# Marcin Kulasek: Minister sprawiedliwości, czyli zwykły obywatel [OPINIE]

- Link: https://tko.pl/214916,2023,10,02,marcin-kulasek-minister-sprawiedliwosci-czyli-zwykly-obywatel-opinie
- Published: 2023-10-02T19:15:09+02:00
- Author: Redakcja TKO

Sąd okręgowy w Warszawie zabronił Zbigniewowi Ziobrze wypowiadać się (także w mediach
społecznościowych) na temat Agnieszki Holland i jej filmu, w kontekście porównań
jej twórczości do zbrodniczych reżimów i ideologii.

 Prawo mamy takie, jakie uchwalił Sejm, Senat i podpisał prezydent. Od ośmiu lat
PiS rządzi w Polsce i w pełni odpowiada za to jakie obowiązuje prawo. Sądy tylko
to prawo egzekwują. A minister sprawiedliwości ma się orzeczeniom sądu podporządkować.
Jak każdy inny obywatel. Żaden minister nie może stawiać się ponad prawem. 

Minister to po łacinie znaczy sługa Ziobro jest sługą narodu i sługą prawa! Nie 
ma prawa wynosić się ponad innych ludzi. Innych obowiązuje prawo i orzeczenia sądów.
Ministra Ziobrę też. 

Polskiemu rządowi, ministrowi Kamińskiemu i zastępcom zalecam zajęcie się ochroną
polskiej granicy południowej, a nie recenzowaniem filmu Agnieszki Holland. Podatnicy
płacą im za zapewnienie nam bezpieczeństwa, a nie za zajmowanie się krytyką filmową.

Najbardziej oburza mnie wypowiedź prezydenta Dudy, który cytuje straż graniczną,
że tylko świnie siedzą w kinie. To atak na widzów, na obywateli. Prezydent Duda 
powinien chociaż udawać, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Niestety nawet 
tego nie potrafi. 

Jest taka dobra zasada, lepiej nie komentować książek, których się nie czytało i
filmów, których się nie oglądało. Niestety politycy nie lubią tej zasady. Jedna 
kwestia, to ocena filmu. Jeśli Pan Prezydent chce zajmować się recenzjami, to niech
coś napisze w Internecie. Najpierw niech jednak obejrzy film. Ale istotą sporu jest
wolność artystyczna. Sztuka powinna być wolna, a nie recenzowana czy cenzurowana
przez polityków. 

Polska, to nie Białoruś, gdzie władze mówią ludziom co mają oglądać. Zresztą umówmy
się, takie działania władz zawsze mają efekt odwrotny od zamierzonego. Dzięki słowom
Dudy sale kinowe się zapełniły. 

„Zielona granica” to film nagrodzony na Festiwalu w Wenecji. Za chwilę w Watykanie.
Z tego należy się cieszyć. Nie sądzę jednak aby ten film zmienił wynik wyborów. 
W 2018 roku 5 mln ludzi poszło na film Wojtka Smarzowskiego „Kler”. Film świetny,
z jednej strony zabawny, z drugiej pokazujący prawdę o polskim kościele. Ale wyniku
wyborów nie zmienił. Zmienił polski język, bo powiedzenie „Złoty, a skromny” weszło
do języka codziennego.

**Marcin Kulasek**

Poseł na Sejm RP

Wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej 

Sekretarz Generalny Nowej Lewicy

Miejsce nr 1 na liście nr  3

Materiał KW Nowa Lewica 
