# Rozmawiam z prof. Karolem Karskim, posłem do Parlamentu Europejskiego

- Link: https://tko.pl/29238,2019,04,28,rozmawiam-z-prof-karolem-karskim-poslem-do-parlamentu-europejskiego
- Published: 2019-04-28T17:35:49+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Panie pośle, proszę opowiedzieć o swojej dotychczasowej działalności w Parlamencie
Europejskim.**

W Parlamencie Europejskim jestem członkiem trzeciej co do wielkości frakcji politycznej–
Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Jako członek EKR pracowałem nad
wieloma sprawozdaniami oraz opiniami w Komisji Spraw Zagranicznych, Podkomisji Praw
Człowieka oraz Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa
Żywności. Od początku swojej działalności walczyłem o środki europejskie dla naszego
regionu, służące poprawie infrastruktury drogowej i kolejowej. Wspierałem przedsiębiorców
oraz aktywnie zabiegałem o wyrównanie dopłat dla polskich rolników, wielokrotnie
podnosząc ich problemy na forum UE. Jako poseł do Parlamentu Europejskiego podejmowałem
szereg działań na rzecz rozwoju gospodarczego i społecznego naszego regionu, broniąc
polskich interesów, wspierając lokalne inicjatywy, promując nasze województwa oraz
zabiegając o innowacyjny rozwój wyjątkowego regionu, jakim jest północno-wschodnia
Polska.

**Jest Pan nie tylko posłem, lecz także kwestorem Parlamentu Europejskiego. Co to
za funkcja?**

Kwestorzy nadzorują poszczególne działy Sekretariatu Generalnego Parlamentu Europejskiego.
Wchodzą też w skład Prezydium PE. To ważna funkcja dająca dużo satysfakcji, choć
jej sprawowanie zajmuje dużo czasu.

**Panie profesorze, rozmawiamy w przededniu 15. rocznicy wstąpienia Polski w strukturę
Unii Europejskiej. Co nam to dało i daje?**

Moglibyśmy rozmawiać tutaj przez najbliższe 10 godzin i nie wyczerpalibyśmy tematów
ani nie wymienilibyśmy dziedzin naszego życia, w których pozytywny wpływ naszej 
integracji z krajami zjednoczonej Europy przynosi realne i wymierne korzyści nie
tylko w skali globalnej, lecz także tej lokalnej, najbardziej bliskiej każdemu Polakowi.
My, Polacy, zawsze czuliśmy się Europejczykami i nawet okres powojenny, zdominowany
przez ideologię narzuconą nam przez komunistów, nie wykorzenił z nas przeświadczenia
o przynależności do Europy. Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, jak ogromny postęp
dokonał się w Polsce od tego czasu.

**Nie wszyscy są zadowoleni z efektów zarówno transformacji systemowej, jak i samego
członkostwa w Unii.**

To oczywiste z wielu powodów. Nawet wielką budowlę można rozebrać czy zburzyć w 
kilka dni, ale odbudowa jej może zająć lata. Pierwsze piętnaście lat po odzyskaniu
suwerenności zajęła nam rekonstrukcja struktur państwa i doprowadzenie ich do standardów
dających możliwość ubiegania się o członkostwo w nowocześnie zorganizowanej, demokratycznej,
zjednoczonej Europie. Z kolei następne piętnaście lat spędzone już w strukturach
Unii to czas błyskawicznego rozwoju państwa. Czas, w którym standard życia naszych
obywateli bardzo się podniósł, w którym gospodarczo zbliżamy się do najlepiej zorganizowanych,
najbogatszych partnerów w Europie. Oczywiście może ktoś powiedzieć, że to długa 
droga. Tak. I na pewno trudna, ale kooperacja i współpraca z pozostałymi krajami
UE zasadniczo ją skraca, co widać, gdy porównuje się dane makro- i mikroekonomiczne.

Mało kto zdaje sobie dziś sprawę, że gdybyśmy, wstępując do Unii 1 maja 2004 roku,
powiedzieli, że za 15 lat będziemy w punkcie, w jakim jesteśmy dziś, to – mówiąc
kolokwialnie – bralibyśmy to w ciemno.

**Niemniej jednak nie wszyscy są zadowoleni ze swojej obecnej sytuacji.**

Jeśli będziemy konsekwentnie pracować i współpracować, to, patrząc wstecz, docenimy
to, co osiągnęliśmy, a że zawsze znajdą się tacy, którzy będą niezadowoleni, to 
oczywiste. Dodatkowo głos tych, którym się z różnych przyczyn nie powiodło, zawsze
jest lepiej słyszalny i głośniejszy. Aby zrobić wszystko, co możliwe, by takich 
osób było jak najmniej, należy stworzyć warunki przyjazne rozwojowi dla jak największej
liczby grup zawodowych. Mówiąc najprościej – dobre warunki do zarabiania pieniędzy.
Takie warunki pomaga stwarzać Unia.

**No dobrze, ale przyzna Pan, że te warunki w Niemczech czy Francji są lepsze niż
u nas.**

Z bólem przyznam rację. Lobbyści – parlamentarzyści, dyplomaci, szefostwo poszczególnych
Komisji Europejskich z krajów takich jak te wymienione, mają dużo większe możliwości
pozyskiwania środków unijnych dla reprezentowanych przez siebie krajów czy firm 
niż Polacy. Bruksela jest areną nieustannej walki o pieniądze i wpływy, a my nie
jesteśmy, niestety, w pierwszej lidze. Wynika to z jednej strony z faktu późniejszego
przystąpienia Polski do struktur europejskich, w momencie gdy kraje piętnastki od
dawna miały wypracowane i nawiązane między sobą kontakty i sojusze oraz podzielone
rynki – pola aktywności. My przystąpiliśmy później i siłą rzeczy mieliśmy trudniejszą
pozycję startową.
 Z drugiej strony część eurodeputowanych z obecnej opozycji wyłonionych
w Polsce w wyborach wolała niestety zajmować się swoimi partykularnymi interesami
albo dawała się wykorzystywać w grze interesów swoich zagranicznych kolegów. Zakładam,
że nieświadomie.

**W obecnych wyborach również będzie Pan startował?**

Tak jak 5 lat temu będę przewodził liście PiS w okręgu podlaskim i warmińsko-mazurskim.
Jestem pewien, że nowy Parlament Europejski będzie wyglądał zupełnie inaczej niż
obecny.
 Wiele wskazuje na to, że nasz głos będzie znacznie lepiej słyszalny, co
w konsekwencji będzie miało wpływ na szybszy rozwój i dalszą poprawę warunków życia
naszych obywateli. Może to brzmi górnolotnie, ale tak właśnie myślę i jeśli zostanę
obdarzony zaufaniem przez wyborców, na pewno ich nie zawiodę.
