# Sprawa Jarosława W. Zbiegł z miejsca wypadku, teraz unika sądu?

- Link: https://tko.pl/237874,2024,05,10,wyprzedzil-potem-gwaltownie-zahamowal-spowodowal-wypadek-i-odjechal-teraz-nie-stawia-sie-na-rozprawy
- Published: 2024-05-10T13:47:14+02:00
- Author: strzelec

**Trwa kolejny proces kierowcy, który po spowodowaniu wypadku uciekł z miejsca zdarzenia,
nie udzielając pomocy poszkodowanym.**

Postępowanie w sprawie kierowcy, który uciekł z miejsca wypadku, toczy się przed
Sądem Rejonowym w Olsztynie. [Oskarżony Jarosław W. na sali sądowej się nie pojawił](https://tko.pl/237656,2024,05,07,agresja-drogowa-rusza-proces-jaroslawa-w-o-narazenie-zycia-rodziny),
reprezentował go znany z głośnych procesów adwokat Piotr Afeltowicz.

## Kolejny proces sprawcy wypadku

To już kolejne postępowanie w sprawie wypadku na drodze ekspresowej S7 sprzed dwóch
lat. W pierwszym zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie. Wówczas sąd
uznał[ Jarosława W. winnym spowodowania kolizji ](https://tko.pl/188366,2023,03,20,agresja-drogowa-na-s7-jaroslaw-w-skazany-za-jazde-na-zderzaku-i-zlosliwe-zajechanie-drogi)
i nakazał mu zapłacić 15 tysięcy złotych grzywny oraz zakazał mu prowadzenia pojazdów
przez okres roku i dwóch miesięcy. Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego, który podniósł
okres zakazu do trzech lat, czyli najwyższego z możliwych.

## Sprawca wypierał się winy

W trakcie trwania pierwszego postępowania sądowego [Jarosław W. nie przyznawał się do winy](https://tko.pl/203728,2023,06,30,sad-zaostrza-wyrok-dla-winowajcy-groznego-wypadku-na-trasie-s7),
twierdząc, że to nie on prowadził samochód. Okazało się jednak, że jeden ze świadków
zdarzenia miał w swoim samochodzie zainstalowaną kamerę, która uwieczniła przebieg
wypadku. Nie było żadnych wątpliwości, kto kierował, co zrobił, na nagraniu została
także uwieczniona ucieczka sprawcy z miejsca kolizji.

– Jechał nam na zderzaku, a po wyprzedzeniu nagle zahamował. Mogliśmy wszyscy zginąć.
Cudem nie doszło do tragedii. Kiedy uderzyliśmy w barierki, zatrzymał się, a potem
uciekł – opowiadał przebieg wypadku poszkodowany i jednocześnie oskarżyciel posiłkowy
Sergiusz Rózicki.

Zaznaczył także, że obecnie zmieniła się kwalifikacja czynu.

– Teraz sprawa dotyczy sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym
i narażenia mnie, mojego małego synka, z którym jechaliśmy, i mojej żony na niebezpieczeństwo
utraty życia. Mam nadzieję, że będzie wyrok skazujący. Takich kierowców trzeba eliminować
z ruchu drogowego i surowo karać – powiedział stanowczo Sergiusz Rózicki.

## Niebezpieczny wypadek

[Wypadek miał miejsce w sierpniu 2022 roku](https://tko.pl/202967,2023,06,24,sprawca-agresji-drogowej-na-s7-oskarzony-o-narazenie-rodziny-na-niebezpieczenstwo)
na drodze pomiędzy Ostródą a Olsztynkiem. Kierujący volkswagenem zaczął spychać 
seata, zajechał mu drogę, po czym gwałtownie zahamował. Na skutek tego seat, w którym
jechało małżeństwo z czteroletnim synem, zjechał na pobocze, gdzie kilkukrotnie 
uderzył w bariery ochronne. Samochód został poważnie uszkodzony. Pasażerowie na 
szczęście nie odnieśli obrażeń.

Sergiusz Rózicki podkreśla, że nie wolno dawać „przyzwolenia na agresję drogową”.
Podczas składania w poniedziałek zeznań kilka razy zaznaczył, że choć jest doświadczonym
kierowcą, pierwszy raz miał do czynienia z tak agresywnym zachowaniem innego uczestnika
ruchu. Nie ukrywał, że spodziewa się wyciągnięcia przez sąd surowych konsekwencji
dla sprawcy wypadku.

– Sprawca zatrzymał się kilkaset metrów dalej. Po chwili ruszył i odjechał. Nawet
nie zainteresował się, co z nami – powiedział przed sądem poszkodowany.

## Sprawca „nie uchyla się od odpowiedzialności”

Co na to Jarosław W.?

– Mój klient nie uchyla się od odpowiedzialności. Są w tej sprawie także wątpliwości,
które musimy wyjaśnić – już po rozprawie powiedział „Gazecie Olsztyńskiej” Piotr
Afeltowicz, adwokat reprezentujący Jarosława W.

Bulwersująca sprawa sprzed dwóch lat wzbudziła zainteresowanie opinii publicznej.
Głośno dyskutowano wówczas także o tym, że rodzina sprawcy wypadku posiada firmę
transportową, a trzeba przyznać, że to właśnie kierowców spedycji często uznaje 
się za tych, którzy na drodze zachowują się agresywnie.

źródło: Gazeta Olsztyńska
