# Finał śledztwa po 17 latach. Morderstwo ze skarbem w tle

- Link: https://tko.pl/200166,2023,05,21,final-sledztwa-w-sprawie-morderstwa-ze-skarbem-w-tle
- Published: 2023-05-21T08:33:00+02:00
- Author: wred

**W 2006 roku w Pielgrzymowie w powiecie nidzickim zginęła w ogniu 82-letnia Eugenia
Korniłowicz. Pierwotna hipoteza sugerowała, że przyczyną śmierci był pożar, który
wybuchł w wyniku niebezpiecznego ogrzewania domu. Jednak prawda okazała się bardziej
przerażająca. Po 17 latach, dzięki niesamowitej pracy i determinacji śledczych, 
sprawa została ostatecznie rozwiązana.**

## Niepokojące odkrycie podczas sekcji

Pierwsze śledztwo nie przyniosło rozwiązania sprawy. Sekcja zwłok zmarłej wykazała
szokujące fakty. Starsza pani przed śmiercią była bita i duszona. Przez lata sprawca
zbrodni pozostawał nieuchwytny. Właśnie teraz, po 17 latach, [sąd w Olsztynie wydał wyrok](https://tko.pl/196455,2023,05,09,pobil-i-podpalil-staruszke-25-lat-wiezienia-za-morderstwo-sprzed-17-lat)
skazujący 41-letniego Zbigniewa P. na karę 25 lat pozbawienia wolności.

## Chciał ukraść złoto

Policjanci z Wydziału Kryminalnego z Olsztyna powrócili do sprawy. Ich ponowna analiza
materiałów dowodowych, dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych metod śledczych,
pozwoliła na identyfikację i zatrzymanie zabójcy.

Oskarżony Zbigniew P., w czasie popełniania zbrodni, był lokalnym złodziejem. Po
wsi krążyły plotki o ukrytym złocie w domu pani Eugenii. Sprawca, chcąc zdobyć ukryte
bogactwa, najprawdopodobniej zdecydował się na morderstwo.

Córka ofiary, 75-letnia Karolina Korniluk, podkreśliła, że jej matka nie posiadała
żadnego złota, a jedynie oszczędności na nową lodówkę i wymianę okien. Po pożarze
pieniędzy ani dokumentów nie udało się odnaleźć.

## Brutalny atak na staruszkę

Oskarżony, działając z zamiarem zabójstwa, zadawał ofierze ciosy po całym ciele,
dusił ją, złamał jej cztery żebra i uszkodził śledzionę. Następnie podłożył ogień,
zostawiając ofiarę nieprzytomną i niezdolną do ucieczki.

Zbigniew P., mimo ciążących na nim zarzutów, nie przyznawał się do winy. Twierdził,
że znaleziony na ciele ofiary materiał genetyczny pochodzi z dnia poprzedzającego
zbrodnię, kiedy to pomagał pani Eugenii po wypadku samochodowym. Dodatkowo kilka
lat temu przyjął nazwisko żony, co dodaje tajemniczości całemu wydarzeniu.

źródło: Fakt
