# Wstrząsające nowe fakty o tragedii na jeziorze Ukiel. Nie mogli wezwać pomocy?

- Link: https://tko.pl/248285,2024,09,09,wstrzasajace-nowe-fakty-o-tragedii-na-jeziorze-ukiel
- Published: 2024-09-09T08:23:35+02:00
- Author: Dorotab

**W sobotę, 7 września, nad jeziorem Ukiel w Olsztynie doszło do wstrząsającego 
zdarzenia, które przerwało beztroski dzień wielu wypoczywających. 36-letni ojciec,
desperacko próbując uratować swojego 7-letniego syna, który wpadł do wody, stracił
życie. Nowe fakty, które ujawniają okoliczności tej tragedii, są niezwykle poruszające
i łamią serce.**

## Zwyczajny dzień zamieniony w dramat

Sobotni poranek na jeziorze Ukiel niczym nie różnił się od innych dni pod koniec
lata. Wysoka temperatura i słońce przyciągnęły nad wodę wielu ludzi, którzy chcieli
spędzić czas na świeżym powietrzu. Wśród nich był również 36-letni mężczyzna z trójką
dzieci, dla których był to dzień zabawy. Jednak to, co zaczęło się jako beztroski
dzień, szybko zamieniło się w koszmar.

W pewnym momencie 7-letni chłopiec, stracił równowagę i ześlizgnął się z dmuchanej
zabawki w kształcie kaczki, która odpłynęła kilka metrów od brzegu. [Ojciec natychmiast rzucił się na pomoc swojemu synowi](https://tko.pl/248240,2024,09,07,ojciec-trojki-dzieci-zginal-na-plazy-miejskiej-ratujac-swojego-syna).

## Bohaterska walka o życie syna

Jako pierwszy na miejscu zdarzenia znalazł się Dawid P., właściciel wypożyczalni
sprzętu wodnego. Świadek zdarzenia, będący jednocześnie osobą, która próbowała pomóc,
zrelacjonował dramatyczne wydarzenia.

— „Byłem pierwszy na miejscu zdarzenia. Zobaczyłem topiące się dziecko, które ześlizgnęło
się z dmuchanej kaczki. Silny wiatr porwał dmuchańca kilkanaście metrów od brzegu.
Wskoczyłem na skuter i podpłynąłem, jak mogłem najszybciej. Wskoczyłem do wody i
nie mogłem wyjąć z niej dziecka, bo ktoś go trzymał i wypychał w górę. Okazało się,
że to ojciec chłopca. Wrzuciłem chłopca na skuter i popłynęliśmy do brzegu. Kilku
mężczyzn rzuciło się na pomoc. Niestety, nie mogli znaleźć mężczyzny. Opadł na muliste
dno” — opowiada Dawid P. w fakt.pl.

Dzięki szybkiej reakcji pana Dawida, chłopiec został uratowany i przetransportowany
na brzeg. Niestety, ojciec nie miał tyle szczęścia.

## Tragedia spotęgowana dramatem ciszy

Najbardziej bolesny fakt, który wyszedł na jaw po zdarzeniu, to to, że zarówno ojciec,
jak i syn byli głuchoniemi. Nie byli w stanie wezwać pomocy ani krzyczeć, co utrudniło
szybkie zareagowanie innych osób na plaży. Dopiero po pewnym czasie przypadkowa 
osoba zauważyła, że coś jest nie tak i podniosła alarm, lecz było już za późno, 
by uratować życie ojca.

Pomimo natychmiastowej reanimacji, nie udało się przywrócić 36-latka do życia. Tragedia
ta wstrząsnęła lokalną społecznością i wczasowiczami, którzy tego dnia odpoczywali
nad jeziorem.

Dramat [rozegrał się na niestrzeżonej plaży](https://tko.pl/56467,2020,08,11,40-latek-utonal-na-niestrzezonej-plazy-przy-hotelu),
co również wpłynęło na opóźnienie reakcji ratunkowej. Od 1 września, po zakończeniu
sezonu letniego, na plaży nie było już ratowników.

## Rodzina w żałobie

Na brzegu [znajdowała się jeszcze dwójka dzieci mężczyzny](https://tko.pl/53811,2020,07,24,mezczyzna-z-trojka-dzieci-w-wieku-10-4-i-2-lat-chcial-doprowadzic-do-tragedii-na-plazy-miejskiej),
w wieku 6 i 10 lat, które z przerażeniem obserwowały, jak tracą ojca. Policja szybko
zorganizowała pomoc psychologiczną i wsparcie dla osieroconych dzieci, próbując 
jak najszybciej skontaktować się z ich babcią, która przybyła na miejsce tragedii.

To poruszające wydarzenie jest przypomnieniem o niebezpieczeństwach, jakie niesie
ze sobą woda, nawet podczas spokojnego dnia.

[[

[[

[[

[[

źródło: fakt.pl
