# Wywiad z wiceprezesem Krzysztofem Tyszkiewiczem o hotelu w Rybakach

- Link: https://tko.pl/227659,2024,02,15,wywiad-z-wiceprezesem-krzysztofem-tyszkiewiczem-o-hotelu-w-rybakach1
- Published: 2024-02-15T13:09:22+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Jest Pan wiceprezesem biura projektowego, które zaprojektowało wstępną koncepcję
hotelu w Rybakach niedaleko Jeziora Łańskiego, a także członkiem zarządu spółki 
BBI Development – czyli dewelopera odpowiedzialnego za tę inwestycję. Ostatnio o
Waszym przedsięwzięciu zrobiło się głośno za sprawą wyroku olsztyńskiego sądu, który
zakwestionował zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego
terenu. Co to oznacza dla planów budowy hotelu?**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** Ta inwestycja jest od kilku lat obiektem kampanii czarnego
PR-u. Jest ona nie po myśli wpływowych ludzi, którzy mają swoje posiadłości nieopodal.
Chcieliby oni mieć Jezioro Łańskie tylko dla siebie. Nie ukrywali tego zresztą publicznie
przyznając, że starali się w przeszłości pozyskać ten popegeerowski grunt. Stąd 
od dawna interesują się projektem hotelu w Rybakach niektóre redakcje i politycy.
Do walki z nami wynajęta została nawet znana agencja lobbingowa. Ta, nie boję się
użyć tego określenia, nagonka, mogła mieć wpływ na rozstrzygnięcie sądu na tym etapie,
co potwierdza uzasadnienie wyroku.

Z racji wykonywanych funkcji mam często do czynienia z procedurami sądowo-administracyjnymi.
Choć nie jestem prawnikiem, nieprawomocny wyrok, o którym wspominacie, budzi moje
wątpliwości. Wkroczył on istotnie we władztwo planistyczne gminy. To był zapewne
powód, dla którego Gmina odwołała się od wyroku i poddała uchwalony plan ocenie 
Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dlatego nic nie zmieniło się w naszych planach,
intensywnie pracujemy nad przygotowaniem inwestycji. 

[[

Pozostałości po dawnym pegeerze w Rybakach

**Jednak media przedstawiają tę sprawę jako poważny problem.**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** Prawda jest jednak inna i znacznie mniej sensacyjna. 
Przygotowania realizacji naszej inwestycji przebiegają zgodnie z planem, plan obowiązuje
i tak, jak powiedziałem, mamy silne podstawy, by wierzyć, że po zakończeniu dwuinstancyjnej
procedury sądowej będzie nadal obowiązywał. Warto też mieć w pamięci, że miejscowy
plan zagospodarowania przestrzennego nie jest wcale konieczny, żebyśmy mogli wybudować
hotel. Możemy działać w oparciu o tak zwane „warunki zabudowy”, które każda gmina
wydaje dla terenów nieobjętych planem. Są do tego pełne podstawy, jako że wbrew 
narracji przeciwników teren jest zurbanizowany, nasza inwestycja sąsiaduje z istniejącym
hotelem. Dlatego ze spokojem kontynuujemy prace, które doprowadzą do powstania tej
potrzebnej inwestycji.

**Na jakim etapie są te prace, o których pan wspomina?**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** Obecnie jesteśmy na etapie procedury formalnej, która
pozwoli nam rozpocząć budowę. Przygotowanie każdej inwestycji wymaga bardzo żmudnej
pracy administracyjnej i uzyskania wielu dokumentów, zaświadczeń, pozwoleń. To wszystko
wymaga czasu, ale działamy sprawnie i zgodnie z przyjętym harmonogramem. W obecnych
czasach przygotowanie inwestycji pochłania więcej czasu niż jej budowa i jest to
regułą, nie tylko przy tym projekcie.

**Przeciwnicy inwestycji hotelowej przekonują, że chcecie zbudować obiekt gigantycznych
rozmiarów, który zdominuje i zniszczy piękną okolicę Jeziora Łańskiego.**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** Nasi przeciwnicy opowiadali na temat hotelu tyle kłamstw,
że nie starczyłoby [tej rozmowy](https://tko.pl/256429,2024,11,08,kiedy-warto-zainwestowac-w-mikrofon-krawatowy),
żeby je wszystkie prostować. Kolportowano m.in. grafikę z wizualizacją, która przedstawiała
przyszły hotel jako wielką bryłę przytłaczającą krajobraz, podczas gdy plan wyznacza
ścisłe ramy, a projekt wtapia się w otoczenie. Nasz obiekt będzie średnich rozmiarów,
maksymalnie pomieści 600 – 700 gości. Będzie też tak wkomponowany w krajobraz, że
w najmniejszym stopniu nie zdominuje okolicy. Warto podkreślić – z terenem inwestycji
sąsiadują naturalne wzniesienia terenu wyższe, niż maksymalna wysokość dachu dopuszczona
w planie. W dodatku porośnięte wysokim lasem sosnowym. Nie zapominajmy również, 
że hotel i towarzyszące mu jednorodzinne domy letniskowe powstaną na terenie dawnego
pegeeru, który dziś straszy barakami po dawnej chlewni i nieestetycznymi budynkami
gospodarczymi. Cały ten teren wymaga pilnej rewitalizacji, a do tego niezbędny jest
taki impuls, jak inwestycja turystyczna o wysokim standardzie. Wbrew twierdzeniom
przeciwników nie projektujemy na terenie dziewiczym o wyjątkowych walorach przyrodniczych,
ale w miejscu, które było w przeszłości intensywnie użytkowane i przekształcane 
przez człowieka. Nie zdziwię się jednak, jeśli nasi przeciwnicy podrzucą w okolicę
naszej inwestycji gniazdo rybołowa czy orła, aby udowodnić, że jest inaczej. Z doświadczenia
wiemy, że są zdolni do wielu rzeczy.  

**Inwestor zapowiadał, że nad Jeziorem Łańskim powstanie najbardziej proekologiczny
hotel w Polsce. Co to oznacza w praktyce?**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** Nasz hotel oddalony będzie od brzegu Jeziora Łańskiego
o ponad 100 metrów, dzięki czemu nie będzie oddziaływał na jego ekosystem. Będzie
oczywiście skanalizowany i połączony z gminną oczyszczalnią ścieków. Nie jest to
niestety regułą w tej okolicy. Wiele działających dziś obiektów turystycznych, w
tym hoteli, obsługiwanych jest przez szamba, które nie zawsze są szczelne i stanowią
poważne zagrożenie dla środowiska. Budynek hotelowy obsługiwany będzie przez instalację
fotowoltaiczną i pompy ciepła, a zatem energia i ciepło czerpane będą z ekologicznych
źródeł. Wody opadowe zasilą roślinność. Kompleks obsługiwać będą zeroemisyjne pojazdy
elektryczne. Przy doborze roślin na terenach urządzonej zieleni zadbamy o miejsca
lęgowe ptaków w zakrzewieniach charakterystycznych dla lokalnych siedlisk. Wszystko
to znacznie odmieni ten zapuszczony dziś i zdegradowany popegeerowski teren.

[[

Teren, na którym ma powstać hotel

**Inwestor zapowiadał także liczne korzyści dla mieszkańców wynikające z budowy 
hotelu. Czy te obietnice są realizowane?**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** Współpraca z lokalną społecznością jest dla nas niezmiernie
ważna. Zapowiadaliśmy korzyści dla mieszkańców i te obietnice już są realizowane.
Wykonaliśmy na własny koszt dokumentację projektową obwodnicy Stawigudy, która skieruje
ruch turystyczny poza centrum miejscowości. Nasi eksperci pracują nad rozwiązaniami
technologicznymi, które pozwolą na zasilenie bloku w Rybakach energią pochodzącą
z odnawialnych źródeł w miejsce dzisiejszego pieca na mazut. Takich działań będzie
znacznie więcej. Przy wszystkich inwestycjach naszej grupy dbamy o lokalne społeczności
i współpracujemy z nimi. Jakiś czas temu podpisaliśmy z wójtem gminy Stawiguda porozumienie
dotyczące naszego wsparcia także w innych inwestycjach drogowych na terenie gminy.
Spółka, która zbuduje hotel dołoży się do ich realizacji. Mieszkańcy skorzystają
także z budowanych i modernizowanych w związku z naszą inwestycją sieci uzbrojenia.
Nie zapominajmy także o corocznych milionowych wpływach do budżetu gminy z tytułu
podatków i innych opłat.

**A co z nowymi miejscami pracy?**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** W wybudowanym już hotelu pracę znajdzie co najmniej 100
osób ze Stawigudy i okolic. Także przy jego budowie i aranżacji wnętrz korzystać
będziemy z firm i pracowników z regionu. Warto też pamiętać o sieci kooperantów 
hotelu po jego uruchomieniu. Obiekt będzie odwoływał się do miejscowej kultury, 
gastronomii, bo tego oczekują dziś goście poszukujący emocji związanych nie tylko
z pięknem natury, lecz także lokalną tradycją. To szansa dla mniejszych, okolicznych
firm usługowych i producentów. Mamy ambicję, żeby nasz obiekt stał się jedną z wizytówek
Warmii. 

**Skoro hotel nad Jeziorem Łańskim będzie tak ekologiczny i przyniesie tyle korzyści
lokalnej społeczności to dlaczego wciąż budzi takie kontrowersje?**

**Krzysztof Tyszkiewicz:** Tu musimy wrócić do początku naszej rozmowy. Prawda jest
taka, że na Warmii i Mazurach powstaje wiele obiektów turystycznych, czasem nawet
w bezpośredniej bliskości linii brzegowej jezior. To naturalne, bo to właśnie turystyka
i towarzyszące jej usługi są przyszłością regionu. My jednak mieliśmy to nieszczęście,
że sąsiadami przyszłego hotelu są ludzie wpływowi i bogaci, którzy zwalczają nasz
projekt od samego początku. Dokonali już swoistej prywatyzacji części dawnego rządowego
ośrodka nad Jeziorem Łańskim i czują się jego właścicielami. Duże pieniądze dają
duży zasięg działania, a hasła ochrony przyrody są nośne. Przyroda Warmii wymaga
ochrony i sami całym sercem jesteśmy za tym, jednak budowa infrastruktury turystycznej
w miejscu zdegradowanego pegeeru z ochroną przyrody nie koliduje. Do walki z nami
włączyła się także część konkurencji, która traktuje nas jako zagrożenie, zamiast
potraktować jako wyzwanie i impuls do poprawy jakości własnych usług. Warmia i Mazury
na tle innych regionów turystycznych Polski są bardzo ubogie w dobrej jakości obiekty
hotelowe. Nasz hotel będzie spełniał rygorystyczne warunki w zakresie ochrony środowiska
i jest potrzebny, a jego lokalizacja jest właściwa i legalna, dlatego w obronie 
naszej renomy i dobrego imienia musimy inicjować i prowadzić postępowania przed 
sądami, które – mam nadzieję – położą kres manipulacjom i kłamstwom na temat tej
inwestycji. 

[[

Teren, na którym ma powstać hotel
