# Szarpanina na Nagórkach. Jeden okazał się policjantem

- Link: https://tko.pl/25802,2019,01,12,szarpanina-na-nagorkach-jeden-okazal-sie-policjantem
- Published: 2019-01-12T14:44:53+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Do całej sytuacji doszło niedawno na Nagórkach w Olsztynie. Agresywny 23-latek
zniszczył zaparkowany samochód. ****Jak się okazało, powodem aktu wandalizmu była
kłótnia z dziewczyną i konieczność rozładowania emocji. Chuligan miał pecha bo całą
sytuację obserwował policjant po służbie, który wyszedł na spacer z psem.  **

Na początku stycznia br. oficer dyżurny olsztyńskiej jednostki otrzymał informację,
że na ul. Orłowicza w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn) ktoś ma niszczyć zaparkowane
samochody. Na miejsce natychmiast został wysłany policyjny patrol. Policję o akcie
wandalizmu powiadomił policjant z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, który
będąc w czasie wolnym spacerował z psem w pobliżu miejsca zdarzenia. Sam również
włączył się czynnie w akcję związaną z ustaleniem i zatrzymaniem sprawcy zniszczenia
mienia.

Funkcjonariusz będący po służbie zauważył, że sprawca zdarzenia próbował uciec w
kierunku przyległych do ul. Synów Pułku ogródków działkowych. Po krótkim pościgu,
funkcjonariusz zatrzymał i obezwładnił agresywnego mężczyznę, z którym z uwagi na
stan upojenia alkoholowego był utrudniony kontakt.

Po kilku minutach w miejscu zatrzymania sprawcy zniszczenia samochodu pojawił się
policyjny patrol, który przejął od funkcjonariusza podejrzanego i przewiózł go do
jednostki policji, aby wykonać z nim dalsze czynności. Policjanci ustalili i dotarli
do właściciela zniszczonego samochodu, który wartość szkód oszacował na kwotę tysiąca
złotych. W trakcie przesłuchania, 23-latek przyznał, że działał pod wpływem emocji.
Na chwilę przed aktem wandalizmu miał pokłócić się ze swoją dziewczyną w związku
z czym próbował rozładować swoje emocje na zaparkowanym w pobliżu samochodzie.

Dopiero następnego dnia możliwe było przesłuchanie i przedstawienie zarzutu zniszczenia
samochodu 23-latkowi, który najpierw musiał wytrzeźwieć. Mężczyzna przyznał się 
do zarzucanego mu czynu za który kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia
wolności.
