatowych prowadzonych przez miasto Wrocław na
2019 r. nie będą zmniejszane o kwoty wynagrodzeń potrąconych nauczycielom za czas
strajku. „Dyrektorzy jednostek, zgodnie ze swoimi kompetencjami wynikającymi z przepisów
Prawa oświatowego oraz ustawy o finansach publicznych, jako dysponenci środków finansowych,
decydują o ich podziale pomiędzy poszczególnych pracowników swoich jednostek” – 
powiedział Gałecki

Rzecznik prezydenta Poznania Joanna Żabierek informowała, że Jacek Jaśkowiak jeszcze
na początku strajku zadeklarował, że plany finansowe placówek oświatowych w zakresie
wynagrodzeń nie ulegną zmianie.

„Jednocześnie, wbrew krążącym opiniom, zgodnie z obowiązującą wykładnią prawną, 
potwierdzoną zarówno przez radców prawnych urzędu, jak i wykładnię Regionalnych 
Izb Obrachunkowych, nie ma możliwości, by wypłacić wynagrodzenia za czas strajku.
Środki niewypłacone pozostają zatem w dyspozycji dyrektorów placówek i powinny trafić
do wszystkich nauczycieli” – podała Żabierek w imieniu prezydenta.

Rzecznik prasowy prezydenta Torunia Magdalena Stremplewska poinformowała, że zgodnie
z Kodeksem pracy wynagrodzenie przysługuje pracownikowi za pracę wykonaną. „Z kolei
ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych mówi, że w okresie strajku zorganizowanego
zgodnie z przepisami ustawy pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia
społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia.
Oznacza to, że strajkujący pracownik – w tym przypadku nauczyciel – nie może otrzymać
wynagrodzenia za czas strajku. Wypłata wynagrodzenia za czas strajku stanowiłaby
naruszenie dyscypliny finansów publicznych” – wskazała rzecznik prasowy prezydenta
Torunia Magdalena Stremplewska.

Władze miasta zaproponowały niedawno na spotkaniu z przedstawicielami związków zawodowych,
żeby odliczenie za dni, w których nauczyciele nie pracowali, było rozłożone na trzy
raty. Związkowcy poprosili o rozłożenie tego „odliczenia” na cztery raty.

Skarbnik miasta Magdalena Flisykowska-Kacprowicz podkreśliła, że miasto pochyli 
się nad tą sprawą, jednak „musi znaleźć odpowiednią formułę”.
