# Pod Olsztynem doszło do radioaktywnego skażenia? Rodzice podpisują zgody na podanie tabletek przeciw promieniowaniu

- Link: https://tko.pl/27687,2019,03,15,pod-olsztynem-doszlo-do-radioaktywnego-skazenia-rodzice-podpisuja-zgody-na-podanie-tabletek-przeciw-promieniowaniu
- Published: 2019-03-15T10:41:04+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Wśród rodziców wybuchła prawdziwa panika. Wychowawcy klas kazali im pilnie podpisać
zgody na podanie dzieciom tabletek z jodkiem potasu. Takie tabletki są podawane 
w czasie zagrożenia radioaktywnego. Takiego, które było w Olsztynie po wybuchu reaktora
w Czarnobylu.**

Trudno dziwić się przerażeniu rodziców z Barczewa. Przecież każdy boi się o swoje
dziecko, a w telewizji ciągle podawane są informacje o terrorystach, którzy na całym
świecie podkładają bomby. Różni eksperci ciągle straszą, że w końcu podłożą radioaktywną,
brudną bombę…
 – _Szykujemy się do wojny i będą nas atomówkami bombardowali?_ – 
pyta wystraszona matka jednego z dzieci, które uczy się w podstawówce w Barczewie.–
_A może znowu gdzieś wybuchł reaktor i jakaś radioaktywna chmura do nas leci_ – 
dopytuje przerażona kobieta. Takie pytania zadaje sobie wielu rodziców z Barczewa.
A tabletki z jodkiem potasu, w ich domysłach, urastają do symbolu grozy, która może
spotkać ich dzieci.

Sprawdziliśmy, co kryje się za zbieraniem zgód na podanie tabletek przeciw promieniowaniu
radioaktywnemu. To decyzja burmistrza Barczewa, który wydał specjalne rozporządzenie
w tej sprawie już pół roku temu.
 – _Nie ma teraz żadnego zagrożenia radiacyjnego_–
uspokaja Zbigniew Brzozowiec, pełnomocnik burmistrza do spraw zarządzania kryzysowego
i obrony cywilnej. – _Wykonujemy tylko zarządzenie na wypadek pojawienia się takiej
sytuacji_ – dodaje przecinając spekulacje spanikowanych mieszkańców Barczewa.

Pełnomocnik burmistrza tłumaczy, że tabletki trzeba podać najpóźniej cztery godziny
po skażeniu radioaktywnym. Pomagają zablokować wchłanianie radioaktywnych pierwiastków
przez organizm. Gdyby takie zagrożenie wystąpiło, to nie byłoby wystarczająco czasu
na wyrażenie zgód przez rodziców.

– _To dlatego są one podpisywane teraz. Tak na wszelki wypadek_ – wyjaśnia Zbigniew
Brzozowiec. – _Uprzedzamy też rodziców o skutkach ubocznych, szczególnie dla dzieci
z chorobami tarczycy. One nie powinny ich przyjmować._
