# Policjant, który śmiertelnie postrzelił mężczyznę na oczach dzieci, nie trafi do więzienia

- Link: https://tko.pl/286920,2025,06,04,policjant-ktory-smiertelnie-postrzelil-mezczyzne-na-oczach-dzieci-nie-trafi-do-wiezienia
- Published: 2025-06-04T09:16:51+02:00
- Author: Dorotab

**To miała być kolejna, choć niełatwa, policyjna interwencja – wezwanie dotyczyło
awanturującego się mężczyzny, który miał być pod wpływem alkoholu. Na miejsce przyjechał
dwuosobowy patrol. W mieszkaniu, oprócz zgłaszającej kobiety, znajdował się jej 
partner Tomasz N. oraz troje dzieci.**

## Interwencja wymknęła się spod kontroli. Padł śmiertelny strzał

Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego[ doszło 16 grudnia 2021 roku w miejscowości Wydminy](https://tko.pl/132970,2021,12,20,zgon-podczas-interwencji-kula-trafila-w-serce-rykoszetem-dostala-policjantka).
Tego dnia, późnym wieczorem, mieszkanka jednej z posesji zadzwoniła na policję. 
Poinformowała, że jej partner, Tomasz N., jest pod wpływem alkoholu i zachowuje 
się agresywnie. W domu oprócz kobiety znajdowało się troje dzieci.

Na miejsce wysłano dwuosobowy patrol. W składzie interweniujących był Mateusz C.,
funkcjonariusz z ośmioletnim doświadczeniem. Gdy policjanci weszli na klatkę schodową
budynku, usłyszeli z góry krzyki. Natychmiast udali się do mieszkania, z którego
dochodziły odgłosy awantury. W środku zastali kobietę, dzieci oraz Tomasza N. Mężczyzna
podczas rozmowy z policjantami był głośny i pobudzony. W związku z jego zachowaniem
Mateusz C. postanowił go obezwładnić i założyć mu kajdanki. Najpierw próbował użyć
technik obezwładniających, ale Tomasz N. nie poddawał się, unosił ręce i wyrywał
się.

Policjant wyciągnął broń z kabury, odbezpieczył ją i skierował w stronę mężczyzny.
Krzyczał, by się uspokoił. To jednak nie poskutkowało. Mateusz C. schował broń i
użył wobec Tomasza N. gazu pieprzowego. Mimo to mężczyzna dalej stawiał opór i nie
pozwalał na założenie kajdanek. W pewnej chwili, gdy policjant puścił Tomasza N.,
ten próbował uciec z pomieszczenia. Doszło wtedy do kolejnej szarpaniny między nim
a dwójką funkcjonariuszy. Cała trójka przewróciła się na łóżko.

W tym momencie [Mateusz C. oddał strzał z bardzo bliskiej odległości](https://tko.pl/284694,2025,05,23,policjant-smiertelnie-postrzelil-mezczyzne-podczas-interwencji-obrona-czy-przekroczenie-granic).
Kula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń wewnętrznych
i zmarł. Ten sam pocisk zranił policjantkę w lewy nadgarstek.

## Oskarżenie: przekroczenie uprawnień i narażenie życia

Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Akt oskarżenia trafił do Sądu
Rejonowego w Giżycku pod koniec 2022 roku. Funkcjonariuszowi zarzucono nie tylko
nieumyślne spowodowanie śmierci i zranienie koleżanki z patrolu, ale również narażenie
czworga innych osób – w tym dzieci – na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Według prokuratury [Mateusz C. przekroczył uprawnienia](https://tko.pl/224992,2024,01,29,policjanci-w-obronie-bylego-juz-policjanta-ktory-smiertelnie-postrzelil-mezczyzne)
i działał niezgodnie z ustawą o użyciu środków przymusu bezpośredniego oraz broni
palnej. Nie wyprowadził dzieci z pomieszczenia, nie poinformował o konsekwencjach
nieposłuszeństwa i nie wyczerpał wszystkich możliwości rozwiązania sytuacji bez 
przemocy.

Proces rozpoczął się 6 września 2023 roku. Oskarżony nie przyznał się do winy, złożył
jednak wyjaśnienia. Po miesiącach rozpraw zapadł wyrok.

## Sąd: doszło do złamania podstawowych obowiązków

3 czerwca 2025 roku Sąd Rejonowy w Giżycku skazał Mateusza C. na rok więzienia w
zawieszeniu na 3 lata. Orzeczono również ośmioletni zakaz pracy w policji oraz zakaz
posiadania broni. Policjant został zobowiązany do przeprosin i zapłaty nawiązek 
dla siedmiorga pokrzywdzonych – od 3 do 20 tys. zł.

W uzasadnieniu sąd podkreślił, że funkcjonariusz naruszył „elementarne obowiązki
policjanta” i swoim działaniem doprowadził do tragicznych skutków. Jednocześnie 
uwzględniono jego dotychczasową niekaralność i nienaganną służbę.

Wyrok nie jest prawomocny. Możliwe są dalsze działania stron w postępowaniu odwoławczym.
Sprawa ta może jeszcze powrócić na salę sądową – a wraz z nią pytania, na które 
niełatwo znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

źródło: Sąd Rejonowy w Giżycku
