# Zakończył się proces w sprawie kolizji na S7

- Link: https://tko.pl/187450,2023,03,06,zakonczyl-sie-proces-w-sprawie-kolizji-na-s7
- Published: 2023-03-06T12:04:18+01:00
- Author: Krystyna Świdzińska

**Dzisiaj (06.2023 r) zakończył się proces w sprawie kolizji na S7 w 2022 roku. 
Wyrok zostanie ogłoszony w marcu. **

## Kolizja na S7

Do kolizji na S7 między Ostródą a Olsztynkiem doszło 6 sierpnia 2022 roku. Samochodem
marki seat podróżował kierowca wraz z żoną i 4-letnim synem. Auto zjechało na pobocze,
a następnie uderzyło w barierki ochronne. Nikomu nic się nie stało. Jak relacjonował
kierowca rozbitego seata, wpadł on w poślizg po tym, jak kierowca volkswagena najpierw
zajechał mu drogę, a następnie gwałtownie przyhamował.

> Gońcie go, błagam! [pic.twitter.com/jrJcSdjW6J](https://t.co/jrJcSdjW6J)
> — bandyta z kamerką (@BandytaZKamerka) [August 10, 2022](https://twitter.com/BandytaZKamerka/status/1557347442240233473?ref_src=twsrc%5Etfw)

## Apel do internautów o pomoc

Poszkodowany zwrócił się do internautów o pomoc w namierzeniu kierowcy, który przyczynił
się do kolizji. Jak udało się ustalić funkcjonariuszom z komisariatu w Olsztynku,
właścicielem volkswagena była firma leasingowa. Udało im się uzyskać od niej dane
osób, które mogły być użytkownikami tego pojazdu. Następnie przesłuchali oni świadków
oraz zabezpieczyli nagrania z wideorejestratorów.

## Zarzuty wobec kierowcy

Jak stwierdziła policja, Jarosław W., który kierował volkswagenem, nie zachował 
bezpiecznej odległości w stosunku do jadącego przed nim seata. Nie zachował również
szczególnej ostrożności w trakcie zmiany pasa ruchu na prawy i nie ustąpił pierwszeństwa
kierowcy seata, który jechał po pasie, na który zamierzał wjechać.

Na podstawie zebranych dowodów został skierowany do sądu wniosek o ukaranie za wykroczenie
33-letniego mężczyzny. Został on obwiniony o spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa
w ruchu drogowym oraz o niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami.

[[

## Proces w tej sprawie

[Przed olsztyńskim Sądem Rejonowym trwa proces w tej sprawie](https://tko.pl/184526,2023,02,02,poszkodowany-ws-agresji-drogowej-na-s7-chcialbym-zeby-winny-zostal-ukarany).
Jak powiedział na pierwszej rozprawie obrońca mecenas Paweł Łobacz „Mój klient nie
przyznał się do winy, bo po prostu nie kierował tym samochodem. Nie jest on jedyną
osobą użytkującą ten pojazd. Rzeczą organów ścigania jest ustalić, kto kierował”.
Żona mężczyzny, która była wezwana jako świadek zdarzenia, podobnie jak jej mąż 
odmówiła składania zeznań.

Sąd przesłuchał kilku świadków, jednak większość z nich zeznała, że nie zauważyli
ile osób jechało w volkswagenie oraz kto siedział za kierownicą. Tylko jeden ze 
świadków stwierdził, że volkswagenem kierował mężczyzna, a w aucie nie było chyba
pasażerów.

## Zeznania kierowcy seata

[Poszkodowany właściciel seata zeznał](https://tko.pl/182642,2023,01,09,ruszyl-proces-kierowcy-obwinionego-w-sprawie-agresji-drogowej-na-s7),
że bezpośrednio po zdarzeniu jeden z kierowców, który zatrzymał się na widok kolizji,
powiedział mu, że volkswagenem kierowała kobieta. Jednak zdaniem poszkodowanego 
w volkswagenie były dwie osoby, prowadził mężczyzna, a na miejscu pasażera siedziała
kobieta. Przyznał jednak, że nie ma co do tego całkowitej pewności.

W trakcie kolejnej rozprawy miał zostać przesłuchany ostatni świadek oraz miały 
mieć miejsce mowy końcowe stron. Jednak ze względu na niestawienie się świadka proces
został odroczony.

## Przesłuchano ostatniego świadka

W poniedziałek (6.03.2023) odbyło się przesłuchanie ostatniego świadka. Omówił on
przebieg wypadku. Potwierdził, że kierowca volkswagena po gwałtownym zahamowaniu,
zatrzymał się na chwilę, po czym odjechał z miejsca zdarzenia.

W trakcie rozprawy doszło do zamknięcia przewodu sądowego oraz przedstawiono mowy
końcowe. Głos zabrał oskarżyciel ze strony policji, który wskazał, że kierowca volkswagena
nie zachował bezpiecznej odległości między autami. Dodał również, że doszło do gwałtownego
zahamowania bezpośrednio przed jadącym seatem, wskutek czego doznał on znacznych
uszkodzeń. Jak wynika z relacji świadków oraz nagrania nie zaistniała sytuacja, 
która wymagałaby tak gwałtownego hamowania.

Na podstawie zgromadzonych materiałów wynika, że pojazdem kierowała jedna osoba 
oraz że logowania telefonu należącego do Jarosława W. pokrywają się z miejscem kolizji.
W tym czasie jego żona przebywała w [Olsztynie](https://tko.pl/olsztyn), co uniemożliwiało
jej być w volkswagenie. Zwrócono też uwagę na znaczną szkodliwość społeczną czynu.
Ponadto oskarżony wiedział, że doszło do zdarzenia z jego winy, po czym oddalił 
się z miejsca.

Mecenas wskazał, że w czasie procesu oskarżony odmawiał odpowiedzi na pytania, jednak
stwierdził, że korzystał ze swojego telefonu, co pozwala na ustalenie, kto kierował
autem, w czasie zdarzenia. Wskazał również, że zachowanie kierowcy stworzyło zagrożenie
dla wszystkich uczestników ruchu będących na drodze. Głos zabrał także sam pokrzywdzony,
który podkreślił, że kierował autem, które było sprawne technicznie.

Obrona wskazała, że nie można jednoznacznie stwierdzić, kto kierował autem, a jedynie,
że podejrzany był w aucie. Volkswagenem w momencie zdarzenia miała kierować kobieta,
a dopiero po gwałtownym zahamowaniu miał on zamienić się z nią miejscem. Jednak 
nie chciał podać danych kobiety.

## Wyrok już wkrótce

Oskarżyciele wnioskowali o ukaranie sprawcy w postaci kary grzywny oraz zakazu prowadzenia
samochodów na 3 lata. Obrona wnioskowała o uniewinnienie. Wyrok w tej sprawie zapadnie
na rozprawie zaplanowanej na 20 marca.

Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym Jarosławowi W. grozi 
kara grzywny w wysokości do 30 tys. zł. Dodatkowo sąd może podjąć decyzję o zatrzymaniu
prawa jazdy.
