# 70-letni pan Jerzy chciał spłacić byłą żonę – stracił dorobek życia

- Link: https://tko.pl/243060,2024,07,18,70-letni-pan-jerzy-chcial-splacic-byla-zone-stracil-dorobek-zycia
- Published: 2024-07-18T10:36:04+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Problemy finansowe mogą dotknąć każdego. W pewnym momencie możemy potrzebować 
gotówki „na już”. Ktoś, kto nie ma oszczędności usiłuje pożyczyć pieniądze licząc
na to, że skoro sam jest uczciwy, to druga strona też go nie oszuka. Nie zawsze 
można skorzystać z najbezpieczniejszej opcji, jaką jest kredyt bankowy. Niestety,
na takie zdesperowane osoby czyhają „przedsiębiorstwa lichwiarskie”, które za cel
stawiają sobie przejęcie na przykład nieruchomości w zamian za relatywnie niewielką
pożyczoną kwotę. A pomysłów na to mają mnóstwo…**

Takie właśnie nieszczęście spotkało 70-letniego Jerzego Milewskiego z miejscowości
Snopki koło Pisza. Mężczyzna zgłosił się do Centrum Praw Wykluczonych przy Stowarzyszeniu
Patria Nostra w którym działają prawnicy z kancelarii mec. Lecha Obary z Olsztyna.

-Przez wiele lat pracowałem za granicą. W 2006 roku wróciłem do kraju i zbudowałem
dwa domy. Jeden ponad 100-metrowy i drugi, mniejszy – 70-metrowy. Gdy 10 lat temu
rozstałem się z żoną, zostałem tam sam. Żona wystąpiła o rozwód i podział majątku.
Żeby ją spłacić, wziąłem pożyczkę u znajomego przedsiębiorcy na 230 tysięcy złotych,
pod zastaw swojego siedliska – opowiada pan Jerzy.
Podczas rozwodu 70-latek ustalił
bowiem z żoną, że spłaci jej 200 tys. zł za dom i 30 tys. zł za pozostawione w nim
meble.

Dlatego chciał szybko pożyczyć pieniądze, potem sprzedać dom i spłacić pożyczkodawcę.
Zawarł umowę, która nazywa się „sprzedażą z prawem odkupu”. Niestety, był to podstęp–
nowy patent lichwiarzy. Taki, jak kiedyś tak zwane „przewłaszczenie na zabezpieczenie”,
zakazane od 2020 roku. Na tym bazowały i bazują „przedsiębiorstwa lichwiarskie”.

Pan Jerzy pojechał do sanatorium. W trakcie jego pobytu – zdając sobie sprawę, 
że Milewski dalej zamieszkuje w domu – lichwiarz… wymienił zamki. W ten bezprawny
sposób oszczędził sobie kosztów egzekucji… Ale czy sąd by się na nią w ogóle zgodził?

Mężczyzna usiłował sforsować przeszkody. Bezskutecznie. I za to, że chciał wejść
do własnego domu prokurator z Pisza wniósł do sądu akt oskarżenia, zarzucając przestępstwo
zniszczenia zamka do bramy, a także naruszenie miru domowego. Czyli próby bezprawnego
powrotu do swojego domu. Czyli przestępcą został pan Jerzy, a nie osoby, które –
łamiąc prawo – wkroczyły do budynku i „wyeksmitowały” prawowitego właściciela.Policja
nic nie mogła formalnie zrobić. Mężczyzna zostawił w domu wszystkie swoje prywatne
rzeczy, ubrania, dokumenty, biżuterię itp. Został z niczym…

Jerzy Milewski twierdzi, że ów znajomy biznesmen wykorzystał sytuację, oszukał 
go i odebrał dorobek całego życia. Od grudnia zeszłego roku pan Jerzy mieszka kątem
u rodziny, znajomych, a nawet w samochodzie.

-Stowarzyszenie Patria Nostra zainteresowało sprawą prokuratora regionalnego z Białegostoku,
Marcina Faszczę. Prokurator nie tylko przystąpił do sprawy – co w sprawach cywilnych
zdarza się bardzo rzadko – ale też sam wniósł pozew o unieważnienie fikcyjnej umowy
sprzedaży. My również przystąpimy do procesu, w trybie amicus curiae – wyjaśnia 
r. pr. Lech Obara, prezez Stowarzyszenia Patria Nostra. – Liczymy też na to, że 
prokurator Faszcza wniesie o zawieszenie egzekucji eksmisji, która ma odbyć się 
niebawem.

Dlatego też pan Jerzy mimo wszystko ma nadzieję, że odzyska swoją nieruchomość,
albo przynajmniej dostanie należną mu część pieniędzy, by mógł spokojnie żyć.

**Aktualizacja tematu!**

Na ostatniej rozprawie w sprawie karnej w sądzie w Piszu, gdzie Jerzy Milewski 
występuje w charakterze oskarżonego (sic!), mężczyzna źle się poczuł i zasłabł. 
Sąd odroczył rozprawę bezterminowo. Pan Milewski ma się najpierw zdiagnozować i 
wyleczyć. Obawiamy się, że stres, który na pewno przekłada się na problemy ze zdrowiem
może spowodować kolejne niebezpieczne skutki. Oby nie okazało się, że nasz klient
nie doczeka pozytywnego dla siebie wyroku.
