# W nocy wlewał benzynę do baku. Kolega przyświecał mu zaplaniczką

- Link: https://tko.pl/18379,2016,08,10,w-nocy-wlewal-benzyne-do-baku-kolega-przyswiecal-mu-zaplaniczka
- Published: 2016-08-10T10:27:33+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Na jednym z piskich osiedli spłonął vw passat, a dwa inne uległy nadpaleniu. Policjanci
ustalili wersję, której nikt nie przewidywał. Otóż właściciel auta wspólnie ze znajomym
postanowił w nocy wlać benzynę do baku. Z uwagi na to, że było ciemno, jeden z nich
wpadł na pomysł, aby oświetlić miejsce zapalniczką. W jednej chwili doszło do pożaru,
a przerażeni mężczyźni uciekli.**

W minionym tygodniu, w nocy ze środy na czwartek, na ul. Rybackiej w Piszu spłonął
vw passat. Od palącego się auta nadpalony został opel astra stojący po lewej stronie
i audi A4 stojące po prawej stronie passata. Taka była wstępna wersja wydarzeń.

Zdarzenie to wywołało niepokój wśród mieszkańców, którzy snuli różne wersje na temat
zdarzenia. Nikt jednak nie przewidywał, jaka mogła być faktyczna przyczyna pożaru.

Policjanci natychmiast podjęli czynności, aby wyjaśnić tą sprawę. Z relacji świadków
wynikało, że po wybuchu pożaru z parkingu uciekało dwóch mężczyzn. W pierwszej wersji
wiele wskazywało na to, że było to podpalenie passata.

Jednakże w trakcie dalszych czynności kryminalni ustalili, że samochody zapaliły
się od opla. Właściciel astry kupił to auto dzień wcześniej. W samochodzie nie było
paliwa, więc poszedł do garażu, skąd przyniósł plastikową bańkę z benzyną. Wracając
spotkał znajomego, którego poprosił o pomoc przy tankowaniu opla. Obaj poszli na
parking. Jeden z nich trzymał lejek zrobiony z plastikowej butelki, a drugi wlewał
paliwo. Było ciemno, więc jeden z nich wyjął zapalniczkę, aby przyświecić. Od zapalniczki
natychmiast zapaliła się benzyna i w ten sposób doszło do pożaru opla. Mężczyźni
próbowali jeszcze przesunąć passata stojącego obok, aby się nie zapalił, niestety
nie udało się. Ostatecznie przerażony właściciel opla wraz ze znajomym uciekli.

W tej sprawie nadal prowadzone są czynności mające ustalić, czy nie doszło do sprowadzenia
zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, za co kodeks karny przewiduje karę nawet 
5 lat pozbawienia wolności.
