# Wielki napis przed SM „Jaroty” w Olsztynie. Wiemy kto za to odpowiada

- Link: https://tko.pl/216163,2023,10,12,wielki-napis-przed-sm-jaroty-w-olsztynie-wiemy-kto-za-to-odpowiada
- Published: 2023-10-12T22:17:13+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Wojna w SM „Jaroty” trwa. Spółdzielcy złożyli petycje w sprawie wysokich stawek
niedopłat do wody, a Spółdzielnia od prawie miesiąca nie chce im odpowiedzieć. Dziś
przed siedzibą „Jarot” przy ul. Wańkowicza w Olsztynie powstał [ogromny napis](https://tko.pl/216851,2023,10,30,napisy-przestrzenne-z-nazwa-miasta-i-witacze-inwestycja-w-wyjatkowy-design-i-jakosc),
który przypomina władzom spółdzielni, że czas mija.**

Spór pomiędzy spółdzielcami a władzami spółdzielni w SM „Jaroty” w Olsztynie trwa
od prawie trzech lat. W tym czasie zmienił się zarząd, jednak według wielu mieszkańców
nie sposoby działania Spółdzielni. 

Na początku września pod siedzibą SM „Jaroty” odbył się protest wodny, którego efektem
była petycja w sprawie wysokich stawek niedopłat do ciepłej wody. Członkowie SM „
Jaroty” pod koniec wakacji dostali ogromne rachunki z niedopłatami za ciepłą wodę
sięgające nawet 3 tysięcy złotych. Zarząd tłumaczył to podwyżką cen w MPEC-u, jednak
inne spółdzielnie w Olsztynie nie miały aż tak drastycznych podwyżek. Wiele osób,
które dostały wysokie rachunki nie jest w stanie ich opłacić. Część z nich jawnie
podkreśla, że kwota, która widnieje na rozliczeniu znacznie przerasta ich możliwości
finansowe. Czas, który upłyną od złożenia petycji, czyli 18 września działa na ich
niekorzyść, bo od tamtego czasu żyją w niepewności. Ktoś najwyraźniej postanowił
o tym przypomnieć, bo dziś przed siedzibą Spółdzielni przy ul. Wańkowicza w Olsztynie
pojawił się napis „CZEKAMY NA WASZĄ ODPOWIEDŹ”. Kto za to odpowiada?

Jednym z liderów protestującej grupy jest Łukasz Michnik, działacz społeczny z [Olsztyna](https://tko.pl/olsztyn).
Szukając informacji o tajemniczym napisie najpierw zadzwoniliśmy do niego. Okazał
się to strzał w dziesiątkę.

– W połowie września mieszkańcy na ręce zarządu złożyli petycję, pod którą podpisało
się prawie 600 osób. Od tamtej pory czekamy na odpowiedź, więc stwierdziliśmy, że
trzeba o sobie przypomnieć. Niedopłaty w wysokości emerytury czy raty kredytu nie
przejdą bez echa. Zarząd jest winny mieszkańcom wytłumaczenie – mówi nam Michnik.

Michnik w rozmowie z nami podkreślił również, że złożył wniosek o informację publiczną
o udostępnienie umowy na podgrzanie ciepłej wody między Spółdzielnią a MPECem. –
Tylko w ten sposób możemy się dowiedzieć ile za wodę płaci się do MPEC-a a ile do
kieszeni spółdzielczej administracji – dodaje.

Jak udało nam się ustalić, kilka minut przed godz. 19 trzy kobiety zmywały napis,
który zostawili spółdzielcy. W dobie internetu nic jednak nie ginie, a napis możecie
podziwiać na naszej stronie.
