# Radna, dyrektorka… blogerka? Wioletta Śląska-Zyśk zaskakuje nowym wcieleniem

- Link: https://tko.pl/278871,2025,04,18,radna-dyrektorka-blogerka-wioletta-slaska-zysk-zaskakuje-nowym-wcieleniem
- Published: 2025-04-18T13:40:22+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Kieruje jednym z najważniejszych szpitali w regionie, jest olsztyńską radną, a
teraz… pisze bloga. I to nie byle jakiego. Wioletta Śląska-Zyśk wchodzi podbija 
sieć przekazem, który może zainspirować bardziej, niż treści niejednego influencera!**

Zaglądając na [**wiolettaslaskazysk.pl**](https://wiolettaslaskazysk.pl), można 
poczuć się, jakby ktoś na moment zatrzymał świat. Bo właśnie do takiej chwili zatrzymania
zachęca autorka. W najnowszym wpisie, przed świętami wielkanocnymi, pisze o… oddechu,
śpiewie ptaków, sile spokoju i terapii naturą. 

A wszystko to nie z perspektywy mody czy trendu z Instagrama, tylko – jak sama podkreśla–
z poziomu każdego z nas – człowieka, który na co dzień mierzy się z ogromną presją
i stresem.

„Nie zawsze mamy wpływ na wszystko. Ale możemy nauczyć się zatrzymywać – choćby 
na moment – i naprawdę być tu i teraz” – pisze Śląska-Zyśk.

Blog to nowy projekt, który naturalnie wyrasta z jej działań jako dyrektorki Warmińsko-
Mazurskiego Centrum Chorób Płuc w Olsztynie. To właśnie tam ruszają kolejne edycje
programów opieki holistycznej. Łączą konwencjonalne leczenie z takimi działaniami
jak lasoterapia, techniki relaksacyjne, joga śmiechu czy… ornitoterapia, terapia
dźwiękami natury i śpiewem ptaków.

Śląska-Zyśk pisze lekko, ale treściwie. To nie jest PR-owy biuletyn ani urzędowa
odezwa. To osobisty głos kobiety, która nie boi się mówić o stresie, emocjach i 
codziennych trudnościach. Robi to z klasą, dystansem i bardzo ludzkim podejściem.

„Wielu z Was pyta, jak ja radzę sobie ze stresem. Odpowiedź nie zawsze jest prosta,
ale zaczyna się od tego, by żyć wolniej — choć przez chwilę” – czytamy w jednym 
z fragmentów.

– W dobie zgiełku, gonitwy i politycznych awantur chciałam zademonstrować jakieś
osobiste remedium na to, zgodne z moją naturą – mówi autorka. – I wpadł mi do głowy
blog, bo lubię przelewać myśli na ekran. Staram się pisać lekko, tak, by czytało
się to w chwili dla siebie, z kubkiem herbaty w ręku, z ciekawością.

Zdaniem blogerki dobrze czasem odpuścić i po prostu pobyć ze sobą. Może z herbatą,
może z właśnie z jej blogiem. Bo jak pisze Śląska-Zyśk: spokój to dziś luksus. Ale
taki, na który naprawdę warto sobie pozwolić. Nawet jeśli to tylko kilka minut dziennie.
Nie tylko od święta!

Blog dostępny jest pod adresem: [www.wiolettaslaskazysk.pl](https://wiolettaslaskazysk.pl)
