# O krok od katastrofy. W Olsztynie znaleźli ogromną rakietę na dachu wieżowca [FOTO]

- Link: https://tko.pl/27636,2019,03,14,o-krok-od-katastrofy-w-olsztynie-znalezli-rakiete-na-dachu-wiezowca-foto
- Published: 2019-03-14T12:01:14+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Tego jeszcze nie było w Olsztynie. Wielka rakieta leżała na dachu wieżowca w Olsztynie(
woj. warmińsko-mazurskie) przy ulicy Dworcowej. Dobrze, że znalazł go emerytowany
wojskowy. Wiedział co ma robić!**

Gdyby nie doświadczenie i zimna krew pana Marka (59 l.) kilkaset rodzin musiałoby
uciekać z mieszkań i koczować na dworze w oczekiwaniu na saperów, którzy zajmą się
rakietą.
 – _Skrzyknęliśmy się z sąsiadami, żeby w końcu zrobić porządek na dachu,
bo nikt z naszej spółdzielni dawno tam nie zaglądał_ – relacjonuje Pan Marek.

Sąsiedzi z wieżowca jak postanowili, tak zrobili. Wdrapali się na dach. Wzrok Pana
Marka natychmiast przyciągnął wielki metalowy przedmiot przypominający rurę.
 – 
_Podszedłem bliżej. Zaraz poznałem, że to rakieta_ – mówi Pan Marek. A Pan Marek
wie, co mówi. Całe życie był wojskowym. Emerytowany żołnierz natychmiast ocenił,
że to pocisk oświetleniowy. Używa się ich na poligonach i na polu bitwy, żeby móc
walczyć w nocy.

Rakiety oświetleniowe są wystrzeliwane na wysokość 5 kilometrów. Tam uruchamia się
spadochron i pocisk powoli spada na ziemię. Taka rakieta ma aż kilogram materiału
wybuchowego. Gdyby taka bomba wybuchła na dachu wieżowca, to kilka pięter zamieniłoby
się w gruzy.

 W Panu Marku odezwał się prawdziwy żołnierz. Błyskawicznie podjął decyzję, żeby
natychmiast zabrać rakietę z wieżowca. Razem z sąsiadem chwycili ją z obu stron.
Znieśli ją na klatkę i wsiedli z rakietą do windy. To była długa jazda z 10 piętra
na parter… – _Jak już wynieśliśmy z bloku, to postawiliśmy ją na podwórzu, przy 
drzewie_ – mówi były wojskowy. – _Wezwaliśmy też policję i straż pożarną_ – dodaje.–
_Ustalono, że jest to skorupa pocisku rakietowego oświetleniowego, która nie posiadała
materiału wybuchowego i środka zapalającego_ – poinformowała nas mł. asp. Izabela
Kołpakowska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. – _Taką miałem
nadzieję, że to nie jest niewybuch, a wypalony pocisk. Kamień spadł mi z serca, 
kiedy była już taka pewność_ – z wyraźną ulgą na twarzy mówi Pan Marek. Sama rakieta
pochodzi jeszcze z czasów, kiedy w Polsce stacjonowała armia radziecka i ćwiczyła
na poligonach w naszym regionie. Prawdopodobnie zabłąkany pocisk doleciał aż nad
[Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn).


![](http://twojkurierolsztynski.pl/wp-content/uploads/2019/03/wojskowy-posick-ul.-
dworcowa-7.jpg)
