# Policja rozwikłała sprawę sprzed 12 lat

- Link: https://tko.pl/26608,2014,04,15,policja-rozwiklala-sprawe-sprzed-12-lat
- Published: 2014-04-15T08:12:40+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Policjanci po 12 latach ustalili tożsamość mężczyzny, którego ciało odnaleziono
w styczniu 2002 roku. Sprawa okazała się skomplikowana, ponieważ zmarły przez nawet
kilkanaście lat przed śmiercią podawał się za kogoś innego. Nowe światło i szereg
konkretnych tropów w tej sprawie było zasługą policyjnego analityka kryminalnego
z KWP w Olsztynie. Istniejący dla konkubiny, znajomych jako Zbigniew T. okazał się
Piotrem A. Droga do odkrycia prawdy była kręta i wiodła od mieszkańca powiatu mrągowskiego,
który w latach 80-tych zgubił dowód osobisty, redaktorów naczelnych czasopisma fantastyczno-
naukowego, uczelnie wyższe oferujące studentom kierunek fizyka jądrowa do sądu, 
który uznał mężczyznę za zmarłego szybciej niż faktycznie się to stało.**

W styczniu 2002 roku w mieszkaniu na jednym z olsztyńskich osiedli znaleziono zwłoki
mężczyzny który popełnił samobójstwo. Jak ustalono denat nie był osoba za którą 
się podał, posługiwał się fałszywym dokumentem tożsamości. Z ustaleń wynikało również,
że mężczyzna przebywał na terenie Olsztyna od około 10 lat, zamieszkiwał z konkubiną
w wynajmowanym mieszkaniu i przez cały ten okres funkcjonował pod innymi danymi 
personalnymi.

Czynności wykrywacze przez wiele lat nie doprowadziły do ustalenia jego prawdziwej
tożsamości. W 2013 roku Policjanci Zespołu Poszukiwań Komendy Miejskiej Policji 
w Olsztynie ponownie przeanalizowali sprawę i na podstawie wtórnej szczegółowej 
analizy wieku, znaków szczególnych oraz rozpytania osób z którymi za życia miał 
kontakt denat próbowano ustalić jego prawdziwe dane. Zwrócono się od olsztyńskiej
prokuratury o akta procesowe oraz do różnych instytucji państwowych jak i specjalistycznych
komórek policyjnych  między innymi do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego
oraz do Wydziału Wywiadu Kryminalistycznego KWP w Olsztynie, gdzie typowano osoby
zaginione. Przedmiotowa analiza w dalszym ciągu nie doprowadzała do ustalenia prawdziwej
tożsamości mężczyzny.

Na podstawie informacji uzyskanych od konkubiny denata, wiedza jaką posiadał mogła
świadczyć że w przeszłości studiował on medycyną, prawo lub fizykę jądrową.

Za pośrednictwem dyrektora Narodowego Centrum Badań Jądrowych w Polsce wytypowano
siedem uczelni w kraju, na których w latach 80 znajdowały się specjalistyczne wydziały
na których denat mógł studiować. Zwrócono się do dziekanów tych wydziałów o sprawdzenie
archiwów oraz okazania zdjęcia mężczyzny pracownikom. Po niedługim czasie od pracownika
naukowego jednej z uczelni policjanci KMP [Olsztyn](https://tko.pl/olsztyn) uzyskali
pozytywne informacje. Funkcjonariusze osobiście udali się do stolicy, gdzie wykonali
czynności operacyjno procesowe w wyniku których ustalono, że jest to Piotr A. urodzony
w 1963 roku mieszkaniec województwa mazowieckiego. Mężczyzna został rozpoznany przez
rodzinę oraz pobrany materiał genetyczny potwierdził jego tożsamość.

Mężczyzna od lat 90 był poszukiwany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. W 2008
roku rodzina zgłosiła jego zaginięcie, które po 1,5 roku zakończono sądowym uśmierceniem
osoby. Ze zgromadzonego materiału wynikało, że poszukiwany świadomie zerwał wszelkie
kontakty z rodziną.

W kwietniu 2014 roku policjanci Komendy Miejskiej Policji zakończyli pomyślnie sprawę
identyfikacyjną. To już kolejny sukces olsztyńskich policjantów, którzy ujawnili
tak skomplikowaną sprawę w ostatnim okresie.

**Jak udało się ustalić tożsamość mężczyzny – rozmowa z policyjnym śledczym. **

**– Zlecenie na ustalenie tożsamości i pierwsze tropy**

– W październiku 2013 roku analityk kryminalny z KWP w Olsztynie otrzymał zlecenie
na tę sprawę. Wiedziałem, że 30 stycznia 2002 roku odnaleziono ciało tego mężczyzny.
Popełnił on samobójstwo w wannie. W mieszkaniu był także dowód osobisty Zbigniewa
T. Wówczas w 2002 roku, kiedy policjanci z [Mrągowa](https://tko.pl/mragowo) pojechali
powiadomić rodzinę T. o jego śmierci okazało się, że mężczyzna, który tak się nazywa,
żyje. Był w domu. Powiedział policjantom, że zgubił swój dowód osobistym w 1983 
roku, kiedy pociągiem jechał do wojska. To bardzo zmyliło trop w ustaleniach prawdziwej
tożsamości „mężczyzny z wanny”. Skala osób, które mogły znaleźć dokument i teren,
na którym mogło do tego dojść, były ogromne – powiedział analityk. Ponownie spotkałem
się z prawdziwym Zbigniewem T. Ten po latach przyznał, że zgubił dokument na dyskotece
pod Mrągowem. To wiele zmieniało.

**– Świetny informatyk, redaktor naczelny**

– Wiedziałem, że zmarły był na tamte czasy świetnym informatykiem. Handlował płytami
cd. Dobrze na tym zarabiał. To także było powodem jego kłopotów z prawem. Był biegły,
jeśli chodzi o obsługę komputera, internet. Miałem też kawałek zdjęcia, na którym
był ten mężczyzna. W Internecie odszukałem cały obraz. Było na nim trzech mężczyzn.
Jak ustaliłem, byli to redaktorzy naczelni czasopisma fantastyczno-naukowego, które
istnieje do dziś. Spotkanie z nimi pozwoliło potwierdzić, że mężczyzna, którego 
tożsamości szukaliśmy, już w latach 90-tych posługiwał się fałszywym nazwiskiem.-
Student fizyki jądrowej

Koleżanka z olsztyńskiej komendy prowadząca poszukiwania dowiedziała się, że nasz
nn vel Zbigniew T. miał studiować prawo, medycynę lub fizykę jądrową. W tamtych 
czasach niewiele było uczelni oferujących ten ostatni kierunek studiów. Po przesłaniu
takiej informacji odezwał się pracownik naukowy jednego z uniwersytetów, który na
zdjęciu rozpoznał swojego kolegę ze studiów. Podał jego imię i nazwisko. Niestety,
zdolny i dobrze sobie radzący student przerwał edukację. Piotra A. rozpoznała rodzina,
konkubina. Ostatecznie badania genetyczne potwierdziły tożsamość „mężczyzny z wanny”.

**– Żył, a sądownie uznano go za zmarłego**

– Okazało się także, że kiedy Piotr A. jeszcze faktycznie żył, na wniosek rodziny
1 stycznia 2002 roku sąd uznał go za zmarłego. A przecież wiemy, że mężczyzna zmarł
między 15 a 30 stycznia tamtego roku.

**– Dlaczego podawał się za kogoś innego?**

– Z moich ustaleń wynika, że człowiek, którego prawdziwej tożsamości szukałem był
nieprzeciętny, bardzo inteligentny – powiedział analityk. Nawet konkubinie, z którą
żył kilka lat nie zdradził, kim był. Jako para nigdy nie skontaktowali się z rodziną
mężczyzny. Może chciał coś ukryć? Wiadomo, że kontakt z rodziną zerwał w latach 
90. Z tamtego okresu pochodzi wniosek o poszukiwanie go w związku z oszustwem. Najważniejsze,
że wiadomo, kto został pochowany w grobie, że nie jest to zapis „nn” na tabliczce,
tylko Piotra A., który urodził się 1963, a zmarł w 2002 roku – powiedział analityk
kryminalny z KWP

**– Czym jest analiza kryminalna?**

– Moja praca to jak sięganie po nową, zupełnie nieznaną, intrygującą lekturę. Każda
kartka, to coś nowego, zaskakującego. Odkrywanie, weryfikowanie faktów, łączenie
ich w logiczny ciąg, albo wyłuskiwanie perełek z natłoku informacji. Ogromnie cieszy
finał. Kiedy okazuje się, że sprawa jest jak bestseller i kończy się pozytywnie 
dla wielu osób. Ktoś dowiaduje się, czasem po latach, co dzieje się z jego bliskim,
czy po moich typowaniach zostają zatrzymani sprawcy przestępstwa
