# Braciszek Tomek, siostrzyczka Hela – pomóż im lepiej usłyszeć świat!

- Link: https://tko.pl/188646,2023,03,22,braciszek-tomek-siostrzyczka-hela-pomoz-im-lepiej-uslyszec-swiat
- Published: 2023-03-22T15:11:02+01:00
- Author: Redakcja TKO

**Bajeczne rodzeństwo Tomek i Helenka urodzili się niesłyszący. Ale walczą o dźwięki!
W te wakacje powinni pojechać na turnus rehabilitacyjny, by tam ćwiczyć swój słuch.
W tamtym roku zabrakło funduszy. Teraz – może się udać. Również dzięki Tobie. Również
do takich dzieci jak Tomek i Hela trafia 1,5% Twojego podatku, które przekazujesz
na Fundację Przyszłość dla Dzieci. W tym roku 500. poszkodowanych losem dzieci z
całych Warmii i Mazur znów czeka na Twoje wsparcie.**

## Zaklaskać? A może powiercić?

10 lat temu przychodząca do malutkiego Tomka położna mówi, żeby klaskać. Więc klaszczą–
Tomek nic. Brak pierwotnego odruchu moro, gdy niemowlę sprowokowane nietypowym bodźcem
wyrzuca przed siebie proste rączki i nóżki- niepokojąco potwierdza to o czym mówiono
w szpitalu. A przecież to takie spostrzegawcze, żywe dziecko. Nic nie umknie jego
uwadze. Wzorcowo wodzi oczami za twarzą rodziców, reaguje na każde nawet najmniejsze
migotanie światła. Trudno uwierzyć w jego niepełnosprawność. – Może klaskanie to
jednak za mało? Może potrzeba potężniejszych bodźców?- zastanawiają się rodzice.
Tata Tomka podczas remontu w domu bierze się za wiercenie dziur na karnisze w ścianie.
Synek nawet nie drgnie.

– To wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że to o czym po badaniach w szpitalu nas poinformowano
NAPRAWDĘ staje się naszą rzeczywistością. Tomek nie słyszy. Szybko to zaakceptowaliśmy,
bo jesteśmy zadaniową rodziną i zamiast się martwić, trzeba było szybko zacząć działać.
Ale pogodzić się z tym, że nasze dzieci zawsze będą miały trudniejdo dziś jest ciężko–
mówi Agnieszka Dzikowska. Nie tylko Tomek. „Nasze dzieci będą miał trudniej” – bo
pięć lat po narodzinach Tomka w rodzinie pojawia się Hela – kolejne niesłyszące 
dziecko. Ośmioletnia Hania – środkowa latorośl państwa Dzikowskich jako jedyna z
rodzeństwa słyszy i czasami jako ta starsza siostra w zabawie przejmuje obowiązki
logopedy swojej młodszej siostry. – Teraz jestem twoją panią Anetką, więc teraz 
powtarzaj za mną. Zrób języczkiem tak, powtórz „O”. Powtórz! – słychać czasem z 
pokoju dziecięcego.

– Od 20 lat jako Fundacja Przyszłość dla Dzieci jesteśmy świadkami wzruszających,
wspaniałych momentów. Dzieci, które nie chodziły – trudno dogonić. Dzieci, które
nie słyszały – zaczynają cieszyć się życiem wśród dźwięków. Rehabilitacja i leczenie
naszych podopiecznych przynoszą niesamowite efekty. Niestety w walce o sprawność
przeszkodą bywają kwestie finansowe, ale razem z Wami możemy zmieniać świat na lepsze.
Każdy 1,5% przekazane na naszą Fundację, to szansa na lepsze jutro dla Heli i Tomka,
ale także dla Zuzi, Mikołaja czy Amelki i wielu innych naszych małych wojowników.
Ich dramatyczne, ale i niosące nadzieję historie znajdziecie na naszym profilu na
Facebooku i na naszej stronie internetowej – opowiada Iwona Żochowska-Jabłońska,
dyrektor zarządzająca Fundacji „Przyszłość dla Dzieci”.

## Wszczepienie implantów to dopiero początek

Bo mimo, że Tomek i Hela – gdy byli maluszkami zostali zaimplantowani: czyli zostały
im wszczepione implanty ślimakowe, a następnie otrzymali procesory mowy – to wymagają
stałej rehabilitacji i terapii. Dzieci są w stanie przyjmować, przetwarzać, rozumieć
jak i wytwarzać dźwięk – jednak na tym ich droga do słyszenia i poprawnego komunikowania
się nie kończy. Ona się wtedy tak naprawdę dopiero zaczyna. Praca, którą trzeba 
na co dzień wykonywać jest ciężka do policzenia. – Logopedzi, surdologopedzi, neurologopedzi,
audiolodzy, integracja sensoryczna. Częste wyjazdy do Kajetan i Wrocławia, gdzie
dzieci mają kontrolne wizyty. Każda zabawa również może być terapią – jak układać
buzię, jak ćwiczyć mięśnie twarzy i ust, by sprzyjały mówieniu? Gdybym pokazała 
komuś jak bardzo może być napięty grafik – co prawda jeszcze niepracującej zawodowo–
ale jednak mamy trójki niewielkich dzieci, w tym dwojga z orzeczeniem o niepełnosprawności,
to by się chyba złapał za głowę – zastanawia się pani Agnieszka. Taty pracującego
w wojsku często nie ma w domu. Przez wiele dni pani Agnieszka zawiaduje wesoła gromadką
sama. – Bardzo nam zależy by nasze dzieciaki swobodnie się rozwijały, komunikacyjnie
jak i społecznie, a to wymaga wiele zaangażowania. Z Helą potrafimy nawet przygotowując
kotlety na obiad wciąż ćwiczyć i ćwiczyć. Z Tomkiem pod pewnymi względami było łatwiej.
W związku z tym, że był pierwszy – siadało się z nim przy stoliczku i w skupieniu
ćwiczyło. Hela musi się obyć bez tak cieplarnianych warunków, ale to wcale nie znaczy,
że mniej się rehabilituje. Robi to po prostu trochę inaczej. Wielką rolę w tym odgrywa
też wiecznie kotłujące, raz się kochające, a raz kłócące się rodzeństwo. Takich 
bodźców, takich atrakcji Tomkowi nie był w stanie zapewnić nikt – śmieje się pani
Agnieszka.

[[

## Bajkowe dzieci chcą pojechać na bajeczny turnus

Zima upływa rodzinie w rytmie szkół i przedszkoli, terapii, treningów Tomka w ukochanej
Strefie Futbolu i wyjazdów po lepszy słuch do Wrocławia i Kajetan. Lato dzieci to
dwutygodniowe wakacyjne turnusy rehabilitacyjne, które odbywają się we wsi o tajemniczo
brzmiącej nazwie – Murzasichle w górach. W tamtym roku tej aktywnej rodzince nie
udało się tam pojechać. Zabrakło dofinansowania z PFRON. Rodzice mieli trudność 
z zebraniem funduszy z innych źródeł. W tym roku znów zbierają i liczą na to, że
los się do nich uśmiechnie. I tu potrzebne jest wsparcie ludzi o otwartych sercach
i umysłach.

– Koszt takiego turnusu to kilkanaście tysięcy złotych plus dojazd i oczywiście 
plus dodatkowe koszty za słyszącą Hanię, przecież nie zostawimy jej samej w domu.
W tym momencie nas to przerasta. Mało się o tym mówi, ale nasze codzienne życie 
to nie tylko terapie, ale również ciągłe zastanawianie się nad tym skąd wziąć na
wiecznie wyczerpujące się baterie w procesorach czy co jakiś czas psujące się kabelki.
Mimo, że te części zamawiamy już kartonami, hurtowo – to i tak to studnia bez dna–
zauważa pani Agnieszka.

## 1,5% na wagę złota

Fundację otaczają ludzie otwartych serc. Wolontariuszami są już nawet licealiści.
Zmieniać na lepsze dziecięcy świat pomagają dzieci, studenci, emeryci i ludzie w
sile wieku. W pomaganiu nie liczy się wiek, liczą się chęci. Przekazywanie 1,5 %
to wspaniała alternatywa również dla seniorów, którzy mogą pomóc najmłodszym nie
wychodząc nawet z domu. Złożenie PIT- OP i przekazywanie 1,5% Fundacji Przyszłość
dla Dzieci to ważna cegiełka w budowaniu piękniejszego zdrowszego świata.

Razem bez względu na wiek, płeć i zawód dajmy dzieciom siłę, zdrowie i moc!
Przy
tegorocznym rozliczeniu PIT wpisz **KRSOOOO148747** . To nic nie kosztuje, a pomaga
zdrowieć setkom dzieci z całych Warmii i Mazur. Pamiętaj o tym!

Na [www.przyszloscdladzieci.org](https://przyszloscdladzieci.org/) znajdziecie 
też instrukcje jak krok po kroku rozliczyć PIT.

[[
