-0 C
Olsztyn
piątek, 3 lutego, 2023
reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Prezes PiS w Olsztynie: młode kobiety ścigają się z mężczyznami, jeżeli chodzi o spożywanie alkoholu

OlsztynPrezes PiS w Olsztynie: młode kobiety ścigają się z mężczyznami, jeżeli chodzi...

Bardzo wiele naszych obietnic zostało zrealizowanych, inne są w trakcie realizacji; ale nie wszystko się udało, plan Mieszkanie plus po prostu się nie powiódł, tu w jakiejś mierze trzeba będzie zacząć od początku – powiedział w niedzielę, w Olsztynie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

reklama

Podczas spotkania z mieszkańcami Kaczyński podkreślał, że mamy obecnie do czynienia ze światowym kryzysem, a Polska jest w szczególnym miejscu, ponieważ za jej granicami, na Ukrainie toczy się wojna.

„I w tej wojnie, w jakiejś mierze czynnie uczestniczymy, bo pomagamy sami, jesteśmy też głównym miejscem tzw. hubem jeżeli chodzi o przekazywanie różnego rodzaju pomocy Ukrainie” – mówił prezes PiS. Zwracał też uwagę, że Polska przekazała dużo ilość sprzętu wojskowego Ukrainie.

reklama

Kaczyński podkreślił jednocześnie, że w tej sytuacji możemy mieć dobrą przyszłość. „Możemy wrócić do spokojnych, a może nawet spokojniejszych czasów niż te, które były w ostatnich latach. Ale jest jeden warunek – pewna koncepcja i pewna praktyka przede wszystkim rządzenia w Polsce, która została odrzucona w 2015 r. (…) nie może powrócić. Musimy iść tą drogą, która została wyznaczona w tym pamiętnym roku 2015 r.” – powiedział Kaczyński nawiązując do zwycięstwa wyborczego PiS.

Jedocześnie krytykował poprzednie rządy PO-PSL i zarzucił im politykę „wykorzystywania polskiego społeczeństwa, polskiego państwa, polskiego narodu”. Prezes PiS mówił, że poprzedni rząd „sprzedawał rynki, żeby inni mogli traktować Polskę jako teren swoistej eksploatacji”.

reklama

„Myśmy to odrzucili, przyrzekliśmy w Polsce przeprowadzenie zmian odnoszących się do najróżniejszych dziedzin. I chociaż nie mogę powiedzieć – bo muszę być w takich rozmowach ze społeczeństwem uczciwy – że wszystko się nam udało. Ale mogę powiedzieć uczciwie, że bardzo wiele spośród tych obietnic zostało zrealizowanych, inne są w trakcie realizacji” – podkreślił prezes PiS.

„Ta najtrudniejsza z mieszkaniami też jest w trakcie realizacji. Ale tu będzie trzeba w jakiejś mierze zacząć od początku, bo plan Mieszkanie plus po prostu się nie powiódł. My mamy odwagę o takich rzeczach mówić, po prostu nie udało się. To jest w tej chwili 40 tys. mieszkań łącznie z tymi w budowie, więc dużo, dużo za mało. Nam chodziło o prawdziwy przełom, o to, żeby mieszkania dla zwykłych Polaków stały się czymś dostępnym” – mówił prezes PiS.

Jak dodał, niektórzy mówią, że mieszkanie to nie towar, tylko prawo. „I my jesteśmy gotowi się do tego przychylić, tylko tego nie trzeba mówić, trzeba stworzyć system w ramach, którego to prawo będzie rzeczywiście wykonywane” – powiedział Kaczyński.

Zaznaczył, że „opór ze strony tych, którzy zarabiają na obecnej sytuacji, którzy są bardzo potężni, wpływowi jest tak wielki, że nie zdołano go przełamać”. 

„Mieliśmy i mamy do czynienia także z problemami znacznie szerszymi, znacznie większymi jeszcze interesami, interesami międzynarodowymi, interesami odnoszącymi się do tych państw europejskich, które ciągle dążą do dominacji, które nie potrafią się zmienić. Tym państwem są Niemcy, a drugim jest oczywiście Rosja. Tylko ich usytuowanie w Europie, w świecie jest zupełnie inne” – powiedział Kaczyński na spotkaniu z mieszkańcami Olsztyna.

Jak wskazał, „Rosja, próbowała to przez dłuższy czas robić przy pomocy różnego rodzaju zabiegów o charakterze ekonomicznym, przy pomocy zabiegów o charakterze politycznym, infiltracji poprzez służby specjalne”. „Dzisiaj, swoje imperialistyczne zamiary, chęć powrotu do Związku Sowieckiego realizuje już po prostu poprzez siłę zbrojną i to siłę zbrojną działającą w sposób, który można śmiało określić jako zbrodniczy, a w pewnych wypadkach wręcz ludobójczy” – ocenił prezes PiS.

„Inny nasz sąsiad jest naszym sojusznikiem w NATO i wspólnie należymy do Unii Europejskiej. Niemniej jego działanie też ma skutki, co prawda nie zbrodnicze, nie takie, jak w wypadku Rosji, ale chodzi w ostatecznym rachunku o to samo, chodzi o dominację. Polska przed 2015 r. była państwem zdominowanym, zdominowanym także w sensie politycznym, zdominowanym głównie właśnie przez Niemcy. Oczywiście można i trzeba przypominać o różnego rodzaju działaniach Tuska i jego kamratów, jeżeli chodzi o Rosję, ale to też była tylko i wyłącznie funkcja relacji z Niemcami. Wtedy Niemcy chciały dobrze z Rosją. Zresztą dalej chcą, chociaż dzisiaj mają dużo, dużo trudniejszą sytuację, wobec tego Tusk szedł także tą drogą, chociaż trzeba mu przyznać, że nie ukrywał, że wie, jaka jest Rosja” – mówił prezes PiS.

Dodał, że „ta zależność, która miała różne wymiary, także wymiar ekonomiczny, ale przede wszystkim wymiar polityczny, była dla nas czymś w najwyższym stopniu szkodliwym, można powiedzieć pod każdym względem”.

Radosław Nojman: Stomil – tak! Ale czy jeszcze Olsztyn? [OPINIA]

„Od spraw wydawałoby się drobnych – jakość towarów, które po podobnych cenach do tych niemieckich są sprzedawane w sieciach, w tym także niemieckich, sieciach handlowych, (…) po prostu oni uznali, że Polska jest państwem o tak niskim statusie, że można nas po prostu oszukiwać, wykorzystać tak, jak kiedyś wykorzystywano kolonie. To jest rzecz, która dotyczy codziennych interesów polskich rodzin, codziennych interesów Polaków. Były także sprawy innego rodzaju, sprawy związane z naszym statusem, z naszym odbiorem na arenie międzynarodowej” – zwrócił uwagę Kaczyński.

W niedzielę prezes PiS spotkał się z mieszkańcami Olsztyna; podczas spotkania mówił m.in. o tym, jak zmienna jest pozycja poszczególnych krajów. „Stany Zjednoczone, chociaż mają status supermocarstwa, mogą jednego roku mieć pozycję znacznie lepszą, bo im się w polityce międzynarodowej powodzi, a innego roku mogą mieć pozycję znacznie gorszą” – zaznaczył prezes PiS.

Jako przykład wskazał sytuację, kiedy Amerykanie „uciekli” z Afganistanu, co sprawiło, że ich pozycja gwałtownie spadła. „Gdyby tego wydarzenia nie było, być może nie byłoby nawet wojny na Ukrainie. Oczywiście to tylko domniemanie, ale domniemanie, które można by próbować uzasadniać” – ocenił. „Teraz, kiedy Amerykanie zachowują się inaczej, to ich pozycja rośnie” – podkreślił prezes PiS.

Przyznał, że w pewnym momencie nawet najpotężniejsze kraje mają lepszą pozycję, w innym momencie – gorszą. W tym kontekście nawiązał do sytuacji Polski przed 2015 roku, która w jego ocenie, „dawała nam i marną pozycję i marny status i niski poziom bezpieczeństwa”. Zdaniem prezesa PiS, „Polska nie starała się o to, żeby tę pozycję wzmocnić”.

Prezes PiS zauważył, że Polska może wzmacniać swoją pozycję poprzez działania regionalne. „Jak (Donald) Tusk traktował przedsięwzięcia regionalne, przede wszystkim Grupę Wyszehradzką, (…) potrafił wyjechać z takiego spotkania, traktował to lekceważąco” – mówił Kaczyński. Dodał, że w tym czasie równie lekceważąco traktowane były kraje nadbałtyckie. „Właściwie liczyły się tylko Niemcy i Rosja. I to oznaczało, że nasza pozycja była marna” – podkreślił prezes PiS.

„Jeśli chodzi o status, to wśród państw niepodległych, status państwa podporządkowanego, to jest ten najniższy. Polska dobrowolnie, dzięki władzy formacji jaką jest Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska, przyjmowała ten status: status w istocie państwa podporządkowanego, które wzywa Niemcy do przywództwa” – mówił Kaczyński. „Przypomnijmy sobie słynny +hołd berliński+ (Radosława) Sikorskiego” – dodał.

Prezes PiS nawiązał także do bezpieczeństwa. „Zmniejszanie armii, lekceważące wypowiedzi Sikorskiego wobec Stanów Zjednoczonych.(…) To wszystko nasze bezpieczeństwo obniżało” – wyliczał. „A ukłony wobec Niemiec, bardzo niskie, przypomnijcie sobie państwo, co się działo i wyprawiało po tragedii smoleńskiej, po zamachu smoleńskim, to pokazuje, jak to wyglądało” – dodał.

„Krótko mówiąc, mieliśmy bardzo złą sytuację pod każdym względem. I naszym zadaniem – Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy – była zmiana tego stanu” – wyjaśnił.

Pytał też, czy to się udało. „Sądzę, że w niemałym stopniu tak. Poprawiliśmy naszą pozycję poprzez bardzo aktywną politykę w środkowej Europie, poprawiliśmy ją także odbudowując dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, odrzuciliśmy status państwa podporządkowania Niemcom i to oznacza już od razu już awans do państw znacznie poważniej traktowanych. I wreszcie bardzo dbamy o nasze bezpieczeństwo, wzmacniamy armię” – wyliczał.

„Chcemy, żeby ta odbudowana armia była silniejsza niż armia polska była kiedykolwiek. To jest nasz cel, który konsekwentnie, nawet obecnie, w bardzo trudnych warunkach realizujemy” – zapowiedział. „We wszystkich tych dziedzinach podjęliśmy wysiłek i sądzę, że ten dramatyczny moment, w którym dzisiaj jesteśmy pokazuje, że to był wysiłek i celowy i skuteczny” – dodał Kaczyński.

Mówił, że rząd prowadzi politykę historyczną, która „ma pokazać naszą historię taką, jaka ona była, a nie, jako szereg różnego rodzaju kompromitacji czy wręcz głupich posunięć”. „Odrzucamy pedagogikę wstydu, która była konsekwentnie uprawiana przez wiele lat, niestety z bardzo niszczącymi dla naszego narodu konsekwencjami – niszczącymi i osłabiającymi, powodującymi, że naród jest mniej odporny na różnego rodzaju kryzysy” – powiedział Kaczyński.

Oświadczył, że jeżeli PiS będzie rządził po wyborach, to „Instytut Pamięci Narodowej dalej będzie umacniany, rozbudowywany, bo Polakom prawdziwa wiedza o przeszłości i teraźniejszości jest potrzebna”.

Dodał, że „w demokracji czymś oczywistym jest fakt, że ludzie muszą wiedzieć kogo wybierają, jaka jest przeszłość tych ludzi, czego można się po nich spodziewać”.

„IPN, dlatego tak straszliwie boli opozycję i planuje go zlikwidować, ponieważ uważa, że społeczeństwo powinno być ciemne, powinno nie znać własnej historii, powinno nie być dopuszczane do różnego rodzaju informacji. Oni czasem, nawet mówią o tym wprost: jak można mówić o prawdziwych życiorysach czy powiązaniach różnych polityków – zarówno tych obecnie funkcjonujących, jak tych w nieodległej przeszłości” – mówił Kaczyński.

Lewica staje w obronie pracowników

Odniósł się także do podręcznika pod red. prof. Wojciecha Roszkowskiego pt. „Historia, teraźniejszość, przyszłość”.

„Opozycja w imię tzw. wolności rozpętała przeciwko temu podręcznikowi i jego autorowi prawdziwą wojnę, dlatego że prof. Roszkowski ośmielił się przedstawić mocno inną wizję najnowszej historii i teraźniejszości niż tą prezentowaną przez stację TVN. Profesor zwrócił uwagę na pewne oczywiste zjawiska, o których się nie mówi, albo traktuje się je, jako pozytywne, choć są bardzo negatywne” – powiedział Kaczyński.

Przypomniał, że podręcznik nie jest obowiązkowy, ale zależy od wyboru nauczyciela.

Powiedział też, że „opozycja totalna i ta, która określa się, jako nietotalna – same się określają, jako demokratyczną, czyli uznają nas za niedemokratycznych”. Mówił, że już w latach 30. Stalin stworzył koncepcję jednolitego frontu, który obejmował komunistów i te formacje, które miały charakter jednolitofrontowy i miały one mieć charakter demokratyczny a pozostali to faszyści”. „Po II wojnie światowej formacjami demokratycznymi określały się te, które budowały system totalitarny i w gruncie rzeczy podtrzymywały na początku jawną a później bardziej ukrytą rosyjską okupację” – dodał.

„Tak jest dzisiaj. Ci, którzy chcą Polski podporządkowanej, ci, którzy nie chcą demokracji tylko manipulacji – przedstawiają się jako demokraci, a ci, którzy chcą Polski niepodległej, silnej, poważanego państwa z perspektywami z piękną przyszłości są określani jako wrogowie demokracji, a czasami zdarza się, że pada słowo +faszyzm+” – uważa prezes PiS. 

W sobotę, w Ełku prezes PiS mówił m.in. jakie są przyczyny niskiej dzietności w Polsce. Kaczyński zaznaczył, że nie jest zwolennikiem „bardzo wczesnego macierzyństwa”, bo „kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką”. „Ale jak do 25. roku życia daje w szyje to, trochę żartuję, ale nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach” – ocenił.

Ta wypowiedź spotkała się z falą komentarzy, w tym bardzo krytycznych. W niedzielę, podczas spotkania z mieszkańcami Olsztyna, Kaczyński wrócił do swoich sobotnich słów na temat kobiet, alkoholu i dzietności.

„Wczoraj powiedziałem o tym, że młode kobiety ścigają się z mężczyznami, jeżeli chodzi o spożywanie alkoholu, to jest obiektywnie szkodliwe. I uczciwy polityk, jeżeli taką rzecz wie, a ja to wiem z dobrego źródła, musi o tym mówić, bo to jest, powtarzam, szkodliwe” – powiedział prezes PiS.

„Nic się na to nie poradzi, że pewne czynniki biologiczne powodują, że panie są na alkohol znacznie mniej odporne niż mężczyźni. To nie znaczy, że ja zachęcam mężczyzn, żeby nadmiernie pili” – dodał prezes PiS.

Mówił, że pierwsze lata dorosłego życia też są niesłychanie ważne i trzeba zważać na sprawę spożycia alkoholu. „I z czegoś, co wynikało ze zwykłej uczciwości, tak trzeba mówić, polityk ma obowiązek takie rzeczy mówić, robi się kampanię (polityczną) i zawsze trzeba mieć na to jakąś odpowiedź” – powiedział prezes PiS.

W sobotę w Ełku Kaczyński podkreślił, że Warszawa pomimo bogactwa jest terenem, na którym rodzi się stosunkowo mało dzieci. „Czyli to nie jest kwestia tylko materialna, to jest kwestia pewnego nastawienia ludzi, a w szczególności pań” – dodał.

„Jeżeli na przykład utrzyma się taki stan, że do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie. Pamiętajcie, że mężczyzna żeby popaść w alkoholizm to musi pić nadmiernie przeciętnie przez 20 lat. Jeden krócej, drugi dłużej, bo to zależy od cech osobniczych, a kobieta tylko dwa” – zaznaczył.

Prezes PiS powiedział, że w latach 80., jeszcze w podziemiu pracował z „najlepszym specjalistą od alkoholizmu w Polsce”. Ten opisując swoje doświadczenia z pracy jako ordynator na oddziale dla alkoholików mówił, że udało mu się wyleczyć z alkoholizmu „1/3 mężczyzn i żadnej kobiety”. „Więc radzę z tym uważać, także młodym kobietom” – dodał.

Kaczyński zaznaczył, że nie jest zwolennikiem „bardzo wczesnego macierzyństwa”, bo „kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką”. „Ale jak do 25. roku życia daje w szyje to, trochę żartuję, ale nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach” – ocenił. 

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama

31 KOMENTARZY

31 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Chory kraj
6 listopada 2022 15:38

Taka sytuacja w żabce w pod olsztyńskim miasteczku na B młode dziewczyny dokładnie 4 każda po kolei kupowała po pięćdziesiątce % w normalny dzień powszedni . Młodzież meneli na potęgę kiedyś też pili ale nie na taką skalę a dziewczyny się szanowały

M89
6 listopada 2022 19:26

Złodziej z reklamówką z biedronki wypuścił niepiśmienną hołotę z wuwuzelami. On kradnie a oni są jak mięso armatnie Putina. Żałośni bardzo.

Popularne

Wiceminister Kowalski ogłosił w Olsztynie powołanie Komitetu Obrony Wyborów. Poszukiwani członkowie