# Mazurska kaplica kryje mroczne tajemnice: odkryto ciała bez głów!

- Link: https://tko.pl/238660,2024,05,26,mazurska-kaplica-kryje-mroczne-tajemnice-odkryto-ciala-bez-glow
- Published: 2024-05-26T17:44:35+02:00
- Author: strzelec

**Remont kaplicy w Zakałczu na Mazurach odsłonił kolejne tajemnice. Odkryto między
innymi bezimienne groby. Ciała były pozbawione głów.**

Kaplica w Zakałczu, niewielkiej wsi w gminie Banie Mazurskie, położona zaledwie 
kilka kilometrów od innego znanego grobowca – piramidy w Rapie, kryje w sobie wiele
tajemnic. Nie wiadomo, kiedy powstała ani kto został pochowany przy jej fundamentach.

## Kaplica grobowa w Zakałczu

Budowla jest całkiem okazała, wykonana z betonu, z płaskim dachem. Do środka trzeba
wejść po kilku stopniach. W podziemiach znajdują się dwie trumny, a w nich zmumifikowana
ciała dwóch osób dorosłych – oba pozbawione głów. Mówi się, że kiedyś stała tam 
również trumna dziecięca, ale zaginęła.

## Remont kaplicy

Obecnie kaplica jest w trakcie remontu. Prace mają potrwać do końca bieżącego roku.

– Kaplica ta nigdy nie była remontowana, a nakazywał nam to konserwator zabytków.
Zdobyliśmy półmilionową dotację w ramach rządowego programu ochrony zabytków i z
tych środków prowadzimy prace remontowe. Kaplica zostanie odgrzybiona, zakonserwowana,
szczątki zmarłych przełożone zostały do trumien tymczasowych, a te oryginalne wysłaliśmy
do konserwacji. Gdy będą odnowione, znowu włożymy do nich szczątki zmarłych – powiedział
cytowany przez portal Olsztyn.eska.pl Piotr Kondratowicz, rzecznik prasowy gminy
Banie Mazurskie.

## Szokujące odkrycie

Robotnicy pracujący przy remoncie [kaplicy odsłonili ](https://tko.pl/125576,2021,09,26,w-archidiecezji-warminskiej-beda-dwa-miejsca-z-relikwiami-bl-stefana-wyszynskiego)
jej fundamenty – wtedy natrafili na kilka szkieletów.

– Nie wiedzieliśmy, że przy fundamentach jest ktoś pochowany, ale mogliśmy się tego
spodziewać, bo kaplica stoi na terenie cmentarza, po którym dziś niewiele śladów
już widać. Ponieważ przy szczątkach nie znaleźliśmy żadnych przedmiotów, możemy 
przypuszczać, że to szczątki mieszkańców wsi. Nie ma potrzeby poddawać ich badaniom,
niech nadal spoczywają w tym miejscu w pokoju – wyjaśniła Izabela Mellin-Wyczółkowska,
nadzorująca prace archeologiczne w mazurskiej wsi.

## Tajemnicza kaplica

Kaplica w Zakałczu wzbudza wielkie zainteresowanie, ponieważ praktycznie nie ma 
żadnych informacji na jej temat.

– Nie zachowały się dokumenty dotyczące majątku i rodzin, do których należał – wyjaśnia
dr Jerzy Łapo, historyk i regionalista.

Naukowiec zdołał ustalić, że właścicielami majątku była rodzina Steinerów, której
ostatni przedstawiciel, Hermann Steiner, zmarł w 1916 roku. Rok później zakupił 
go Bruno Bark – on zmarł w 1951 roku. Dotychczas przyjmowano, [że kaplicę wybudowano ](https://tko.pl/128821,2021,10,31,kaplica-grobowa-lehndorffow-uratowana-po-latach-zakonczono-jej-remont)
w połowie XIX wieku i chowano tu zmarłych z rodziny Steinerów. Historyk zwraca jednak
uwagę, że może to być błędne przekonanie.

– Konstrukcja przyziemia jest betonowa i widać na tym betonie ślady drewnianego 
szalunku, odciski desek. Tak w XIX wieku nie budowano, takie techniki stosowano 
w międzywojniu – stwierdza dr Łapo.

Ocenia, że kaplica mogła zostać wzniesiona w latach 20. XX wieku, co mogłoby sugerować,
że spoczywają tu osoby z rodziny Barków. Szczątki zbada teraz antropolog, co powinno
pozwolić na ustalenie, z jakiego okresu pochodzą.

## Legendy wokół kaplicy

– Ze względu na położenie, [wygląd kaplicy i otoczenia ](https://tko.pl/187609,2023,03,10,8-ciekawych-miejsc-na-warmii-i-mazurach-ktore-warto-je-odwiedzic-w-2023-roku)
miejsce to obrasta legendami, rodzi się wokół niego współczesny folklor – przyznaje
dr Jerzy Łapo.

Sam wspomina kilka ciekawych opowieści związanych z tajemniczym grobowcem. Jedna
związana jest z wyrytym na ogrodzeniu sercem i datą: 1863. Ponoć w pannie z dworu
z rodziny Steinerów miał się zakochać kowal, ale panna zmarła. Historyk zwraca uwagę
na różne daty na krzyżach w grobowcu. Inna legenda wspomina o mieszkańcu z okolicy,
który zabrał z kaplicy dywan i zaniósł go do swojego domu. Niedługo po tym zginął
na motorze – miałaby to być klątwa.

Wiele opowiadanych historii jest związanych z faktem, że ciała pochowane w kaplicy
zostały pozbawione głów. Jedna z nich wspomina o młodych ludziach, którzy w okresie
PRL-u mieli tu pomagać przy pracach polowych. Mieli oderwać głowy i grać nimi w 
piłkę. Trzeba jednak zaznaczyć, że to samo mówi się o szczątkach z piramidy w Rapie.
Inna mówi o młodych chłopcach, którzy mieli zatknąć głowy na patykach i straszyć
nimi dziewczyny.

– Z całą pewnością po zakończeniu remontu zabezpieczymy kaplicę tak, by nikt jej
nie niszczył. W ostatnich latach już była zamknięta na klucz i wydawaliśmy ten klucz
chętnym u nas w gminie. Zależy nam, by miejsce to było godne – zaznaczył rzecznik
gminy Piotr Kondratowicz.

źródło: olsztyn.eska.pl
