# Zmarł, bo nękali go windykatorzy? Córki walczą o sprawiedliwość

- Link: https://tko.pl/28171,2019,03,24,zmarl-bo-nekali-go-windykatorzy-corki-walcza-o-sprawiedliwosc
- Published: 2019-03-24T10:35:52+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Pan Leonard Pszczoła zamiast bawić się z wnukami, leży w grobie. Zdaniem bliskich
jego serce nie wytrzymało nękania telefonami z firmy windykacyjnej i pękło. I choć
prawo ma już niedługo zabronić windykatorom działań podobnych do tych, które prowadzili
wobec Pana Leonarda, to dla niego jest już za późno!**

– _Tata mógł żyć!_ – córki Pana Leonarda nie mają co do tego wątpliwości. Razem 
chodzą na grób zmarłego taty i domagają się dla niego sprawiedliwości. A historia
Pana Leonarda jest podobna do historii tysięcy mieszkańców [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn),
którzy nie są w stanie spłacić zaciągniętego kiedyś długu.

[[

U Pana Leonarda było to około 10 tysięcy złotych pożyczki sprzed kilkunastu lat 
temu wziętej w nieistniejącym już pod swoją nazwą banku. Dług był już przedawniony,
co oznacza, że wierzyciel nie mógł iść po pomoc w jego odzyskaniu do sądu, aby ten
wyznaczył komornika do jego ściągnięcia. I jak to w przypadku przedawnionych długów
bywa, z chęcią handlują nimi różne firmy windykacyjne. Stosują różne chwyty i sztuczki
psychologiczne, żeby tylko dłużnik robił coś, co przerwie tzw. bieg przedawnienia
i pozwoli posiadaczowi długu na odzyskanie prawa do pomocy sądu w jego zwrocie. 
Takie długi firmy windykacyjne kupują najczęściej za 10 procent ich wartości i chcą
na nich najzwyczajniej zarobić. To zwykły handel polegający na tym, żeby coś tanio
kupić i na tym zyskać. Żeby jednak wzbogacić się na kupionym i przedawnionym długu,
trzeba tak umęczyć dłużnika, żeby albo podpisał jakąś ugodę, albo wpłacił chociaż
jedną złotówkę. To właśnie przerwie bieg przedawnienia.

[[

Pan Leonard miał pecha. Trafił na firmę Ultimo. Jej przedstawiciele zaraz po odkupieniu
od innej firmy długu Pana Leonarda zaczęli słać pisma i wydzwaniać do niego. I byli
bardzo skuteczni. Nawet zbyt skuteczni, bo każde pismo z groźbami zwiększenia długu
o kolejne odsetki, każdy telefon domagający się natychmiast przedstawienia, jak 
Pan Leonard ma zamiar spłacić swój dług, powodował, że schorowany mężczyzna jeszcze
bardziej podupadał na zdrowiu. – Tata dosłownie usychał w oczach. Po każdym z telefonów
wpadał w taki stan, że nawet tracił pamięć. Ataki paniki powodowały coraz większe
kłopoty z sercem – mówi córka Pana Leonarda.

W końcu stało się to, co mogło najgorszego. Pan Leonard dostał zawału i zmarł. Bliscy
olsztynianina postanowili dochodzić sprawiedliwości i zgłosili sprawę do prokuratury.
Ta odmówiła wszczęcia postępowania. Sprawą zajęła się kancelaria mecenasa Lecha 
Obary, który jest znany w całej Polsce z podejmowania się obrony osób prześladowanych
przez duże firmy i instytucje. Jednak w piątek, 15 marca, Sąd Rejonowy w Olsztynie
podtrzymał decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania przygotowawczego przeciwko
windykatorom, którzy nękali Pana Leonarda. – Ze zdziwieniem przyjęliśmy decyzję 
Sądu. Firma Ultimo jest jedną z najbardziej bezwzględnych z działających na rynku
ściągania wierzytelności – powiedział nam mecenas Lech Obara. – Nie składamy broni
i będziemy podejmować kolejne działania w celu stworzenia precedensu i pociągnięcia
do odpowiedzialności osób, które są winne wywołania u niego zagrożenia i naruszały
jego prywatność – oświadczył mecenas.

Od lat trwa dyskusja na temat granic działania firm handlujących długami i ściągających
je. Decyzja olsztyńskiego sądu zbiega się z zapowiedziami zmian w przepisach prawa,
które mają ograniczyć bezwzględność często cechującą zachowanie windykatorów. I 
to niezależnie od tego, czy dług jest już przedawniony, czy nie. Niestety dla Pana
Leonarda te zmiany przyjdą za późno.

Firma Ultimo – po tym, jak śmiercią Pana Leonarda i doniesieniem do prokuratury 
zainteresowali się dziennikarze – wydała oświadczenie. Windykatorzy zapewniają w
nim, że zawsze działają zgodnie z prawem i etyką. Złożyli też kondolencje rodzinie…–
Z ubolewaniem przyjęliśmy wiadomość, iż nasz klient, pan Leonard Pszczoła, zmarł.
Składamy Rodzinie wyrazy szczerego współczucia – czytamy w oświadczeniu windykatorów
z firmy Ultimo.

Mecenas Lech Obara zapowiedział, że sprawą Pana Leonarda Pszczoły zainteresował 
już poseł Iwonę Arent, żeby dojść sprawiedliwości należnej zmarłemu.

[[
