-0 C
Olsztyn
niedziela, 29 stycznia, 2023
reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Zmarł były papież Benedykt XVI

KrajZmarł były papież Benedykt XVI

reklama

W wieku 95 lat zmarł w sobotę rano emerytowany papież Benedykt XVI – ogłosił dyrektor biura prasowego Watykanu Matteo Bruni. Jak dodał, śmierć nastąpiła o godzinie 9.34. Bruni zapowiedział podanie wszelkich informacji w najbliższym czasie.

reklama

Benedykt XVI zmarł w dawnym budynku klasztornym Mater Ecclesiae w Ogrodach Watykańskich, w którym mieszkał od swojej historycznej rezygnacji w 2013 roku.

O pogorszeniu stanu zdrowia Josepha Ratzingera poinformował w środę papież Franciszek podczas audiencji generalnej w Watykanie wyjaśniając, że jest „bardzo chory”. Następnie Franciszek udał się do niego z wizytą.

reklama

Przez dwa następne dni Watykan informował o stabilnym, ale ciężkim stanie pierwszego w dziejach emerytowanego papieża.

Watykan poinformował, że ciało Benedykta XVI będzie wystawione w bazylice Świętego Piotra począwszy od 2 stycznia.

Benedykt XVI był jednym z najbardziej światłych umysłów naszej epoki

Benedykt XVI był jednym z najbardziej światłych umysłów naszej epoki, a jednocześnie człowiekiem niezwykłej pokory, prostoty i nieprawdopodobnej dobroci dla innych – powiedział metropolita gdański abp Tadeusz Wojda, wieloletni podsekretarz Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, który znał osobiście papieża seniora.

Benedykt XVI zmarł w sobotę rano w Watykanie, w wieku 95 lat. Joseph Ratzinger został wybrany na 265. papieża 19 kwietnia 2005 roku. Od 28 lutego 2013 r. był emerytowanym papieżem, po tym, gdy zrzekł się swojego urzędu.

Abp Wojda w 1990 r. rozpoczął pracę w Papieskim Dziele Rozkrzewiania Wiary i w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, gdzie od 2007 r. był kierownikiem biura, a w 2012 r. papież Benedykta XVI mianował go jej podsekretarzem.

Wspominając papieża seniora, powiedział, że Benedykta XVI poznał jeszcze jako kard. Josepha Ratzingera. Kilkukrotnie spotykał się z nim później jako papieżem.

„Był to jeden z najbardziej światłych umysłów naszej epoki, a przy tym wielkiej pokory i jednocześnie nieprawdopodobnej dobroci dla innych, bardzo naturalny w kontaktach międzyludzkich. Nieraz spotykałem go w okolicach Watykanu. Mimo natłoku obowiązków zatrzymywał się, uśmiechał, zapytał o pracę. Nigdy nie miało się wrażenia, że naprzeciwko stoi kardynał czy, tym bardziej później, papież. Jego prostota czasem wręcz człowieka onieśmielała” – wyznał abp Wojda.

Podkreślił, że wybór na Stolicę Piotrową nie zmienił kard. Josepha Ratzingera.

„Początkowo miało się wrażenie, że ta funkcja go onieśmielała. Z pewnością nie był człowiekiem tłumów, jak jego poprzednik. Z czasem nabrał więcej swobody w dialogu z tłumami. Jako papież zawsze pozostawał pogodny, ciepły, otwarty na człowieka” – zastrzegł metropolita gdański.

Powiedział, że papież Benedykt XVI lubił celebrować mszę św. z mszału przedsoborowego.

„Wyjaśnił nam, że liturgia w Kościele jest czymś ciągłym, co z czasem się reformuje, ale to, że papież Paweł VI wprowadził nowy mszał, nie oznacza, że stary jest zły. Po Soborze Watykańskim II w liturgii zaczęto bardziej podkreślać, że eucharystia to uczta, tymczasem wcześniej była to przede wszystkim celebracja ofiary Jezusa Chrystusa na Krzyżu. Papież Benedykt XVI chciał zatem, aby te dwie rzeczywistości w mszy św. wybrzmiewały, aby człowiek nie zagubił tego, co jest jej istotą. Msza św. jest bowiem misterium śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Papież chciał przypomnieć, że Wieczernik i Golgota to dwa aspekty tej same rzeczywistości, bo Wieczernik jest antycypacją Krzyża. Stąd ołtarz ma przypominać również Golgotę z krucyfiksem na środku ołtarza czy z siedmioma świecami” – wyjaśnił abp Wojda. „Nawet przez strój liturgiczny (ornat) pokazywał nam, że w liturgii istnieje ciągłość” – dodał.

„Ceremoniarze papiescy mówili, że to, co było przygotowane, zawsze przyjmował, nie narzucając własnego zdania. Pokazuje to jego wielką pokorę” – wskazał abp Wojda.

Metropolita gdański przyznał, że otoczenie nie rozumiało do końca papieża Benedykt XVI.

„Niektórzy zarzucali mu, że w liturgii zbyt chętnie wraca do przeszłości, przywdziewając dawne szaty lub przywracając niektóre zwyczaje liturgiczne, że dziś żyjemy w XXI w., więc powinien koncentrować się na tym, co bardziej dzisiaj przemawia. W rzeczywistości papieżowi chodziło o przywrócenie w liturgii głębi misterium” – wyjaśnił hierarcha.

Zwrócił uwagę, że papież senior miał doskonałe przygotowanie teologiczne. „Jan Paweł II znał kard. Ratzingera jako światłego teologia i w 1981 r. ściągnął go do Watykanu. Nie mam wątpliwości, że służył pomocą w przygotowaniu większość encyklik i dokumentów wydanych przez Jana Pawła II” – podkreślił hierarcha.

„Wielokrotnie mogłem słuchać jego wykładów. Były tak głębokie teologicznie, logiczne i precyzyjne, że bez poprawek można je było od razu puszczać na maszynę drukarską” – wyznał abp Wojda.

Podkreślił, że encykliki papieża Benedykta XVI wyróżniają się wielką precyzją i głębią myśli teologicznej. Umiał pisać prosto o bardzo głębokich prawdach teologicznych” – zaznaczył duchowny.

Pierwszą encykliką napisaną przez papieża Benedykta XVI była wydana w 2005 r. „Deus caritas est” (Bóg jest miłością), poświęcona miłości w jej wymiarze seksualnym, społecznym i nadprzyrodzonym. 13 marca 2007 r. opublikował kolejny dokument: posynodalną encyklikę „Sacramentum caritatis”, będącą podsumowaniem synodu biskupów zwołanego jeszcze przez Jana Pawła II z okazji Roku Eucharystii. 30 listopada 2007 r. ogłosił encyklikę „Spe salvi” („Nadzieją zbawieni”) – poświęconą nadziei w życiu chrześcijanina. Następnie – 7 lipca 2009 – wydał encyklikę o katolickiej nauce społecznej, o rozwoju ludzkim w miłości i prawdzie – „Caritas in veritate” (Miłość w prawdzie). W 2010 r. wydał drugą adhortacją „Verbum Domini” – o Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła. Dokument powstał w wyniku obrad XII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które odbyło się w Rzymie 5-26 października 2008 r. Benedykt XVI w 2011 r. wydał adhortację „Africae munus” o roli Kościoła katolickiego na kontynencie afrykańskim. 14 września 2012 r. wydał adhortację „Ecclesia in Medio Oriente” o Kościele na Bliskim Wschodzie, komunii i świadectwie.

Jak zaznaczył abp Wojda, papież Benedykt XVI był typem naukowca.

„Lubił studiować, zgłębiać wiedzę. Po wyborze na Stolicę Piotrową w kwietniu 2005 r. całą swoją bibliotekę zostawił na miejscu, gdzie wcześniej mieszkał, które było obok Watykanu. Będąc papieżem, miał w tygodniu jeden dzień wolny. Wtedy przychodził do swojego dawnego mieszkania, gdzie przygotowywał różne swoje wystąpienia i teksty. Dopiero w późniejszym czasie biblioteka ta została przeniesiona do Watykanu” – wspomniał w rozmowie z PAP abp Wojda. Zastrzegł, że papież wyjeżdżał także m.in. do rezydencji w Castel Gandolfo, ale odpoczywał, raczej studiując, czytając i pogłębiając wiedzę.

Wyjaśnił, że „w kwestii zarządzania Stolicą Apostolską papież miał do dyspozycji całą Kurię Rzymską, której zasady funkcjonowania, jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, doskonale znał. Nie można zatem mówić, że jej funkcjonowanie zależy całkowicie od osobistych cech papieża. W Kurii Rzymskiej działają pewne mechanizmy wypracowane przez lata. Papież nadaje kierunki działaniu, wytycza priorytety, daje wskazania, podejmuje wszystkie ważniejsze decyzje, zaś ich realizacją zajmują się poszczególne dykasterie. Współpraca kurii z papieżem jest mechanizmem dosyć kompleksowym, ale skutecznym w działaniu” – zastrzegł.

Abp warmiński: proszę wiernych o modlitwę w intencji zmarłego Benedykta XVI

Dopytywany o spotkania ze świeckimi, które były codziennością za pontyfikatu Jana Pawła II, abp Wojda zwrócił uwagę, że „papież Polak, obejmując Stolicę Piotrową, miał 58 lat, tymczasem kard. Joseph Ratzinger, kiedy został papieżem, miał 78 lat, więc pewien rytm funkcjonowania głowy Kościoła musiał się zmienić”.

„Jako prefekt kongregacji, na kilka lat przed wyborem na papieża, Benedykt XVI miał bardzo duże problemy zdrowotne, z których wyszedł, ale musiał ograniczyć styl życia i ilość pracy” – wyjaśnił metropolita gdański. „Myślę, że znaczne ograniczenie audiencji prywatnych było wspólną decyzją papieża Benedykta XVI i jego otoczenia” – dodał.

Papież w czasie posiłków przyjmował zdecydowanie mniej gości niż jego poprzednik.

Benedykt XVI – jako pierwszy następca św. Piotra od czasów średniowiecza – zdecydował się na rezygnację z pełnienia urzędu papieskiego, choć jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary miał odradzać taki krok Janowi Pawłowi II.

„W jednej ze swoich wypowiedzi papież wyznał, że podczas pielgrzymki do Meksyku w 2012 r. upadł, co uświadomiło mu, że dalsze dźwiganie ciężaru pontyfikatu jest dla niego zbyt ciężkie. Jego wiek i stan zdrowia coraz bardziej zmuszały go do ograniczania wielu rzeczy, wobec czego odczuwał konieczność oddania władzy komuś innemu” – zwrócił uwagę abp Wojda.

Mimo to, jako papież senior, co jakiś czas zabierał głos. „Robił to jednak bardzo rzadko i dyskretnie” – zwrócił uwagę metropolita gdański. „Benedykt XVI robił to wtedy, kiedy uznawał, że w ważnych kwestiach niezbędny jest jego głos jako autorytetu w dziedzinie teologii” – dodał.

Przyznał, że jego wypowiedzi przez niektórych były wykorzystywane, by przeciwstawiać je nauczaniu papieża Franciszka.

„Znając pokorę papieża Benedykta XVI, jestem całkowicie przekonany, że nie było to w żadnym sensie intencją papieża seniora. Odchodząc na emeryturę, mówił, że się wycofuje z życia publicznego, aby całkowicie oddać się modlitwie za Kościół i wsparciu duchowemu swojego następcy” – dodał.

Przez ostatnie lata, przebywając w klasztorze w Watykanie, papież senior wiele godzin spędzał na modlitwie za Kościół.

„Był świadomy, że przychodzą trudne czasy i jego modlitwa potrzebna jest Kościołowi” – podsumował abp Wojda. 

Sytuacja po śmierci Benedykta XVI jest tak niecodzienna, jak była od jego rezygnacji

Wszystko, co wydarzy się od tej chwili w Watykanie, będzie całkowitą nowością, bo nie ma absolutnie żadnego precedensu. Nie wiadomo, jaki protokół zostanie zastosowany.

Wszystkie przygotowania do uroczystości pogrzebowych będą tak niecodzienne, jak przed prawie dziesięcioma laty organizowano życie Watykanu po sensacyjnej rezygnacji papieża i przyznaniu mu nigdy nieistniejącego wcześniej tytułu emerytowanego papieża. Joseph Ratzinger był nim dłużej (prawie 10 lat) niż głową Kościoła katolickiego (niecałe 8).

Nigdy wcześniej w nowożytnej historii Kościoła nie zdarzyło się, by po abdykacji były papież żył w sąsiedztwie obecnego i to dosłownie, bo w odległości kilkuset metrów. Tyle dzieli Dom Świętej Marty, gdzie mieszka Franciszek od dawnego budynku klasztornego Mater Ecclesiae w Ogrodach Watykańskich, który był rezydencją jego poprzednika.

Według nieoficjalnych doniesień emerytowany już wówczas Benedykt XVI wskazał jako miejsce swego pochówku kryptę w Grotach Watykańskich, a więc tam, gdzie znajdował się grób Jana Pawła II przed jego przeniesieniem do bazyliki Świętego Piotra. Przypuszcza się, że szczegóły są zawarte w napisanym przez niego testamencie, który zostanie zapewne ogłoszony.

Nie wiadomo, jaki dokładnie przebieg będą miały uroczystości pogrzebowe. Watykan już ogłosił, że ciało Benedykta XVI będzie wystawione w bazylice Świętego Piotra od poniedziałku 2 stycznia, by wierni mogli oddać mu hołd.

Takie wydarzenie przewidziane było dotąd w przypadku śmierci urzędującego papieża.

O wszystkich szczegółach zdecyduje Franciszek. Można natomiast z całą pewnością oczekiwać przybycia do Rzymu tłumów wiernych, dostojników kościelnych i przywódców z całego świata na mszę pogrzebową.

Benedykt XVI – Mozart teologii, skromny pracownik winnicy Pana, papież łagodności i odwagi

Benedykt XVI zmarł w sobotę w swej rezydencji w Ogrodach Watykańskich, w której mieszkał od czasów swej rezygnacji, pierwszej w Kościele od setek lat.

Od dawna emerytowany papież nie pokazywał się publicznie. Czasem jego zdjęcia publikowały ostatnio osoby, które się z nim spotykały odwiedzając go w dawnym budynku klasztornym Mater Ecclesiae, gdzie mieszkał. Bywał tam wiele razy papież Franciszek.

Joseph Ratzinger urodził się 16 kwietnia 1927 w Marktl am Inn w Bawarii. Jak większość niemieckich dzieci wówczas został wcielony do Hitlerjugend i trafił do służby pomocniczej obrony przeciwlotniczej. W listopadzie 1944 roku wcielono go do Wehrmachtu. Pod koniec wojny został internowany w amerykańskim obozie dla jeńców wojennych. Zwolniony w lipcu 1945 roku, wstąpił razem ze starszym bratem Georgiem do monachijskiego seminarium.

Święcenia kapłańskie obaj bracia otrzymali 29 czerwca 1951 roku.

Joseph studiował filozofię i teologię. W 1953 roku obronił pracę doktorską, a cztery lata potem uzyskał habilitację. Dziesięć lat był profesorem na kilku niemieckich uniwersytetach.

W 1977 roku został mianowany przez papieża Pawła VI arcybiskupem Monachium i Fryzyngi oraz kardynałem. Cztery lata później papież Jan Paweł II wezwał kardynała Ratzingera do Rzymu i mianował go prefektem Kongregacji Nauki Wiary.

Niemiecki kardynał Joachim Meisner nazwał go „Mozartem teologii”. Kard. Ratzinger napisał dziesiątki książek i rozpraw, głównie z teologii dogmatycznej i fundamentalnej.

Jako prefekt kongregacji opracował komentarz teologiczny do ogłoszonej w 2000 roku na polecenie polskiego papieża tzw. trzeciej tajemnicy fatimskiej.

Po śmierci Jana Pawła II 2 kwietnia 2005 roku, sześć dni później kardynał Ratzinger przewodniczył jego mszy pogrzebowej na placu Świętego Piotra, na którą przybyło do Rzymu kilka milionów osób.

19 kwietnia 2005 roku został wybrany papieżem w drugim dniu konklawe i przyjął imię Benedykta XVI. Jego wybór nie był zaskoczeniem. Już pod koniec pontyfikatu św. Jana Pawła II uważano, że to on zostanie jego następcą.

78-letni wtedy kardynał wcześniej myślał jednak o emeryturze i powrocie do rodzinnej Bawarii. Potem wyznał, że w czasie konklawe modlił się o to, by go nie wybrano.

„Prosiłem Pana, by wybrał kogoś mocniejszego ode mnie, ale najwidoczniej nie wysłuchał mojej modlitwy” – wyznał rozkładając ręce podczas spotkania ze swymi rodakami kilka dni po wyborze.

Dodał: „Kiedy powoli wyniki głosowania pokazały, że gilotyna zbliżała się i ja byłem jej celem, poprosiłem Boga, aby oszczędził mi tego losu. Myślałem, że dzieło mego życia jest już zakończone i czekają mnie dni spokoju”.

Największym wyzwaniem, przed jakim stanął, było zmierzenie się z legendą i charyzmą swego poprzednika. Witając się z wiernymi tuż po konklawe powiedział: „Po wielkim papieżu Janie Pawle II kardynałowie wybrali mnie – prostego, skromnego pracownika winnicy Pana”.

21 duchownych różnych Kościołów spotkało się u marszałka województwa

Pontyfikat Benedykta XVI był bardzo odmienny w stylu od pontyfikatu papieża Polaka, ale z doktrynalnego punktu widzenia był jego kontynuacją. Mówiono o nim, że był papieżem „łagodności”, ale i odwagi, z jaką stawił czoła wyzwaniom i podjął decyzję, która przeszła do historii Kościoła.

Wydał trzy encykliki: „Deus caritas est” (Bóg jest miłością), „Spe salvi” (W nadziei zbawieni), „Caritas in veritate (Miłość w prawdzie). Opublikował też trzy tomy o Jezusie.

Benedykt XVI odbył 24 zagraniczne podróże. W pierwszą, w sierpniu 2005 roku wyruszył do ojczystych Niemiec, na Światowe Dni Młodzieży w Kolonii, wyznaczone jeszcze przez jego poprzednika. Z drugą pielgrzymką udał się do Polski w maju 2006 roku.

Kontynuując dzieło Jana Pawła II w dziedzinie dialogu z judaizmem odwiedził synagogę w Niemczech i w Rzymie.

W 2006 roku doszło do kryzysu, a następnie do pojednania po konflikcie ze światem islamu. Kryzys wybuchł w związku z wykładem, jaki Benedykt XVI wygłosił w Ratyzbonie w Niemczech.

Mówiąc o islamie przypomniał wtedy słowa średniowiecznego cesarza o złu, jakie wyrządził „miecz Mahometa”. Papież został ostro za to skrytykowany przez różne środowiska muzułmańskie, domagające się przeprosin.

W związku z falą protestów papież oświadczył później, że jest mu bardzo przykro z powodu tego, jak odebrano jego słowa. Dodał, że jego wypowiedź na temat islamu była zaproszeniem do szczerej dyskusji. Zaznaczył, że pochodzący ze średniowiecznego tekstu cytat, którego użył, w żaden sposób nie oddaje jego osobistego stanowiska i wyraził nadzieję, że jego wyjaśnienia uspokoją sytuację.

Niemiecki papież podjął także, bez rezultatu, próbę dialogu z lefebrystami, schizmatycznymi obrońcami przedsoborowych tradycji.

1 maja 2011 roku beatyfikował Jana Pawła II. Zaraz po jego śmierci zgodził się na natychmiastowe otwarcie procesu beatyfikacyjnego bez konieczności oczekiwania pięciu lat.

W 2012 roku doszło do sensacyjnego wydarzenia, które potem media nazwały Vatileaks. Tak określono skandal związany z wyciekiem do mediów i publikacją tajnych dokumentów z najbliższego otoczenia papieża Benedykta XVI. Pod zarzutem ich kradzieży z jego kancelarii aresztowany został potem w wyniku śledztwa prowadzonego przez Żandarmerię Watykańską ówczesny papieski kamerdyner Paolo Gabriele. Podczas zatrzymania znaleziono przy nim dokumenty objęte klauzulą tajności.

11 lutego 2013 roku podczas konsystorza zwołanego w Watykanie w sprawie zbliżających się kanonizacji Benedykt XVI ogłosił nieoczekiwanie rezygnację z posługi biskupa Rzymu, co wytłumaczył podeszłym wiekiem – miał wtedy prawie 86 lat – i utratą sił.

Jego wygłoszona po łacinie deklaracja o abdykacji wywołała szok i trzęsienie ziemi w Kościele. Ustąpił po 7 latach i 10 miesiącach pontyfikatu.

28 lutego odleciał helikopterem z Watykanu do letniej rezydencji w Castel Gandolfo i zapowiedział, że będzie żył „ukryty dla świata”.

Nowy papież Franciszek, wybrany 13 marca 2013 roku, odwiedził go wkrótce potem w podrzymskim miasteczku. To „spotkanie dwóch papieży” przeszło do historii.

Po dwóch miesiącach emerytowany papież, jak zaczął być nazywany, na stałe zamieszkał w dawnym klasztorze w Ogrodach Watykańskich.

Franciszek wielokrotnie powtarzał, że bardzo zależy mu na spotkaniach z poprzednikiem i na jego udziale w życiu Kościoła. Faktycznie w pierwszych latach po swej dymisji Benedykt XVI uczestniczył w najbardziej doniosłych wydarzeniach, takich jak konsystorze, kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII w 2014 roku, beatyfikacja Pawła VI, inauguracja Roku Miłosierdzia w grudniu 2015 roku.

Na początku swego pontyfikatu Franciszek powiedział dziennikarzom, że życie w sąsiedztwie Benedykta XVI jest jak życie „z dziadkiem, który jako mędrzec jest przez swoją rodzinę czczony i kochany”.

„Jeśli mam jakiś problem lub pytanie, mogę po prostu zadzwonić i zapytać” – dodał.

Wielokrotnie Franciszek powtarzał, że swoją rezygnacją jego poprzednik „otworzył drzwi” do takiej możliwości.

Przed kilkoma laty wraz ze spadkiem sił Benedykt XVI przestał pokazywać się publicznie.

W czerwcu 2020 roku poleciał do Ratyzbony, by odwiedzić swego umierającego 96-letniego brata księdza Georga Ratzingera.

Najbliższy współpracownik Benedykta XVI, jego osobisty sekretarz abp Georg Gaenswein podkreślił w jednym z wywiadów, że emerytowany papież nie daje się „sprowokować” przez publikacje i wypowiedzi, w których przeciwstawia się nauczanie jego i Franciszka.

Sześć lat temu ukazał się wywiad-rzeka z Benedyktem XVI, przeprowadzony przez niemieckiego dziennikarza Petera Seewalda. W tomie „Ostatnie rozmowy” przyznał: „Jestem wdzięczny Bogu za to, że nie ciąży na mnie odpowiedzialność, której nie mogłem już udźwignąć; że jestem wolny, że codziennie mogę kroczyć pokornie wraz z Nim własną drogą”.

Emerytowany papież wyznał też, że wolałby, aby mówiono o nim „Ojciec Benedykt”.

W marcu 2021 roku, w ósmą rocznicę swej rezygnacji zapewnił na łamach dziennika „Corriere della Sera”: „Nie ma dwóch papieży. Papież jest tylko jeden”.

Odnosząc się do swojego ustąpienia podkreślił: „Była to trudna decyzja. Podjąłem ją w pełni świadomie i myślę, że zrobiłem dobrze”.

Przyznał, że niektórzy jego „trochę fanatyczni” przyjaciele do dziś są rozżaleni i nie chcieli zaakceptować jego decyzji.

Wspomniał też o teoriach spiskowych, które pojawiły się po jego rezygnacji. „Niektórzy mówili, że było to z powodu skandalu Vatileaks, inni, że był to spisek lobby gejowskiego” – dodał.

„Nie chcą uwierzyć, że był to w pełni świadomy wybór. Ale ja mam czyste sumienie” – zapewnił.

W lutym tego roku ponownie zabrał głos. Wyraził ból z powodu nadużyć i błędów w związku z przypadkami pedofilii w miejscach, gdzie sprawował urzędy w Kościele katolickim. „Mogę tylko jeszcze raz wyrazić mój głęboki wstyd wobec wszystkich ofiar nadużyć seksualnych, mój wielki ból oraz moją szczerą prośbę o przebaczenie” – napisał w poruszającym liście.

Tak odpowiedział na raport na temat pedofilii w archidiecezji Monachium-Fryzynga, na której czele stał na przełomie lat 70. i 80. W dokumencie zarzucono mu, że jako metropolita dopuścił się zaniedbań w kilku przypadkach nadużyć popełnionych przez księży.

„Każdy pojedynczy przypadek wykorzystywania seksualnego jest straszny i niepowetowany. Do ofiar nadużyć seksualnych kieruję słowa głębokiego współczucia i ubolewam z powodu każdego przypadku” – zaznaczył.

Benedykt XVI podkreślił: „Wkrótce stanę w obliczu ostatniego sędziego w moim życiu”. Jak dodał, ufa, że „Bóg jest nie tylko sprawiedliwym sędzią, ale także przyjacielem i bratem”.

Pod koniec sierpnia tego roku odwiedzili go wraz z papieżem Franciszkiem nowi kardynałowie mianowani na konsystorzu. 1 grudnia przyjął w swoim domu tegorocznych laureatów Nagrody Ratzingera, przyznawanych przez fundację jego imienia.

Od dłuższego czasu miał coraz poważniejsze problemy z mówieniem.

W środę Franciszek złożył mu pożegnalną wizytę na wiadomość o pogorszeniu się jego stanu zdrowia.

Papież Bergoglio powiedział o nim niedawno: „To święty, to człowiek wzniosłego życia duchowego”. „Podziwiam jego inteligencję, jest wielki” – dodał Franciszek.

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Sarkazm
31 grudnia 2022 12:26

Wspaniały papież jako pierwszy zrobił czystki z przestępstwami i pedofilią w kościele… oh wait…

Popularne

Abp warmiński: proszę wiernych o modlitwę w intencji zmarłego Benedykta XVI