# Klient ładował do sklepowego wózka dosłownie wszystko. Potem go załadowali do radiowozu

- Link: https://tko.pl/26638,2019,02,12,klient-ladowal-do-sklepowego-wozka-doslownie-wszystko-potem-go-zaladowali-do-radiowozu
- Published: 2019-02-12T17:37:57+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Pracownik ochrony jednego z supermarketów spożywczych znajdujących się w Olsztynie
przy ul. Wyszyńskiego zwrócił uwagę na zachowanie młodego mężczyzny robiącego zakupy.
Klient ładował do sklepowego wózka dosłownie wszystko, m.in. drogi alkohol, słodycze
czy środki czystości. Ostatecznie mężczyzna przeszedł obok linii kas i próbował 
wyjechać wózkiem ze sklepu przez automatyczne drzwi wejściowe, za którymi czekał
jego wspólnik. Obaj mężczyźni trafili do policyjnej celi. Za kradzież produktów 
grożą im kary do 5 lat pozbawienia wolności.**

Wczoraj (11.02) przed godziną 19.00 oficer dyżurny olsztyńskiej jednostki otrzymał
informację, że na terenie jednego z supermarketów przy ul. Wyszyńskiego w Olsztynie,
pracownik ochrony ujął dwóch mężczyzn podejrzanych o kradzież. Na miejsce natychmiast
zostały wysłane policyjne patrole.

Z otrzymanych przez funkcjonariuszy informacji wynikało, że od samego początku pracownik
ochrony zwrócił uwagę na chaotyczne ruchy młodego mężczyzny. Klient wrzucał do swojego
koszyka dosłownie wszystko: drogi alkohol, słodycze, mięso, słodycze czy środki 
czystości. W pewnym momencie ochroniarz zauważył, że klient wraz z wózkiem zakupów
szedł w kierunku drzwi wejściowych, za którymi jak się później okazało, czekał kolejny
mężczyzna i uruchomił drzwi, aby te się otworzyły. W ręce pracownika ochrony, a 
następnie policjantów trafili dwaj sprawcy kradzieży w wieku 31 i 33 lat.

Skradziony towar został dokładnie przeliczony a produkty w stanie nienaruszonym 
wróciły na sklepowe półki. Okazało się, że sprawcy kradzieży, chcieli wynieść ze
sklepu towar o wartości blisko 1700zł.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnego aresztu. Po przesłuchaniu
usłyszą zarzuty kradzieży. Grożą im kary nawet do 5 lat.
