# Zbir z kastetem zaatakował na Dworcowej

- Link: https://tko.pl/27876,2019,03,18,zbir-z-kastetem-zaatakowal-na-dworcowej
- Published: 2019-03-18T15:07:30+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Są dni, kiedy nic nie idzie tak, jak powinno. Jednak, to nie jest powód, żeby 
napadać na bogu ducha winne osoby. A tak właśnie zrobił Bartosz B. (27 l.). Założył
kastet i pobił Wojciecha K. (34 l.). I to tylko za to, że ten patrzył się na jego
awanturę z narzeczoną na przystanku przy ulicy Dworcowej w Olsztynie.**

Pan Wojciech należy do tych spokojnych. Nie ma w zwyczaju zaczepiać innych, ani 
wtrącać się do cudzych kłótni. W niedzielę rano chciał tylko wsiąść w autobus i 
dojechać do domu. Autobus miał być dopiero za kilka minut, więc stanął przy przystanku,
przy ulicy Dworcowej, żeby na niego zaczekać.

Pech chciał, że na przystanku już była kłócąca się para. Oboje na siebie wykrzykiwali
i wymachiwali rękoma. Nic dziwnego, że to przyciągnęło na moment uwagę Pana Wojciecha.
Z ciekawości na chwilę spojrzał na rozkrzyczanych narzeczonych.
 To wystarczyło,
żeby w Bartoszu B. (27 l.), który kłócił się ze swoją dziewczyną, obudził się prawdziwy
diabeł. Zupełnie jakby zamienił się w dzikie zwierzę. bez namysłu włożył rękę do
kieszeni, w której miał schowany kastet. Założył go i podbiegł do Pana Wojciecha.–
Co się gapisz?! – wykrzyczał z furią prosto w twarz swojej ofierze i zadał jeden
potężny cios.

Pan Wojciech bezradnie osunął się na ziemię. Skóra pod prawym okiem pękła od uderzenia
kastetem, a Pan Wojciech cały zalał się krwią. Bandzior natychmiast dał nogę. Jednak
nie uciekł daleko.
 Widocznie agresja wywołała w nim wielki głód, bo chciał schować
się w MacDonaldzie koło Dworca PKS. Tam złapał go patrol policji wezwany przez obsługujących
kamery miejskiego monitoringu, którzy całe zajście widzieli na monitorach. Zbir 
trafił trafił do aresztu, a prokuratura już szykuje zarzuty. Pan Wojciech i tak 
miał wiele szczęścia. Uderzenie kastetem może z łatwością złamać kości, a obyło 
się na kilku szwach pod rozciętym okiem.
