# Śmiertelny wypadek Polaka przy pracy w Niemczech. Pracodawca nie chce płacić?

- Link: https://tko.pl/241101,2024,06,30,smiertelny-wypadek-przy-pracy-w-niemczech-i-walka-wdowy-z-pracodawca-z-polski
- Published: 2024-06-30T10:16:37+02:00
- Author: Dorotab

**Do Centrum Praw Wykluczonych przy Stowarzyszeniu Patria Nostra zgłosiła się Pani
Klaudia G., małżonka zmarłego Mariusza G., z prośbą o pomoc w związku z trudną sytuacją
życiową spowodowaną śmiertelnym wypadkiem przy pracy swojego męża, do którego doszło
na terenie Niemiec. Sprawą zajęli się prawnicy z kancelarii mec. Lecha Obary, działający
też w Stowarzyszeniu.**

## Przybliżmy tę tragiczną historię

14 grudnia 2022 r.  w miejscowości Minden na terenie Niemiec doszło do straszliwego
wypadku. Oddelegowany do pracy za granicą, 33-letni pracownik z Polski, zatrudniony
na stanowisku zbrojarza w dużej elbląskiej firmie, przyszedł do pracy jak co dzień.
Około godziny 13 został ciężko ranny w wyniku przytrzaśnięcia kończyny dolnej 8-
tonową paletą. Znajdowała się ona na wózku, sterownym przez innego pracownika. Wypadek
był na tyle poważny, że mężczyzna został przetransportowany helikopterem ratunkowym
do szpitala w Bremie. Na [miejscu zdarzenia obecna była również policja](https://tko.pl/234495,2024,04,03,znaleziono-cialo-w-pustostanie-na-ulicy-sielskiej-kim-jest-niezidentyfikowany-mezczyzna).
Żona mężczyzny o zajściu została poinformowana dopiero o godzinie 19, czyli prawie
6 godzin po wypadku.

W czasie pobytu w szpitalu mężczyzna nie miał ze sobą żadnych przyborów toaletowych,
ani bielizny. Prał i suszył co wieczór jedyną parę majtek… Mariusz G. nie posługiwał
się językiem niemieckim, stąd też jego kontakt z personelem szpitala był znacznie
utrudniony. Pracodawca nie zwrócił się o pomoc w tym zakresie do konsulatu.

Po pięciu dniach pobytu w [szpitalu oraz przeprowadzonym zabiegu](https://tko.pl/82427,2021,04,29,w-szpitalu-miejskim-przeprowadzono-pionierski-w-skali-regionu-zabieg),
mężczyzna został przewieziony do miejscowości Milde, do kwatery pracowniczej. Następnego
dnia pracodawca przewiózł poszkodowanego do Polski busem, razem z innymi pracownikami.
Nie był to transport medyczny, a trasa wynosiła ponad 1000 km.

Po powrocie do Polski, u mężczyzny pojawiła się treść ropna na uszkodzonej nodze.
Przez cały czas pozostawał pod opieką lekarską. Jednak wypadek był na tyle poważny,
że stan kończyny dolnej nie poprawiał się. Mężczyzna ponownie trafił do szpitala
na początku marca 2023 r., gdzie po kilku dniach zmarł. Jak wynika z protokołu badania
sekcyjnego, przyczyną zgonu był „rozlany naciek zapalny lewej kończyny dolnej, co
w konsekwencji doprowadziło do sepsy, niewydolności wielonarządowej i zgonu pacjenta”.

## Mężczyzna osierocił dwójkę małych dzieci

– Naszym zdaniem pracodawca dopuścił się rażącego naruszenia przepisów dotyczących
bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy,  przez co doszło do wypadku, który
w konsekwencji okazał się śmiertelny. Ponadto, pracodawca próbuje uciec od zaspokojenia
roszczeń poprzez ogłoszenie upadłości – wyjaśnia r.pr. Lech Obara, prezes [Stowarzyszenia Patria Nostra](https://tko.pl/204071,2023,07,03,kto-byl-katem-a-kto-ofiara-projekt-olsztynskiego-stowarzyszenia-patria-nostra).

W wyniku zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w imieniu małżonki zmarłego, Prokuratura
Okręgowa w Elblągu wszczęła postępowanie przygotowawcze.

Z rozmów z byłymi już pracownikami Spółki oraz z wdową po zmarłym wynika, że pracodawca
miał w sposób rażący dopuszczać się licznych naruszeń dotyczących zasad BHP, do 
których należą m.in.

– wyłączenie czujników wózka, które miałyby zatrzymać wózek na metr przed przeszkodą,
co miało być podyktowane chęcią przyspieszenia produkcji oraz brak jakiejkolwiek
widoczności przed wózkiem (operator wózka nie mógł zobaczyć czy coś lub ktoś znajduje
się przed nim). Nie były stosowane sygnały dźwiękowe mające ostrzegać przed nadjeżdżającym
wózkiem. Nie zostały też zainstalowane lustra, które mogłyby poprawić widoczność.

Jak ustaliła Państwowa Inspekcja Pracy, Spółka nie była w stanie wykazać, dlaczego
pręt zbrojeniowy, który zahaczył o nogę pana Mariusza wystawał poza obręb stołu,
ani dlaczego poszkodowany przebywał w strefie przesuwającego się stołu. Nie dokonano
także oceny stanu technicznego eksploatowanej maszyny używanej w procesie produkcji
oraz oceny warunków wykonywania pracy, co tylko obrazuje na jakie warunki narażony
był pan Mariusz oraz inni pracownicy.

[[

fot. Polsat Interwencja

– W związku z wymienionymi naruszeniami,  rodzina powinna zyskać prawo do zadośćuczynienia,
a także dodatkowych świadczeń pieniężnych na mocy art. 435 k.c. Jednak w lutym 2024r.
Sąd Rejonowy w Elblągu wydał postanowienia o ogłoszeniu upadłości Spółki.**  **Niewątpliwie
Spółka próbuje uniknąć odpowiedzialności poprzez ogłoszenie upadłości – dodaje mec.
Obara.

Niniejsza sprawa jest istotna z punktu widzenia nie tylko poszkodowanej rodziny 
zmarłego pracownika, lecz wszystkich pracowników wykonujących swoją pracę za granicą.

– Z naszych ustaleń wynika, że naruszenia praw pracowniczych stanowią powszechny
problem u polskich pracodawców oferujących miejsca pracy za granicą oraz na terenie
Rzeczypospolitej Polskiej. Niewątpliwie więc sprawa ta ma charakter doniosły w kontekście
przestrzegania praw pracowniczych w skali całego kraju. Jej wynik przysłuży się 
umożliwieniu dochodzenia przez rodzinę zmarłego konkretnych roszczeń wobec pracodawcy
oraz stanowić może przestrogę wobec pozostałych pracodawców ignorujących prawa pracownicze–
podsumowuje mec. Obara.

źródło: Centrum Praw Wykluczonych przy Stowarzyszeniu Patria Nostra
