# Zostawili go na pewną śmierć w płonącym trzcinowisku? Tragedia nad jeziorem Dargin

- Link: https://tko.pl/276550,2025,04,02,zostawili-go-na-pewna-smierc-w-plonacym-trzcinowisku-tragedia-nad-jeziorem-dargin
- Published: 2025-04-02T13:06:45+02:00
- Author: Dorotab

**Początek wiosny nie zawsze przynosi wyłącznie porządki i spokojne przygotowania
do sezonu wiosennego. W Harszu, nad jeziorem Dargin, jedno z takich działań zakończyło
się śmiercią człowieka. **

## Pożar i dramatyczne skutki

[Do tragicznego zdarzenia doszło 29 marca 2025 roku w miejscowości Harsz w gminie Pozezdrze](https://tko.pl/276214,2025,03,31,tajemnicza-smierc-mezczyzny-w-pozarze-trzcinowiska-policja-nie-wyklucza-udzialu-osob-trzecich).
Podczas prac porządkowych prowadzonych nad jeziorem Dargin, doszło do pożaru traw,
krzaków i trzcinowiska. W działaniach uczestniczyli trzej mężczyźni: Mirosław C.,
Krzysztof D. oraz Henryk S. Jak ustalili śledczy, Mirosław C. miał rozpalić ogień,
by pozbyć się gałęzi i traw. Ogień szybko się rozprzestrzenił i objął znacznie większy
obszar.

Krzysztof D. oraz Henryk S. próbowali ugasić ogień, jednak Mirosław C. miał opuścić
miejsce zdarzenia, mimo że wiedział, iż pozostali dwaj mężczyźni zostali na miejscu.
Po pewnym czasie Henryk S. zrozumiał, że nie poradzą sobie z żywiołem i wezwał straż
pożarną. Niestety, nie poinformował dyspozytora, że na miejscu nadal przebywa Krzysztof
D. Nie przekazał tej informacji również strażakom OSP, którzy jako pierwsi dotarli
na miejsce. Dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej znaleziono ciało Krzysztofa D.

## Zarzuty i dalsze śledztwo

W dniu 31 marca 2025 roku Prokuratura Rejonowa w Giżycku wszczęła śledztwo. Dzień
później, 1 kwietnia, prokurator przedstawił zarzuty dwóm mężczyznom: 47-letniemu
Mirosławowi C. oraz 77-letniemu Henrykowi S. Obaj usłyszeli zarzuty nieumyślnego
spowodowania śmierci oraz narażenia Krzysztofa D. na bezpośrednie niebezpieczeństwo
utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Według ustaleń prokuratury, Mirosław C. miał umyślnie podpalić gałęzie i trawy, 
wiedząc, że Krzysztof D. nadal znajduje się na działce, a następnie oddalił się 
z miejsca zdarzenia. Z kolei Henryk S., odpowiedzialny za nadzór nad pracami, miał
zlecić gaszenie pożaru Krzysztofowi D., a następnie wezwał pomoc, nie informując
o obecności mężczyzny na miejscu.

Obu podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. Zastosowano wobec nich
wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji. Mirosław C. nie przyznał
się do winy, złożył wyjaśnienia częściowo zgodne z ustaleniami śledczych. Henryk
S. częściowo przyznał się do zarzucanego mu czynu. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę
Rejonową w Giżycku jest w toku.

źródło: Prokuratura Okręgowa w Olsztynie
