# Kierowca MPK prawie potrącił mistrza świata podczas treningu? Dotarliśmy do nagrania z autobusu

- Link: https://tko.pl/26534,2019,02,09,kierowca-mpk-prawie-potracil-mistrza-swiata-podczas-treningu-dotarlismy-do-nagrania-z-autobusu
- Published: 2019-02-09T14:03:26+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Głośnym echem odbił się jeden z treningów ****Marcina Konieczny. Aby uniknąć potrącenia
przez autobus MPK miał wylądować w rowie melioracyjnym. Rzecznik MPK jednak dementuje
te rewelacje. **

Marcin Konieczny jest kilkukrotnym mistrzem Polski w triathlonie w swojej kategorii
wiekowej. Do tych sukcesów doszedł tytuł mistrza świata Ironman 2017 na Hawajach,
które zdobył w kategorii wiekowej 45-49 lat. Mieszka w Kieźlinach pod [Olsztynem](https://tko.pl/olsztyn)
i tam też trenuje.

1 lutego na jego publicznym profilu pojawiła się informacja o groźnym zdarzeniu.
W trakcie codziennego treningu sportowiec miał ledwo uniknąć potrącenia przez autobus
miejski. Ratował się unikiem, co zmusiło go do „_poznania uroków (…) rowu melioracyjnego_„.
Mimo powagi sytuacji pan Marcin opisał to z lekkim poczuciem humoru.

W komentarzach rozgorzała dyskusja. Udzieliło się wielu sportowców oraz postronnych
kierowców. Sytuacja pokazała pewien problem jak uczestnicy ruchu interpretują kodeks
drogowy. Komentarze dostępne pod naszym artykułem: [Autobus komunikacji miejskiej prawie potrącił mistrza świata. Sportowiec wylądował w rowie](http://twojkurierolsztynski.pl/26331,2019,02,02,autobus-prawie-potracil-mistrza-swiata-sportowiec-wpadl-do-rowu).

Jak jednak to wszystko wyglądało? Udało nam się dotrzeć do nagrania z autobusu nr
112.

Widać, że sportowiec nie wylądował w rowie, a jedynie zbiegł na pobocze i kontynuował
trening. Czy kierowca zachował jednak przepisowy odstęp jednego metra? Trudno to
określić. Na filmiku widać, że mistrz poczuł się zagrożony robiąc unik.

Padały też zarzuty, że kierowca mógł zjechać bardziej do środka jezdni. Byłoby to
ryzykowne, bo w tym miejscu jest linia ciągła oraz zakręt pod górkę.

_– Biegacz zgodnie z przepisami biegł prawidłowo. Autobus jechał z prędkością mniejsza
niż 30 km/h. Tam jest dopuszczalna 50 km/h, tak więc kierowca zachował daleko idąca
ostrożność_ – skomentował zdarzenie rzecznik MPK Cezary Stankiewicz.

Całe wydarzenie uczy nas aby na drodze zawsze starać przewidywać i stosować się 
do przepisów, bo nie wiadomo jaka sytuacja nas spotka.

**Zobacz również:**

[Kierowca zamknął pasażerów w autobusie, a sam wyskoczył po flaszkę do Żabki](http://twojkurierolsztynski.pl/26440,2019,02,06,kierowca-zamknal-pasazerow-w-autobusie-a-sam-wyskoczyl-po-flaszke-do-zabki)

 
