# Suczka uratowała swoje szczeniaki. Wyciągnęła z rzeki worek

- Link: https://tko.pl/18223,2016,08,02,suczka-uratowala-swoje-szczeniaki-wyciagnela-z-rzeki-worek
- Published: 2016-08-02T10:32:10+02:00
- Author: Redakcja TKO

**Nidziccy policjanci dwukrotnie byli wzywani na interwencje, których uczestnikami
były psy. Dwa szczeniaki zostały uratowane prawdopodobnie przez ich matkę. Pies 
wyciągnął z rzeczki worek, a następnie rozerwał zębami uwalniając młode. W trakcie
drugiej interwencji policjanci wyciągnęli psa z samochodu stojącego na słońcu.**

Wczoraj (31.08.2016) w Nidzicy około godz. 7:00 Klaudia – mieszkanka Nidzicy – wyszła
ze swoim pupilem na spacer. Będąc niedaleko małej rzeczki zauważyła jak duży pies
wyciąga z wody worek jutowy, a następnie zaczął zębami go rozrywać. Jej oczom ukazały
się dwa małe, żywe szczeniaki. Jeden z nich poszedł razem z dorosłym psem, natomiast
drugi, przestraszony, schował się pod koszem na śmieci.

Dziewczyna niewiele myśląc zabrała go do domu i opowiedziała babci o całym zdarzeniu.
Ta z kolei powiadomiła nidzickich policjantów. Dzisiaj funkcjonariusze poszukują
sprawcy tego zdarzenia.

Dla szczeniaka ta przygoda zakończyła się podwójnym happy endem. Nie dość, że uratowano
mu życie, to jeszcze zyskał nowy dom. Dzisiaj w trakcie wykonywania czynności służbowych
jeden z policjantów widząc go, postanowił go zaadoptować. Funkcjonariusz z Wydziału
Kryminalnego chcąc zachować anonimowość powiedział, że od dawna zastanawiał się 
nad tym, aby mieć czworonoga. Dzisiaj widząc go, bez chwili zastanowienia postanowił
go przygarnąć. Jeszcze dziś uda się z nim do weterynarza, który obejmie psa fachową
opieką.

Kolejna interwencja miał miejsce po południu nad jeziorem w gm. Kozłowo. Oficer 
dyżurny [nidzickiej](https://tko.pl/nidzica) policji otrzymał informację o stojącym
od dłuższego czasu samochodzie z zamkniętymi szybami na słońcu, w którym znajduje
się pies. Na ten widok zareagowali inni uczestnicy weekendowego wypoczynku nad wodą.
Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce potwierdzili to zgłoszenie. W Oplu faktycznie
leżał młody szczeniak, co jakiś czas popiskując i skomląc. Policjanci otworzyli 
drzwi od bagażnika i wyjęli psa. Ten przez chwilę dochodził do siebie, a potem zaczął
merdać ogonem. Turyści przynieśli miskę, do której policjanci wlali wodę.

Po około 20 minutach pojawiła się właścicielka psa. 30-letnia nidziczanka była zdziwiona,
że zrobiło się takie zamieszanie w sprawie jej psa. Funkcjonariusze usłyszeli z 
jej ust, że policja powinna się zajmować ważniejszymi sprawami, a nie takimi głupotami.
Później tłumaczyła policjantom, że pływała łódką po jeziorze i nie miała co zrobić
z psem, więc zostawiła go w samochodzie.

Kobieta będzie odpowiadała za wykroczenie. Za złe sprawowanie opieki nad czworonogie
grozi jej kara aresztu albo grzywny do 5tyś. zł.

Dzisiaj funkcjonariusze pracują nad ustaleniem sprawcy, który wrzucił szczeniaki
do wody w jutowym worku. Ustawa o ochronie zwierzą przewiduje karę do 3 lat pozbawienia
wolności za znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.

Policja apeluje do wszystkich osób, które mogą mieć przydatne informacje na temat
właściciela psa, bądź byli świadkiem tego zdarzenia, aby zgłaszali to dyżurnemu 
jednostki tel. 997 lub (89) 625-02-00.
