# Kolejne kontrowersje. Park rozrywki pod Olsztynkiem to szansa, czy zagrożenie?

- Link: https://tko.pl/233315,2024,03,25,debata-o-parku-rozrywki-pod-olsztynkiem-przyszlosc-regionu-w-swietle-wielkiej-inwestycji
- Published: 2024-03-25T19:17:20+01:00
- Author: Dorotab

**W kontekście planowanej budowy parku rozrywki w Łutynówku, pod Olsztynkiem, opinie
mieszkańców regionu i ekspertów stają się coraz bardziej podzielone. Seweryn Grodny,
znany miłośnik Warmii i Mazur, podzielił się swoimi refleksjami na łamach „Gazety
Wyborczej”, podkreślając, że projekt ten może zaważyć na przyszłości regionu.**

## Park rozrywki w Łutynówku

Przypomnijmy, że w tej ** **w małej popegeerowskiej wsi, planowana jest budowa jednego
[z największych parków rozrywki w Polsce,  o powierzchni 300 ha](https://tko.pl/230261,2024,03,07,przyszlosc-parku-rozrywki-na-mazurach-wiadomo-kiedy-zapadnie-decyzja),
zdolnego przyciągnąć ponad milion turystów rocznie. Projekt wchodzi w decydującą
fazę. Radni Olsztynka wyrazili jednomyślne poparcie dla inwestycji, widząc w niej
szansę na rozwój gminy i zwiększenie atrakcyjności turystycznej.

Centralnym punktem parku rozrywki planowanego w Łutynówku będzie wieża swobodnego
spadania, która z wysokością 150 metrów ma być rekordzistką na skalę światową. Całość
projektu parku jest szacowana na koszt rzędu kilkuset milionów złotych.

## Kontrowersje wobec budowy parku

Przyrodnicy i część mieszkańców wyrażają [zaniepokojenie potencjalnym wpływem parku na lokalne ekosystemy](https://tko.pl/228657,2024,02,23,jakim-kosztem-dla-przyrody-powstanie-park-rozrywki-pod-olsztynkiem),
w szczególności na obszary Natura 2000 i chronione gatunki, takie jak żółw błotny.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie, ma podjąć decyzję w sprawie 
inwestycji po analizie uzupełnionego raportu oddziaływania na środowisko.

Według uzupełnionego raportu przez inwestora firmę Ptak S.A., inwestycja nie zagraża
żółwiu błotnemu, gdyż na terenie przewidzianym pod budowę nie stwierdzono obecności
tego gatunku ani warunków sprzyjających jego bytowaniu. Decyzja o przyszłości centrum
rozrywki ma zapaść do 29 marca 2024 roku, jak podaje Gazeta Wyborcza.

## Początkowy entuzjazm i zmiana perspektywy

Pierwotnie Grodny, jak wielu mieszkańców, przyjął pomysł z entuzjazmem, widząc w
nim szansę na rozwój lokalnego biznesu i turystyki. „Bardzo dobry pomysł, to było
moje pierwsze odczucie”, napisał w liście do Gazety Wyborczej. Jednak głębsze zrozumienie
skali inwestycji i jej potencjalnych skutków skłoniło go do przemyśleń.

## Obawy związane ze skalą projektu

Główną przyczyną obaw Grodnego jest przewidywana liczba odwiedzających park, która
ma sięgnąć miliona turystów rocznie. „To nieco mniej niż wszyscy mieszkańcy województwa
warmińsko-mazurskiego (1,45 mln)”, zauważa na łamach Gazety Wyborczej. Taka skala
działania może nieodwracalnie zmienić charakter regionu, wprowadzając nie tylko 
zwiększony ruch turystyczny, ale i zmieniając krajobraz społeczny i gospodarczy 
okolicy.

Grodny wyraża również zaniepokojenie brakiem szerokich konsultacji społecznych oraz
przejrzystości w planowaniu inwestycji. Podkreśla, że mieszkańcy powinni być lepiej
informowani o planach i potencjalnych skutkach realizacji parku. „Czy gmina Olsztynek
przedstawiła mieszkańcom skutki realizacji inwestycji?”, pyta retorycznie.

## Potencjalne negatywne konsekwencje

Refleksje Grodnego dotyczą również wpływu parku na istniejące przedsiębiorstwa turystyczne
oraz środowisko naturalne regionu. Porównuje sytuację z Energylandią, zastanawiając
się, czy podobny projekt w Łutynówku przyciągnie, czy raczej odstraszy dotychczasowych
miłośników Mazur.

Opinia dotyczy także wyboru lokalizacji inwestycji. Grodny podkreśla, że park rozrywki
mógłby być uzupełnieniem oferty turystycznej regionu, gdyby tylko znalazł się [poza obszarami chronionymi i cennymi przyrodniczo](https://tko.pl/227237,2024,02,12,gigantyczny-park-rozrywki-pod-olsztynkiem-zostanie-zablokowany-przez-ekologow).
Seweryn Grodny apeluje o głębsze przemyślenie planów inwestycyjnych i ich potencjalnych
skutków. Jego opinia, zamieszczona w „Gazecie Wyborczej”, rzuca światło na konieczność
szerokiej dyskusji społecznej oraz uwzględnienia długoterminowych interesów regionu
w procesie decyzyjnym.

źródło: Gazeta Wyborcza
