# Sanatorium dla koni na Mazurach

- Link: https://tko.pl/27191,2014,04,17,sanatorium-dla-koni-na-mazurach
- Published: 2014-04-17T07:20:40+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Konie, które tam trafiły zostały wykupione lub zabrane ludziom, którzy się nad
nimi znęcali.**

– Zwierzęta, które tu są trafiły do nas spod rzeźni lub od bestialsko znęcających
się ludzi. Zostały wykupione dzięki publicznym zbiórkom – wyjaśnia Karolina Zagrodzka,
prezes Patrolu Interwencyjnego ds. Zwierząt Gospodarskich. – I choć są okaleczone,
z ciężkimi doświadczeniami psychicznymi, chorobami, radości im dziś nie brakuje.
O ich jakość drugiego życia troszczy się patrol interwencyjny ds. zwierząt gospodarskich.

Do tej pory stowarzyszenie działało głównie w Nowakowie (gmina [Elbląg](https://tko.pl/elblag)).
Jednak miejsca tam wystarcza tylko na sześć zwierzaków (część powierzona została
nowym właścicielom m.in. także z terenu powiatu iławskiego), stowarzyszenie ruszyło
na poszukiwania nowego miejsca, które pomieści jeszcze więcej uratowanych koni. 
Pytania, prośby i apele doprowadziły do powstania właśnie w Siemianach „Sanatorium
dla Koni na Mazurach”.

 – Poznaliśmy tu gospodarzy, którzy posiadają pod wynajem praktycznie gotowe stajnie–
informuje Karolina Zagrodzka, prezes Patrolu. – Tworzą je dwa budynki murowane. 
W jednym gotowe są już trzy boksy, drugi jest znacznie większy, posiada możliwość
utworzenia sześciu. Jest tu też drewniana stajnia w stylu angielskim z boksami na
siedem koni. Gospodarze są otwarci na współpracę, chcą pomóc. Stajnia drewniana 
wymaga jednak remontu. Zamontowania drzwi, wymiany płyt i wzmocnienia w niektórych
miejscach. W stajni murowanej dużej trzeba wyremontować sufit i przede wszystkim
zbudować drewniane boksy dla koni. Razem możemy tego dokonać i jeszcze w okresie
wakacji uratować i przyjąć na zieloną trawkę kolejne potrzebujące konie czy inne
zwierzęta gospodarskie.

Ratującym konie potrzebne są ręce wolontariuszy – starszych i młodszych, ekspertów
w branży czy też amatorów. Mile widziani są również chętni, którzy dostarczą deski
na ogrodzenia czy płyty OSB na budowę boksów. – W tym wspólnym przedsięwzięciu twórcy
sanatorium liczą też na sołtysów i rady sołeckie pobliskich wsi, a także na nadleśnictwo.

Zainteresowani współpracą i wzajemną pomocą mogą kontaktować się z Patrolem mailowo
lub telefonicznie (maile: karolinazagrodzka@wp.pl, anetakowalewska@wp.pl; telefony:
794 000 966, 795 600 862). Więcej informacji o działaniach stowarzyszenia można 
znaleźć na Facebooku.

– W końskim sanatorium miejsce znajdą nie tylko zwierzaki, które doznały krzywdy
od ludzi.

– Zdajemy sobie sprawę, że wielu właścicieli posiadających konie chore, po kontuzjach
czy staruszki, boryka się z myślą: co dalej? Jak zapewnić zwierzęciu opiekę i leczenie
do końca jego dni? I gdzie? Od lat istnieje przemoc wobec zwierząt, wywóz koni na
rzeź, zmuszanie chorych, starszych zwierząt do pracy na rzecz zarobkowania. Skąd
wziąć pewność, że nasz czterokopytny przyjaciel nie podzieli ich losu, kiedy zdecydujemy
się oddać go w czyjeś ręce? Doskonale znamy te pytania, dlatego powstał pomysł tworzenia
naszego sanatorium – dodaje Karolina Zagrodzka.
